Moja babcia zawsze twierdziła, że tylko dzieci, które mają złą opiekę, płaczą tak, że nie da się ich uspokoić.
Zmieniła zdanie, kiedy mama zostawiła mnie u niej na kilka godzin, a ja wyłam i darłam się jak opętana przez cały ten czas.
Jak miałem szczepionkę w wieku 4-5 lat, pomijając personel, ludzie z korytarza wchodzili i pytali się czy jest ok, bo według mamy wydawałem dźwięk zarzynanej świni XD
Rattler
Miałem tak samo :) Raz nawet ugryzłem pielęgniarkę..
gdziejestmojsos
Ja mam znajomą, która kilka lat temu, podczas zastrzyku, wszystkich pokopała i pogryzła po rękach, jak ją trzymali, a jednej babeczce tipsy połamała :D.
Koralina
Ja zawsze prosiłam wtedy o miseczkę na wymioty (u pielęgniarek zawsze takie są) i nakładałam ją sobie na głowę ;) żeby na pewno nie patrzeć
Wydaje mi sie, że każde dziecko( mniej lub.więcej) płacze. W ten sposób, informuje o swoich potrzebach...
zjemcikota
Albo po prostu jest rozdarte i lubi drzeć mordę, ot tyle.;)
AnonimowyWalezy
@zjemcikota, fakt tak też może być ;)
Martyna
Moi rodzice podobnie rzadko do mnie wstawali w nocy i nie musieli tak uspokajac gorzej z moją siostra :p
Przesunfotel
Oglądałam kiedyś program o manimipulacji i tam właśnie mówili, ze dzieci już od malenkosci się jej uczą i to właśnie płacz jest pierwszym jej przykładem. Ten niemowlęcy też do tego zaliczają. Trochę się z tym zgadzam, ale z drugiej strony, dorosły przyjdzie i powie co potrzebuje, a taki bejbus malutki jak ma się z innymi komunikować jak nie przez płacz? Przecież nie zawola "ej, mamo zebrałem się w pampersa" :D
Maxe
Ja byłam podobno wspaniałym dzieckiem pod tym względem bo większość czasu spałam nie ważne czy za dnia czy w nocy (ktoś nawet kiedyś pytał czy nie mam może narkolepsji)
Czytelniczka
Z tego co wiem, ja całe dnie przesypiałam i tylko wstawałam jeść...xD
WhereIsMyBrain
Mój brat był "normalnym dzieckiem". Siorka jak była mała płakała non stop, darła ryjka, nie dało jej się uciszyć, ale wyrosła na mądrą, spokojną kobietę. Ja natomiast cudowne dziecko, które, jak to powiedziała mama, mogło się usrać po pachy a i tak spało (byleby było najedzone). Za to jak podrosłam to zrobiłam się nieznośną cholerą, ale śpię nadal jak dziecko :)
kovir
Macie dzieci?
Kiedy synek mojej siostry się przewróci i zaczyna płakać ona bierze go na ręce i mówi: nic się nie stało, nie ma powodu do płaczu, nie boli cie, prawda?
i on wtedy magicznie przestaje płakać. Dzieci to małe manipulatory;)
Oluchna
Ja też bym chętnie poinformowała takie dziecko o swojej potrzebie- kablem. O potrzebie spokoju.
Niemowlaki nie potrafią mówić, więc płaczem oznajmiają o swoich potrzebach :)
TaGrubaZSilowni
Była dzieckiem, nigdzie nie pisze że niemowlakiem...
DignityHopeDestiny
Wiedziałem, że ktoś mi to wytknie, nie możecie się powstrzymać, co? ;)
W moim komentarzu nigdzie nie pisze, że jest o autorce.
Accio
DignityHopeDestiny a jednak komentarze zazwyczaj są po to, żeby komentować sytuację przedstawioną w wyznaniu.
canis
Nie wszystkie, moje dziecko nie płakało prawie wcale, teściowa twierdzi, ze mój mąż był taki sam. Natomiast moi Rodzice twierdzą, że ja wyłam jak zarzynany osioł
Nie cierpię rozdartych dzieci. Dobra, w ogóle nie lubię dzieci, ale tych rozdartych mogłabym dosłownie mordować. Jak siedzą w domu to pół biedy, ale w restauracjach, kościołach, ogółem w miejscach publicznych takie wrzeszczące, niewychowane bachory to koszmar!
Może nie zmieniła zdania tylko przykro było jej tak myślec o własnej córce czy synowej
Ankaaa
Przecież autorka była wtedy pod opieką babci, więc mogła co najwyżej źle myśleć o sobie. Tak to przynajmniej rozumiem :)
canis
@Ankaaa Ja to raczej rozumiem jako wychowywanie, mama wychowała na histeryczkę. CO może opiekunka w przedszkolu jak wyjec wyje bo mamusia tak go nauczyła i jeszcze przy wyciu ustępowała. Nic, choćby zapewniała najlepsza możliwą opiekę, lat zaniedbań wychowawczych nie cofnie
Cześć, z tej strony autorka wyznania. Pozwolę sobie sprostować wszystkie wątpliwości: miałam 7 miesięcy, więc ciężko mówić o tym, że byłam rozwydrzonym, rozdartym bachorem. :)
też mam taką babcie ponoć jak kiedyś do nich jechaliśmy to wyłam 3 godziny i ona mówiła jak sie nami zajmowała że,, ja zgnije od tego beczenia,, kochana babcia kur...a mać
Jak miałem szczepionkę w wieku 4-5 lat, pomijając personel, ludzie z korytarza wchodzili i pytali się czy jest ok, bo według mamy wydawałem dźwięk zarzynanej świni XD
Miałem tak samo :) Raz nawet ugryzłem pielęgniarkę..
Ja mam znajomą, która kilka lat temu, podczas zastrzyku, wszystkich pokopała i pogryzła po rękach, jak ją trzymali, a jednej babeczce tipsy połamała :D.
Ja zawsze prosiłam wtedy o miseczkę na wymioty (u pielęgniarek zawsze takie są) i nakładałam ją sobie na głowę ;) żeby na pewno nie patrzeć
Wydaje mi sie, że każde dziecko( mniej lub.więcej) płacze. W ten sposób, informuje o swoich potrzebach...
Albo po prostu jest rozdarte i lubi drzeć mordę, ot tyle.;)
@zjemcikota, fakt tak też może być ;)
Moi rodzice podobnie rzadko do mnie wstawali w nocy i nie musieli tak uspokajac gorzej z moją siostra :p
Oglądałam kiedyś program o manimipulacji i tam właśnie mówili, ze dzieci już od malenkosci się jej uczą i to właśnie płacz jest pierwszym jej przykładem. Ten niemowlęcy też do tego zaliczają. Trochę się z tym zgadzam, ale z drugiej strony, dorosły przyjdzie i powie co potrzebuje, a taki bejbus malutki jak ma się z innymi komunikować jak nie przez płacz? Przecież nie zawola "ej, mamo zebrałem się w pampersa" :D
Ja byłam podobno wspaniałym dzieckiem pod tym względem bo większość czasu spałam nie ważne czy za dnia czy w nocy (ktoś nawet kiedyś pytał czy nie mam może narkolepsji)
Z tego co wiem, ja całe dnie przesypiałam i tylko wstawałam jeść...xD
Mój brat był "normalnym dzieckiem". Siorka jak była mała płakała non stop, darła ryjka, nie dało jej się uciszyć, ale wyrosła na mądrą, spokojną kobietę. Ja natomiast cudowne dziecko, które, jak to powiedziała mama, mogło się usrać po pachy a i tak spało (byleby było najedzone). Za to jak podrosłam to zrobiłam się nieznośną cholerą, ale śpię nadal jak dziecko :)
Macie dzieci?
Kiedy synek mojej siostry się przewróci i zaczyna płakać ona bierze go na ręce i mówi: nic się nie stało, nie ma powodu do płaczu, nie boli cie, prawda?
i on wtedy magicznie przestaje płakać. Dzieci to małe manipulatory;)
Ja też bym chętnie poinformowała takie dziecko o swojej potrzebie- kablem. O potrzebie spokoju.
@Oluchna dobrze że z Tobą tak nie robili..
Jej teza została złamana :d
Niemowlaki nie potrafią mówić, więc płaczem oznajmiają o swoich potrzebach :)
Była dzieckiem, nigdzie nie pisze że niemowlakiem...
Wiedziałem, że ktoś mi to wytknie, nie możecie się powstrzymać, co? ;)
W moim komentarzu nigdzie nie pisze, że jest o autorce.
DignityHopeDestiny a jednak komentarze zazwyczaj są po to, żeby komentować sytuację przedstawioną w wyznaniu.
Nie wszystkie, moje dziecko nie płakało prawie wcale, teściowa twierdzi, ze mój mąż był taki sam. Natomiast moi Rodzice twierdzą, że ja wyłam jak zarzynany osioł
Nie cierpię rozdartych dzieci. Dobra, w ogóle nie lubię dzieci, ale tych rozdartych mogłabym dosłownie mordować. Jak siedzą w domu to pół biedy, ale w restauracjach, kościołach, ogółem w miejscach publicznych takie wrzeszczące, niewychowane bachory to koszmar!
Może nie zmieniła zdania tylko przykro było jej tak myślec o własnej córce czy synowej
Przecież autorka była wtedy pod opieką babci, więc mogła co najwyżej źle myśleć o sobie. Tak to przynajmniej rozumiem :)
@Ankaaa Ja to raczej rozumiem jako wychowywanie, mama wychowała na histeryczkę. CO może opiekunka w przedszkolu jak wyjec wyje bo mamusia tak go nauczyła i jeszcze przy wyciu ustępowała. Nic, choćby zapewniała najlepsza możliwą opiekę, lat zaniedbań wychowawczych nie cofnie
Acha, czyli jako dziecko, gdy byłaś u babci płakałaś. Baaardzo ciekawe...
Może chciała się pochwalic, że ma babcie?
Właściwie to: aha. Dziękuję.
Za co minusy dobrze gada polać jej.
Cześć, z tej strony autorka wyznania. Pozwolę sobie sprostować wszystkie wątpliwości: miałam 7 miesięcy, więc ciężko mówić o tym, że byłam rozwydrzonym, rozdartym bachorem. :)
PEWNIE MIALAS ZLA OPIEKE
też mam taką babcie ponoć jak kiedyś do nich jechaliśmy to wyłam 3 godziny i ona mówiła jak sie nami zajmowała że,, ja zgnije od tego beczenia,, kochana babcia kur...a mać