Wczoraj, kiedy wyszłam spod prysznica, mój narzeczony spojrzał na mnie z wyrazem głębokiego skupienia i całkiem poważnie powiedział: "Nie jestem pewien czy to twoje cycki zmalały, czy cała reszta ciała wokół nich po prostu znacznie urosła...".
Z jednej strony mi przykro, ale z drugiej – postanowiłam się zważyć i faktycznie – w ostatnim czasie przytyłam 3 kg, więc najwyższy czas zabrać się za siebie. Ach, no i znaleźć nowego chłopaka!
Dodaj anonimowe wyznanie
To narzeczony czy chłopak?
Co to jest 3 kilo. Nawet nie wiem czy u kogokolwiek zauważalna jest taka różnica.
"w ostatnim czasie przytyłam 3 kg, więc najwyższy czas zabrać się za siebie. Ach, no i znaleźć nowego chłopaka! "
Porada życiowa: skoro poprzedniego chłopaka już nie ma to nie szukaj nowego. Wtedy nie będziesz musiała "brać się za siebie", nikt już cię nie będzie krytykował, paś się, paś...
Trodno by wychwycić gołym okiem przybycie czy utratę 3 kg.
Może faktycznie ci cycki zmalały 🤷
Czyli zmienić chłopaka bo co? Udowodnił, że Ciebie zna i bez oceniania stwierdził fakt?
Brawo, nie ma co się męczyć z toksykiem