Mam 19 lat. Jestem spokojną dziewczyną, zawsze wzorowe zachowanie, czerwony pasek. Rodzice niegdy nie mieli ze mną kłopotów, jednak nie ufają mi, ciągle mi coś zarzucają. Najgorsze jest to, że gdy są wakacje, mając tyle lat, muszę wracać do domu o 22, a w pozostałe pory roku wracam, gdy robi się ciemno. Nie mogę jeździć na imprezy. Nawet jak chcę wyjść na spacer, czy spotkać się ze znajomymi, ciągle słyszę, że znów wychodzę, że jestem "latawicą"...
Przez te zakazy straciłam już kilka koleżanek. Ciągle muszę się wykręcać, kłamać, dlaczego nie mogę wyjść, ponieważ wstyd mi się przyznać jaka jest prawda. Rozmowy z rodzicami, rozsądne argumenty nic nie dają, a ja nie mam już siły...
Dodaj anonimowe wyznanie
Moja koleżanka ma to samo tyle, że przyznaje się do tego. Któregoś razu zakazali jej jechać do kolegi dla niej wtedy bardzo ważnego na urodziny. Uciekła z domu by być na tych urodzinach. Wróciła po paru dniach i było trochę lepiej. Teraz wydaje mi się że na więcej ma pozwalane. Ja osobiście nie znam tego problemu bo mi rodzice pozwalali na dużo więc nie musiałam się stawiać :-)
Mam podobnie z zakazami... Rodzice nie potrafią zrozumieć ze dzieci dorastają. Ale masz 19 lat... Postaw im się ;)
Ja mam 23 lata i też mój ojciec mi wszystkiego zabrania i jak długo będę tu mieszkać tak długo mam go słuchać. ? koleżanek już od dawna nie mam.
Mi pozwalają ale ile to ja się naslucham ich gadania, zwłaszcza mamy. Okej, rozumiem że się martwi, ale czasem to przesada już, jakbym nie wiadomo co robiła :<
Miałam ten sam problem, jak już wyszłam nie było mnie kilka godzin w domu, to już wydzwanianie itp, gdzie jestem co robię. W końcu powiedziałam, że nie mam 15 lat, aby mnie nadzorowali, fakt martwili się o mnie, ale powiedziałam że nic mi nie grozi, zrozumieli mnie i przede wszystkim zaufali i już nie mam tego problemu. Musisz z rodzicami porozmawiać bo nie mają prawą ograniczać Ci spotkać i różnych rzeczy, jesteś młoda musisz z tego korzystać, bo jak nie teraz to kiedy ? Życzę powodzenia w konfrontacji z rodzicami i trzymam kciuki aby się udało ! ?
Na moich nie działa nic, rozmowy, krzyki, kłótnie, postawianie na swoim. Zawsze jest tak samo, a czasami nawet gorzej.
Ja też tak miałam przez całe życie. Teraz mam 22 lata i ojciec nadal próbuje mnie kontrolować z czasem powrotu. Na moje szczęście postawilam mu się i powiedziałam że mam już swoje lata i nir potrzebuje nianczenia i żeby przypomniał sobie jak sam był w moim wieku.pamiętaj teraz wybierasz się na studia więc nie będą mieli nad tobą takiej władzy więc możesz spokojnie się postawić bo w razie czego możesz wracać na swoją stancję :)
Sądząc po komentarzach rodzice pilnują tylko córek.
Zresztą ja też mam ten problem.. :x
Skąd ja to znam... Tylko u mnie to troche gorzej wygląda jak u Ciebie...
Ja muszę na noc wracać. Ale ostatnio moja mama wydarła sie na mnie a moja babcia obraziła bo nie chciałam na wycieczkę klasowa jechać. Gdzie w tym sens?
Ja zawsze miałam zakazy i dzwonienie o 21 bym juz wracała. Tyle, że takie zachowanie wzbudzały we mnie bunt i nie będąc jeszcze pełnoletnia powtarzałam, że jak już będę to niczego nie będą mogli mi zakazać a jak nie będą chcieli mnie wypuścić z domu to twardo zostane przy swoim i zadzwonie na policje, że nie chcą mnie wypuścić a jestem pełnoletnia. I teraz jak już mam skończone te 18 lat będąc np. U chłopaka wysyłam smsa, że u niego zostaje na noc i nic nie mają do gadania. Moja rada: postaw się im skoro rozmowy nic nie dają i powiedz, że jesteś pełnoletnia i dziś wrócisz np o 1 i tyle albo napisz smsa jak juz bedziesz ze znajomymi i bedzie zblizal sie czas powrotu