#5Ytr5
Wzięłam najdłuższy i najszerszy pas mojego taty, zapięłam go na szyi, a drugi koniec przymocowałam do kaloryfera. W tym miejscu muszę dodać, iż mój brat należał do osób, które są w stanie jedną zabawką bawić się godzinami i nie widzą bożego świata poza nią. Tak też nie zwracał uwagi na siostrę rżącą jak koń, przywiązaną do kaloryfera i śpiewającą "Nie, nie wiecie co w moim sercu się kryje, chcę żyć i przeżyję...".
Na szczęście do pokoju wszedł ojczulek i wytłumaczył mi, że nie mogę być koniem, a kobiet nie przywiązuje się ani do mebli, ani do innych urządzeń gospodarstwa domowego, a zwłaszcza do kaloryferów :)
Jeśli chodzi o to przywiązywanie, to Grey byłby innego zdania ?
A teraz poważnie :)
Zabawa sama w sobie nie była zła, ale pasek na szyi, to raczej kiepski pomysł.
Ps. Swego czasu udawałam psa, a brat prowadził mnie na smyczy ;)
ja bratu przypinałam mu smycz do szlufki od spodni i też się tak woziliśmy po chacie XD
Ja z siostrą wchodziłam razem do hula-hop i udawałyśmy, że to gniazdo bocianów :D Ach te czasy!
haha! ja lubiłem się z koleżankami w przedszkolu tak bawić, ja udawałem psa, a one sie mną opiekowały :D
Nigdy nie ulegnę! Nigdy nie ulegnę wam nie!
Jak to w ogóle możliwe, że nie wiedziałam o istnieniu tej bajki?! :o
nie wiem, ale masz czego żałować!
Co Ty! Nadrobię to! ?
Musisz zobaczyć, jest piękna <3
To ja, gdy oglądałam Mustanga (właściwie znam wszystkie teksty na pamięć, co dopiero piosenki), rzucałam się po pokoju i wydzierałam: "Nie wiecie, co w moim sercu się kryje". :)
Bajka mojego dzieciństwa <3
Bajka całego życia. Do dziś kieruje się tekstem z jednej piosenki z tego filmu. ♥
Kocham tę bajkę :D
Dobry protest przciwko złemu traktowaniu zwierząt :D
Mądrego masz tatę :)
XD