#5ydN1

To wydarzyło się kiedy byłam w gimnazjum. Pojechałam z moim tatą do Warszawy, miał się tam odbyć koncert mojego ulubionego zespołu. I tu na wstępie muszę dodać, że mój tata lekko niedosłyszy. 

Okazało się, że na miejsce dotarliśmy za prędko, więc postanowiliśmy przejść się do parku. Gdy spacerowaliśmy podeszły do nas dwie dziewczyny, miały ze 20 lat. Jedna trzymała w ręku jakąś gazetę/zeszyt. W pewnym momencie zapytała "Opakowanie na okulary na 4 litery?".

Odpowiedź mojego ojca była mistrzowska "Nie wiem, nie jesteśmy z Warszawy".
gosix Odpowiedz

Takie to było trudne,że musiały się pytac
o to przypadkowego przechodnia? :D

TakaOna Odpowiedz

Etui? ; p

nve Odpowiedz

nie rozumiem

daabria

Chodzi o to iż jej tata nie dosłyszał pytania i jego odpowiedź była zupełnie bez sensu. Nie ma co rozumieć.

daabria

Zupełnie bez sensu i nie na temat.*

Dodaj anonimowe wyznanie