#7qkaA

Gdy miałam jakieś cztery latka, wraz z rodzicami wyjechałam do babci na wakacje. Mama mojego tata mieszkała w malutkiej wsi, gdzie wszyscy wszystkich znają i każdy jest ze sobą spokrewniony. Rodzina często przychodziła do nas w odwiedziny. W tym jeden z moich wujków, nazwijmy go Tadek. Zawsze go bardzo lubiłam, on opowiadał mi często o zwierzątkach i innych tego typu rzeczach. Pewnego dnia wziął mnie na kolano i postanowił nauczyć mnie wierszyka. Zapamiętałam i poszłam bawić się dalej. Szczęśliwa hasałam sobie po podwórku, chodziłam do koleżanek, piłam mleko prosto od krowy. Takie to swojskie wakacje.

Ale potem przyszedł wrzesień, moi rodzice poszli do pracy, ja do przedszkola. Pani zapytała nas, co robiliśmy w wakacje i czy nauczyliśmy się jakiego wierszyka. Ja oczywiście zgłosiłam się, opowiedziałam wszystkim o swoich wakacjach i powiedziałam wierszyk.

Następnego dnia mój tatuś został wezwany do przedszkola. Dlaczego? Otóż mój wierszyk brzmiał:
- Wyszły z dziury dwa robole, takie duże, ja pier****

Panie przedszkolanki powiedziały też, że mam bardzo wybujałą wyobraźnię. Opowiadałam o wuju Tadziu, który jeździł traktorem i chodził z krową na seks. Wyobraźcie sobie, co czuł mój tata odpowiadając, że to nie moja fantazja, tylko czysta prawda. :D
Otóż wytłumaczenie było proste: Wujek chodził z krową do byka, a na pytanie mojej cioci, gdzie idzie, odpowiadał, że na seks. XD
TwentyOnePilots Odpowiedz

Już myślałam, że to będzie kolejne wyznanie o '' wujku '', który molestuje dzieci ;-; Za dużo anonimowych.

Wiiix

Ogranicz 😂

JestemPomarancza

@Wiix, ograniczyć? A gdzie tam! Lecę do następnych wyznań 😂

Mary533

Ja tak samo 😂

mieso

NIGDY nie jest za dużo anonimowych ;)

estate22

A to tylko wujek śmieszek:)

Tajfun

Ja też :) Ale dobrze że to tylko anonimowe wyznanie o szczerości dzieci ;)

niebieskiatrament Odpowiedz

Tak to jest, jak nauczycielki nie ogarniete i zycia nie znaja xD

szczerbata

Myślę, że przedszkolanki w duchu się śmiały. Gdybym miała małe dziecko to chciałabym wiedzieć kto je uczy takich tekstów.

kapelusz

Pewnie tak, a zareagować musiały :D

Este1

Jak ja kiedyś napisałam w wypracowaniu o świętach ze witalam człowieka z daleka to mi nauczycielka napisała ze nie rozumie

(Kuba przyjeżdżał z daleka, a mojej siostrze wymsknelo się i nazwała go w ten sposób. Nabijalismy się dobry tydzien)

LimoPodOkiem Odpowiedz

Właśnie z takich sytuacji można się po latach śmiać ☺

rioter Odpowiedz

Ło matko! Jakie ten wujek ma życie XD

LisaSajlos Odpowiedz

Do krowy na seks XD

ScytheRiddle Odpowiedz

Wierszyk najlepszy 💝

RikaAleksandra91 Odpowiedz

TOĆ to miastowe były...

Ambudziambu Odpowiedz

Ja w przedszkolu opowiedziałam taki uroczy wierszyk:
Mój dziadek zabił psa sposobem Rambo 2
Podłaczył go pod prąd pod 1200 Volt
Dziadek sadysta z prądu korzysta
Dzieci się cieszą, że dziadka powieszą.

Niestety niespodobał się nauczycielkom. :(

Szy8ka Odpowiedz

Ja na miejscu nauczycielki dawno bym się śmiała :D

mahatay Odpowiedz

"Mama mojego tata.." Hmm..

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie