#6kRbk
Był długi weekend, więc pojechaliśmy do mojego miasta. Jeden dzień mieliśmy spędzić u moich dziadków. Dziadek był inżynierem górnictwa, jest to rosły facet, z krwi i kości Ślązak. Alka lubi, ale traktuje go z dystansem. Po wycieczce mieliśmy zrobić grilla, więc wybraliśmy się do sklepu. Tam dziadek spotkał swojego ulubionego sąsiada i jego wnuka - Kubę. Starszym panom nie umknęło, że ja i Kuba w podstawówce byliśmy w sobie "zakochani" i oczywiście nam o tym przypomnieli. Dzieciństwo dzieciństwem, ale Alek był trochę zazdrosny o Kubę, być może była to kwestia tego, że mój dawny kolega jest bardzo wysportowany i nie szczędził mi komplementów. Dziadek oczywiście zaprosił swojego przyjaciela wraz rodziną na nasze przyjęcie, no i tak wróciliśmy do domu i zabraliśmy się do przygotowań. Dziadek był w garażu, a ja z Alkiem w szopie obok rąbaliśmy drewno, w międzyczasie Alek umilał nam pracę żartami o górnikach i Ślązakach, bo czemu nie.
Ognisko się zaczęło i tak siedzimy sobie, miło rozmawiamy, kiedy nagle dziadek wstaje i zwraca się do Alka, że ma dla niego zadanie na męstwo. Otóż żeby sprawdzić jego siłę i wytrwałość (i to czy jest mnie godzien), musi spróbować przegiąć podkowę. Chłopak oczywiście przyjął wyzwanie i poszedł mocować się z podkową. Próbuje, próbuje i nic. Dziadek w śmiech, że tam na północy nie ma silnych facetów, więc niech może Kuba spróbuje. Oczywiście mówię Alkowi, że to nic, bo taką podkowę strasznie trudno zgiąć. No, ale do zadania wstaje Kuba. Bierze drugą podkowę i co ? I przegiął ją. Wszyscy w szoku, brawa i zachwyty. Mój chłopak potraktował to jak policzek, więc jeszcze raz próbuje tę swoją podkowę zgiąć. I dupa. Wtedy dziadek klepie go po ramieniu, mówi, że tutaj trzeba krzepy górnika, żeby tego dokonać. Bierze trzecią podkowę i bez większego problemu wygina jak mu się podoba! Biedny Alek oczywiście się lekko załamał i widziałam, że przez większość wieczoru mielił w rękach tę podkowę. Dziadek też to zauważył i powiedział, że może i siły nie ma, ale wytrwałości mu nie brakuje.
Po imprezie zabraliśmy się do sprzątania. Chciałam zebrać te nieszczęsne podkowy, biorę je do ręki i co czuję? Że podkowy dziadka i Kuby to atrapy, zrobione najpewniej z jakiegoś stopu ołowiowego, dlatego też było je łatwo wygiąć. Dziadek po prostu słyszał żarty Alka i chciał mu utrzeć nosa :)
Chłopak nadal nie wie o przekręcie. Żeby nabrać siły zapisał się na siłownię, cóż, niech wyjdzie mu na zdrowie ;)
Powiedz mu na łożu śmierci, żeby przez całe życie szedł do przodu, ale umierał w spokoju.
PS. Pomyśl jaki będzie dumny, jak po latach ćwiczeń zmiażdży prawdziwą podkowę ;-)
łorzu**** ludzie troche polskiego nie zaszkodzi ;)))
I to jest metoda :)
@moldovaeurovisionfan, serio nie wiesz, jak pisze się, łoże" czy udajesz?
"Super dziewczyna" 😒
Białe kłamstwo,co? Ale pięknie wykorzystane. :)
@Eadlyn Serio myślisz, że ktoś byłby do tego zdolny?
Wiedziałam, że tak to się skończy. :)
Osobiście nie jestem za "upokarzaniem" kogoś (nawet dla żartów, jesli mu się potem o tym potem nie powie). Szczerze mówiąc byłoby mi niesamowicie przykro, gdyby rodzina mojego chłopaka mnie potraktowała w taki sposób... Nie żebym się spinala, po prostu trochę żal mi chłopaka, bo publiczne godzenie w męskość nie jest na pewno budujące dla niego.
Mnie się nie podoba, że dziewczyna mu ciągle o tym nie powiedziała.
A publiczne szydzenie ze ślązaków, durne żarciki które nie jednego mogły obrazić to są okej, tak? Dostał za swoje i tyle, nie ma co nad tym jęczeć. Może i powinna mu powiedzieć, ale po czasie, długim czasie.
@NyggaPlz
Czy autorka gdzieś wspomniała, że on szydził? Żartował. A żartów regionalnych jest pełno o każdej części kraju i nikt się jakoś z tego powodu nie spina. Trochę dystansu.
Ja słyszałem, że na śląsku macie zajebiste powietrze, tylko trzeba je dobrze pogryźć:P
Oj nie, nie pomylił, powietrze w Krakowie, to diament, w porównaniu ze śląskiem.
Niektórzy tutaj piszą, że ojoj biedny chlopak, no i faktycznie nie było to miłe, ale nie ma się co spinac.
Dziadek potraktował chłopaka tak jak by pewnie potraktował go dziadek jego wybranki i tyle.
Różnice pokoleniowe, dawniej ludzie mieli gruba skórę.
Grunt ze Alek sie nie załamał i postanowił coś ze sobą zrobić.
Żal chłopaka, lepiej mu powiedz
Chciałam tylko napisać że u mnie w związku jest podobnie jak u was, tylko że ja jestem z północny a mój chłopak ze Śląska i też uwielbiam żarty z węgla, a mój ulubiony jest o tym że gryziecie powietrze, zawsze nim docinam mojemu chłopakowi bo on jest dumny ze swojego pochodzenia - i bardzo dobrze z resztą ;) ( zaznaczam że w Śląsku zakochałam się od pierwszego wejrzenia i w ludziach także no ale taki mały śmieszek jestem, a moje żarty nie mają obraźliwego tonu)
A ja az do wzmianki z podkowami czytalam tak jakby autorka byla facetem. 😂
W sumie to mi go nie żal. Żarty są fajne, ale z umiarem - widać dziadka Ci wnerwił.
A dziadek nie potrafił mu tego powiedzieć wprost
Nie, nie potrafił powiedzieć wprost, ponieważ większość przedstawicieli tamtego pokolenia ma we krwi kombinatorstwo, pogardę oraz urojone wysokie mniemanie o sobie. Na zewnątrz przecież trzeba się "prezentować".
odrobinkę złośliwy dziadek :) ale numer dobry :)