Zawsze chciałam pomagać. Niestety, moja wrodzona nieśmiałość uniemożliwiała wolontariat dla ludzi, a liczne alergie - dla zwierząt. Mam wirusa od urodzenia, więc wszelkie oddawanie krwi czy szpiku odpada.
Nawet nie wiecie, jakie to było super uczucie, gdy w końcu udało mi się wyhodować na tyle długie włosy (zawsze mi się końcówki rozdwajały), że mogłam je oddać do fundacji walki z rakiem!
Dodaj anonimowe wyznanie
Super postawa, podziwiam! To dobrze, że coraz więcej osób pomaga bezinteresownie 💕 Ale może warto byłoby popracować nad tą nieśmiałością i pomóc też sobie? Bo wiem z doświadczenia, ile taka nieśmiałość w życiu utrudnia... Powodzenia! 😘
Jakie to miłe przeczytać, że ktoś szuka każdej możliwej drogi, by pomóc, zamiast znajdować ciągłe wymówki 😊
Jeśli masz zdolności manualne możesz nauczyć się robić na szydełku i wziąć udział w akcji Ośmiorniczki dla wcześniaków :)
Moge wrzucić kase do puszki, lub jakieś jedzenie do koszyka, ale włosów nigdy bym nie oddała, za dużo dla mnie znaczą.
I oczywiście anonimowi od razu minusuja :( nie dziwię się ,że włosy tyle dla Ciebie znaczą bo dla mnie też są mega ważne
Ja niedawno dowiedziałam się ze mam raka. Jak tylko powiedzieli mi ze dostane chemioterapie pierwsza rzeczą było oddanie włosów na fundacje. Stwierdziłam ze mi i tak już się nie przydadzą, a po chemii i tak wyjda. Mogłoby być więcej takich akcji. U mnie w mieście można oddać włosy tylko w jednym salonie :(
"Mogłoby być więcej takich akcji. U mnie w mieście można oddać włosy tylko w jednym salonie :("- mówisz tak, bo zachorowałaś, wcześniej nie zdecydowałaś się oddać włosów. Typowe...
"U mnie w mieście można oddać włosy tylko w jednym salonie" - można również ściąć samemu i wysłać na adres fundacji, dla nich najważniejsze jest ścięcie zgodnie z instrukcją, a nie ścięcie w określonym salonie, przynajmniej tak jest z fundacją raknroll :)
Tak samo póki co zapuszczam ❤ 2 cm mi jeszcze brakuje, ale wierzę, że już niedługo też będę je mogła podarować.
Mega podziwiam i sama mam zamiar oddać te 25 cm mimo że moje włosy sięgają za tyłek i mają powyżej 80 cm to czuje że muszę pomóc i oddać te włosy 💕💕💕
Brawa dla ciebie!👏
Żeby pomagać zwierzętom, nie trzeba mieć z nimi kontaktu! Otwarte Klatki na przykład skupiają się na zachęcaniu ludzi do tego, by ich nie krzywdzili, robią bardzo dobrą robotę!
Wolontariat to świetna sprawa przy walce z nieśmiałością ;)