#8KdQ5

Jako że szczęśliwi czasu nie liczą, to nie mogę niestety powiedzieć, kiedy zdarzenie to miało miejsce. Na pewno działo się to jednak w okresie mody fryzury na grzybka i palemkę, gdy zielona koszulka z Arielką i jeansowe spodnie w Myszkę Miki świetnie współgrały z trampkami w pokemony (tak wiem, kolejne edycje tap madl i project runway już mogą powitać swego zwycięzcę).

Jako małe, przykładne dziecko postanowiłam odciążyć mą spracowaną matkę (oczywiście pod przymusem) i pójść na zakupy do sklepu spożywczego na pobliskim ryneczku. Umiałam jako tako sklejać literki, więc lista zakupów nie stanowiła dla mnie mission impossible.

Wkraczam więc do kolejki i staram się nie zostać staranowana przez otaczające mnie mohery. Gdy nadchodzi moja kolej, dzielnie wypełniam swój obowiązek. Oczywiście pomijając takie trudności jak fakt, że sprzedawca zza lady nie widział nawet, z kim przeprowadza transakcję.

Jednakże ze względu na fakt, że wychowały mnie Łamigłówki Mądrej Sówki, muszę przyznać, iż moje umiejętności matematyczne jak na tak młody wiek były dość rozwinięte. Policzyłam więc, czy hajs się zgadza. Okazało się, iż nie, ale na moją korzyść. Zyskałam całe 20 groszy.

Dźwigając już spory bagaż doświadczeń, mogę porównać ogarniające mnie uczucie do przebywania na diecie i patrzenia na ciastko z napisem „Zjedz mnie”. Odrzuciłam jednak tę pokusę godną Alicji w Krainie Czarów i zawróciłam do sklepu. Odczekałam swoje w kolejce i zwróciłam tę jakże pokaźną różnicę. W zamian zostałam najszczerszy uśmiech na świecie i kilka batoników.

Wniosek jest jeden: Uczciwość po… grubia. Smacznego dla wszystkich prawilnych!
kurkawodna Odpowiedz

Ja kiedyś dostałam 2 gr. zamiast 1 gr w reszcie i zżerało mnie poczucie winy, wróciłam do sklepu, ale pani powiedziała że mogę sobie zatrzymać jednogroszówkę :)

poziomkowska Odpowiedz

łamigłówki mądrej sówki! aż się łezka w oku kręci

noutmeg Odpowiedz

przypomniała mi się historia, kiedy na sprawdzianie z polskiego (podstawówka) pani policzyła mi za dużo punktów i wychodziła mi wyższa ocena niż powinna. zgłosiłam to, chociaż mi było głupio bo w końcu jeśli mam mniej punktów to jestem głupsza od reszty klasy, ale w nagrodę pani zostawiła wyższą ocenę :)

Czekoladowa Odpowiedz

Kiedy ostatnio byłam z Tobą na kawie, pani wydała mi 50 złoty za dużo. Byłam na tyle dobrym człowiekiem, że je oddałam, ale nie dostałam żadnych batoników, mimo tego czuję się z tym lepiej :D W końcu Twoja historia trafiła na główną :D

Im większa uczciwość, tym mniejsza wdzięczność ;/

Czekoladowa

Małe dzieci zwykle się nagradza za uczciwość żeby wpajać im ważne wartości moralne, w momencie kiedy uczciwa jest osoba dorosła, to traktuje się to niejako jak obowiązek :P

Nuska Odpowiedz

Fajnie opisana historyjka

poiuy Odpowiedz

'mission impossible' XDD

Dodaj anonimowe wyznanie