#vk8fU
Pewnego dnia mama zaprosiła ciotki na kawę. Była także babcia. Siedzieliśmy w pokoju, który był w trakcie przemeblowania. Ściany były gołe a stare ciężkie kaloryfery odsłonięte. Mama rozmawiała o czymś z ciotkami, zapewne o tym jak urządzić pokój, a ja bawiłem się na środku pokoju otoczony przez ciotki i mamę, co chwile zachwycające się rozkosznym mną.
W pewnym momencie wpadłem na genialny pomysł, żeby jeszcze bardziej zwrócić na siebie uwagę wszystkich. Wstałem... Nikt jakoś się tym nie przejął... Zaszurałem / tupnąłem nogą, tak jak to robią byki... W tym momencie wszyscy zwrócili na mnie wzrok z zaciekawieniem i zapewne rodzącym się pytaniem "Co też on znowu wymyślił?". A ja rozpędziłem się, ruszyłem biegiem... i wbiłem się z impetem w kaloryfer. Ot taki popis.
Wszyscy szok! Niedowierzanie! Co się właśnie stało? A ja siedziałem z uśmiechem na twarzy i rozciętym czołem... Na domiar złego najbliższy szpital strasznie daleko a i okres taki (chyba jakiś świąteczny), że ciężko było by się dostać. Więc mama wzięła sprawy w swoje ręce i połatała mi rozcięcie jakimiś plastrami. Rana się zagoiła, ale ja nadal mam bliznę na lewej części czoła, zanim stały się modne Harry Pottery, Popki i inne podrabiańce.
Ja swego czasu pomagałam mamę w kuchni, a że byłam niska to wrzący olej z mielonych prysnął mi do oka. Ja- w ryk, mama nie wie o co chodzi, ale zobaczyła, że trzymam się za twarz. Co zrobiła? Nalała lodowatej wody do miski, wsadziła mi do niej głowę i tym sposobem nadal mogę widzieć ? Mamy zawsze sobie poradzą ?
miałam dokładnie tę samą sytuację :x
@Dodo- jeśli mogę Cię spytać, jak masz na imię? Oczywiście jeśli chcesz powiedzieć ?
"co chwile zachwycające się rozkosznym mną. " lubiee to ! :D
Tez mam blizne na lewej stronie czola, tyle ze ja bieglam z takim plastikowym sledziem od namiotu dla dzieci. Potknelam sie a sledz wbil sie w czolo. ? Do tej pory mam z tego beke ?
Ja mam dwie blizny które jak pamiątki traktuję :) jedna co z traktora spadłem i druga co w huśtawkę wbiegłem :)
Kiedyś mówiono "do wesela się zagoi" i żyło się dalej, a teraz rodzice dmuchają i chuchają na swoje dzieci.
Brawa dla Twojej mamy, że nie wpadła w panikę i nie dramatyzowała jak większość współczesnych matek Polek. :)
"i nie dramatyzowała jak większość współczesnych matek Polek"
Naprawdę masz aż tak niskie zdanie? Nie wiem, może u ciebie w rodzinie tak robią, ale wszystkie kobiety-matki które znam, zachowały by się tak samo jak mama autorki wyznania.
@majaas polecam czytać ze zrozumieniem. :)
Ja mam bliznę na lewym ramieniu, ale po oparzeniu. Mając 2,5 roku chciałem pomóc Mamie w obsługiwaniu gości. Oczywiście ona o mym zamiarze jeszcze nie wiedziała. Podszedłem do stołu i sięgnąłem po herbatę, którą Mama przed chwilą zalała i poszła z jakimś talerzem do pokoju z gośćmi. Jako, ze sam jeszcze ledwo sięgałem blatu stołu, chwytając za uszko kubka, cała jego wrząca zawartość wylała się trochę na twarz i na moje ramię. Oczywiście spowodowało to popłoch w domu, nacierali mnie surowym białkiem, obmywali zimną wodą. O ile na twarzy nie mam blizny, o tyle me ramie nie prezentuje się najlepiej. Na pewno urozmaiciłem gościom tę wizytę u nas, bo często ją wspominają.
Ja mam na lewym ramieniu bliznę, bo jak byłam mała próbowałam dogonić starszego brata na rowerze i się wywaliłam. Ramię rozwalone i rozkrwawione. Rozkrwawione- ja przerażona. Mam bliznę.
oo mam też bliznę na czole i to również miałam bliskie spotkanie z kaloryferem! :D
Pozdrawiam :)
Ja też mam blizne na lewej części czoła i też przez uderzenie w kaloryfer ;D witaj w klubie xD
Też mam bliznę na czole. Właśnie w czasach, gdy nastała moda na Harrego Pottera, postanowiłyśmy się z kuzynką trochę pobawić. Nosiłam takie okrągłe okulary i kuzynka stwierdziła, że będę idealnym Harrym. Wyryła mi paznokciem na czole błyskawicę. Niestety, połowa nie zeszła, więc do tej pory jestem oznakowana ;)
WTF hahahahh ?
"zachwycające się rozkosznym mną" jaka skromność :D :D
tez mam blizne na czole ale za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć kiedy i jak ją sobie zrobiłem :D