#762eK
Zostałam zwyzywana od katoli, nietolerancyjnych suk i innych takich. Zrobiła mi taką awanturę, że wszyscy się na nas gapili. Nie dała mi nawet się wytłumaczyć czy nawet słowa powiedzieć. Na koniec rzuciła we mnie garścią torebek cukru i stwierdziła, że nie zgadza się aby jej brat umawiał się z takim gównem jak ja. Chciała go wyciągnąć z kawiarni, ale on się nie dał, dlatego wrzasnęła, że ona tak tego nie zostawi i wybiegła. Chłopak zapłacił za wszystko i też wyszliśmy, było nam tak wstyd, że nie mieliśmy ochoty dopijać kawy.
Co takiego zrobiłam, że okazałam tak okrutnie wielki przejaw nietolerancji? Podczas dyskusji powiedziałam "sekty buddyjskie". No cóż, studiuję japonistykę i wydaje mi się, że mój wykładowca jednak lepiej wie jak nazywa się odłamy buddyzmu.
A od chłopaka przed chwilą dowiedziałam się, że jego siostra nagadała mamusi i dostał absolutny zakaz zadawania się ze mną, bo: "nacjonalistka, która uznaje swoją religię jako jedyną słuszną, jest niebezpieczna dla otoczenia i może sprowadzić go na złą drogę, nie daj boże kryminalną" (cytat mniej więcej dosłowny).
Chłopak ma to oczywiście gdzieś, jego matka jest podobno rozsądna, więc ma zamiar z nią jutro pogadać i przedstawić prawdziwą wersję wydarzeń, bo z rozmowy jasno wynikało, że sprawa została mooooocno podkoloryzowana. A jeśli się nie uda, to przecież dorosły jest i nie musi się słuchać mamusi.
Tak na koniec: Ludzie, co się z wami ostatnio dzieje? Ćpacie coś na tych spotkaniach w sprawie tolerancji? To naprawdę nie jest jedyna tego typu sytuacja z jaką się ostatnio spotkałam. Czasem nawet wstyd mi się przyznać, że mam identyczne poglądy, bo jeszcze mnie zaliczą do "typowych lewaków". Zniszczyliście feminizm, a teraz niszczycie tolerancję...
Odnośnie tolerancji - ciągle słyszę o jej braku wobec mniejszości narodowych. Cóż... tego lata pierwszy raz w życiu zostałam zaatakowana na tle rasowym przez muzułmanki, bo śmiałam wyjść z domu w sukience... Mieszkam w Niemczech.
Moja znajoma też stwierdziła że wraca do Polski. Pracowała w Niemczech jako pomoc dla starszych osób, ale po kilku sytuacjach z nachodźcami podjęła decyzję.
@Etanolansodu muzułmanie nie są źli? Poczytaj o ADF, Armii Bożego Oporu, Interahamwe czy Al-Ka`idzie...
Ale takie same skrajnosci sa po obu stronach. I przede wszystkim to sa mniejszosci danych grup. Sa najbardziej zauwazalni (przez co ludziom np feminizm kojarzy sie z histeryczkami nienawidzacymi facetow albo homoseksualisci z pol nagimi facetami z rozowym dildo), bo po prostu najglosniej krzycza i robia sensacje. Takze ja bym nie posuwala sie do stwierdzenia, ze ludzie tolerancyjni sa az tak spaczeni na tym punkcie, skoro bazujesz jedynie na tych skrajnych przypadkach.
@Etanolansodu A wszyscy muzułmanie to terroryści :P Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
@Etanolansodu Faktycznie, feminizm w obecnych czasach idzie nieco w zlym kierunku. Tylko nie wiem w jaki sposob ja go wspieram, skoro przedstawiam sie jako osoba popierajaca rownosc plci, na tych polach, ktore tego wymagaja. Chyba za bardzo sie rozpedzilas ze stwierdzeniami, ze wiekszosc fenimistek jest taka szkodliwa. Wiesz, prawdziwe feministki to nie te durne baby, ktore widzisz w telewizorze jak robia sensacje, tylko zwykle kobiety, ktore mijasz na ulicy. Widzisz, ja mimo tego, ze popieram rownosc plci (Niech bedzie ten pierwotny feminizm, wiesz, rowne prawa, ale rozne przywileje czy wymagania z racji tego, ze kazda z plci ma rozne atrybuty i mam tu na mysli glownie fizycznosc.) to kompletnie nie interesuje mnie reszta feministycznego srodowiska ani nie mam z nim stycznosci, wiec nie wiem skad zalozenie, ze osoby pokroju mojego sa od razu linczowane. Takze moim zdaniem przesadzasz. Ja nie popieram tych wszystkich chorych akcji, ktore odwalaja medialne feministki, bo to durne i zalosne i obstawiam, ze znaczna wiekszosc kobiet majacych podobne zdanie do mnie, rowniez ich nie popiera.
@Etanolansodu Skad ja wiedzialam, ze nie zrozumiesz... Mozesz byc neonazistka i nie robic nic zlego, malo by mnie to obchodzilo, skoro to tylko twoje prywatne poglady. Tak samo jak moje w kwestii rownouprawnienia. Nie nazwalabym sie wspolczesna feministka z racji "nowego znaczenia" tego slowa, a napisalam jedynie, ze jestem za rownoscia plci. I przede wszystkim nie wspieram zadnego ruchu. Nie wiem w jaki sposob moje prywatne poglady maja cokolwiek i jakkolwiek wspierac. Dzialanie moich pogladow ogranicza sie tylko do tego, ze osobiscie nie wyzyzszylabym lub ponizylabym kogos wylacznie z uwagi na plec, a nie przyrost wladzy feministkom z TV. Mam wrazenie jakbys sugerowala, ze skoro ja deklaruje takie, a nie inne poglady jest rownoznaczne, ze podążam za tym ruchem. Chyba dwa razy podkreśliłam juz, ze tak wlasnie nie jest. Ale coz, tak to bywa z dyskusjami z toba.
Welp, neonazizm jest tak samo zakazany jak nazizm
@KruksranaFrankDodda
Nie można zakazać poglądów.
Zakazane jest jedynie propagowanie ideologii a nie same wyznawanie jej.
@Etanolansodu To chyba jestes przewraziliona. Wrecz zaprzeczylam, ze jestem wspolczesna feministka. Zaznaczam jedynie, ze popieram rownouprawnienie. Wiec niby jak mam dawac komus przewage liczeba? Ile razy trzeba ci powtarzac, ze to tylko moje prywatne poglady, a nie jakis manifest. Nie wspieram w zaden sposob dzisiejszych organizacji feministycznych, pisze to poraz 3 raz, ale najwyrazniej ty wiesz lepiej co ja robie i kto na tym zyskuje.
Taka tolerancyjna, a nie dać że nie toleruje innych światopoglądów to jeszcze nie wie że sekta nie jest negatywna, to określa grupę osób wyłamanych z danej ideologii ze względu na różnice w poglądzie, lub oznacza górę ludzi zebranych wokół osoby która doświadczyła "duchowego przebudzenia". Poza tym KAŻDA wiara na świecie zaczynała jako sekta, a niektóre rozwinęły się do miana dużych religii.
Ale w języku potocznym się przyjęło to pejoratywne znaczenie, więc nie ma się co dziwić, że dla większości sekta oznacza coś negatywnego.
Oficjalnie na sekty mówi się chyba "nowe odłamy religijne" czy jakoś tak, żeby uniknąć dwuznaczności.
Klasycznym jest że tolerancyjne osoby najchętniej utopiłyby wszystkie nietolerancyjne.
@majer Skąd taki wniosek?
bo jestem tolerancyjny
Majer ma rację, polać mu! :D
Tylko lejcie tak żebyście się nie potopili.
Oczywiście że dorosły facet sam decyduje z kim się spotyka. Ale jeśli się pobierzeciecto już zawsze będziecie rodziną. I zawsze w tej rodzinie będziesz mieć wroga który knuje i kłamie przeciw Tobie.
Zawsze można tą siostrzyczkę do psychiatryka zamknąć i mieć spokój na resztę życia. Skoro ona tak odwala z byle powodu to jak ktoś by jej powiedział, że Europa jest dla białych czy, że nie lubi gejów, to ona by rzuciła mu się do gardła. Jak byłoby to przy świadkach i powtórzyło się ze dwa/ trzy razy to by ją zamknęli w pokoju bez klamek.
Siostra psychopatka dobiera odpowiednie partnerki dla małego, bezradnego braciszka:-\
Czasami nawet boimy się powiedzieć cokolwiek bo drugiej osobie się coś nie spodoba i jest wielkie oburzenie. Nie ma to posiadanie własnej opinii oraz racjii.
Lewactwo to stan umysłu. A tolerancja jest żrąca dla mózgu, dlatego oni są tacy głupi.
Tak już jest z nowomową liberalnej demokracji. Wolność, miłość, tolerancja, ale pomyśl coś inaczej, szykuj się na agresję. Najpierw słowną, potem fizyczną, a potem nawet na prześladowania prawne. Przesadzam? Le Pen dostała sądowy nakaz wykonania badań psychiatrycznych bo nazwała islamskich terrorystów terrorystami :)
Tak to jest jak człowiek nie zna tematu. Buddyzm kojarzy się z religią najmniej kontrowersyjną, ale gdy się pozna np. historię Tybetu to już przestaje być taki spokojny i cudowny.