#8HavT

Pewnego razu wybrałam się do sklepu zoologicznego po karmę dla psa, ale tata kazał mi także kupić karmę dla rybek pod nazwa "Ochotka". Ja dużo nie myśląc podeszłam do młodego kasjera i zapytałam się "Ma pan może ochotkę?".

Kasjer najpierw popatrzył na mnie, a potem zaczął się śmiać. Ze sklepu wyszłam cała czerwona.
bojakniemytokto Odpowiedz

miał ochotkę? :D

siwa

pytanie tylko jaką ;p

S4Luk

@siwa skoro zaczął się śmiać to pewnie tylko tę dla rybek :D

siwa

@S4Luk takie rozczarowanie :D

Patusia26 Odpowiedz

A karmę kupiłaś chociaż?

americandream Odpowiedz

Hahahaha. ??? znając mnie zaczęłabym się śmiać razem z nim. Super historia :)

jatojaaniety Odpowiedz

Dla niedoinformowanych: ochotka to takie małe czerwone larwy, zwykle sprzedawane albo w woreczkach z wodą albo w mrożonych kostkach (jak czekolada)

Martina Odpowiedz

Świetna historia :-) lekka i przyjemnie sie czyta ^^ a i sytuacja bardzo zabawna ;-)

Zajaczek Odpowiedz

Hahah miałam to samo!

whiteflowers Odpowiedz

hahah :D

Dodaj anonimowe wyznanie