#6oc48
Była już późna pora, wszystkie dzieci poszły do domu, tylko nie ja. Zniecierpliwiona i znudzona czekałam na powrót mamy, jednak ona się nie pojawiała. W końcu wpadam na pomysł, aby zapytać pani, czy mogę sama iść do domu, w końcu mieszkam dwa kroki od przedszkola ( w bloku obok). O dziwo, pani się zgodziła. Ubrałam się i szczęśliwa wyszłam z przedszkola.
Niestety do domu nie dotarłam. Po drodze spotkałam koleżankę, która zaprosiła mnie do siebie do domu. Zgodziłam się bez wahania. Bawiłyśmy się na całego zapominając o bożym świecie. Co było dalej? Mama przychodzi do przedszkola i wtedy okazuje się, że jej córeczki nie ma...O mało zawału nie dostała! Zaczęło się długie i intensywne poszukiwanie. Nie wiem jakim cudem rodzice natrafili na właściwy trop.
Kiedy szliśmy do domu czułam, że nie będzie wesoło. Lania, jakie dostałam od taty nie zapomnę do końca życia. Po całym zdarzeniu przedszkolanka nadal pracowała w przedszkolu, prawdopodobnie cała sprawa została zamieciona pod dywan.
Przedszkolanki pozazdrościć..
Przedszkolanka to właśnie ta dziewczynka a pani to nauczycielka przedszkola, to jest różnica:)
@orzechoweoczy Pani to przedszkolanka, bardziej oficjalnie wychowawca przedszkolny lub nauczyciel przedszkolny, a dziewczynka (tak samo jak chłopiec) to przedszkolak.
@Rosalyn mnie uczono, że przedszkolanka i przedszkolak to dzieci, a pani to wychowawczyni :P
Ojca również:/
To przedszkolaka powinna dostać lanie nie ty
Po mojemu to obie powinny. Przedszkolanka bo dziecko mogło zostać porwane (to częste, sama miałam taką..hmm..."propozycję") a małej za szlajanie się bez uprzedzenia rodziców
Oho, zaczyna się debilem XXI wieku. Żałosna tępa dzida z Ciebie
To co, jak dziecko będzie przynosić paly do domu to rozumiem że lanie (karę) powinna dostać nauczycielka? Żałosne nowoczesne społeczeństwo, a potem wychodzi z takiego bachora niedorozwiniety terrorysta i egoista.
Iluminary widocznie ty miałaś słabą przedszkolankę i rodziców, bo może mózgu nie masz, ale kultury też.
No właśnie;\
@VictoryGlam, tym bardziej powinna mówić rodzicom, gdzie idzie. A jak przedszkolanka puściła ją do domu, to od koleżanki zadzwonić do pracy rodziców lub do tego domu pójść.
Wypuściła cię SAMĄ do domu?! A jak poszłaś do koleżanki to jej mama się nie pytała czy twoi todzice o tym wiedzą? Nic?! Jakieś miasto nieogarów albo zmyślone wyznanie...
Raczej po prostu lata 90-te. Wtedy rodzice nie skakali tak nad dziećmi, a niekompetentnych przedszkolanek było od groma.
Prawidłowa opieka, nie ma co...
Super logika rodziców- nie raczyli zadzwonić do przedszkola i powiadomić, że się spóźnią; przedszkolanka, która odpowiada za twoje życie i zdrowie robi rzecz absolutnie niedopuszczalną- puszcza Cię samą do domu, a lanie za cudze winy dostajesz Ty. Współczuję.
Nie rozumiem czemu Ty dostalas lanie... dorośli często nie są odpowiedzialni, a co dopiero dzieci.
To przedszkolanka powinna dostać lanie
Ja pamietam jak kiedys za czasow przedszkola wracalysmy z siostra z kosciola do domu (osobne wioski) byla ogromna sniezyca i tata kolezanki zaproponaowal ze nas zabierze do siebie, zjemy u nich i odwiezie nas do domu. To bylo 20 lat temu wiec nawet nie mielismy telefonu. Msza byla na 10 rano a my wrocilysmy do domu o 18. Tego lania tez nigdy nie zapomne ale najbardziej przykro mi jak pomysle jak bardzo mama musiala sie martwic...
Nie ma to jak zbić dziecko za to,że jest dzieckiem.
Jak można zlać małe dziecko za takie coś ? To przedszkolnka powinna ponieść konsekwencje.