#5UodN
Kilka dni później postanowiliśmy się spotkać. Gdy tylko stanął obok mnie, miałam ochotę uciec, tak strasznie od niego śmierdziało. Naprawdę nie mogłam wytrzymać, to było nie do zniesienia!
Nie wiedziałam, co mam mu powiedzieć, było mi naprawdę głupio, bo można było zauważyć, że inaczej się zachowywałam. To było nasze pierwsze spotkanie we dwoje i zarazem ostatnie, bo okazało się, że ma dziewczynę.
Jak tak teraz to wspominam to w sumie mogłam od razu się domyślić, że śmierdzi kłamstwem...
U mnie w szkole był taki koleś, też zajęty, może to ten sam ?
Smród prawe Ci powie xD