#8vMSO
Od jakiegoś czasu czytam tutaj różne wyznania. Niestety, ale gdy poznałam tę stronę internetową była ona zupełnie inna.
Teraz pod każdym wyznaniem jest przynajmniej jeden komentarz typu:
- To nie jest anonimowe!
- Po co to piszesz?!
- Aha. Strasznie ciekawe. Emocje jak na grzybach.
- Tyle ludzi już o tym pisało, po co jeszcze Ty?
Naprawdę nie jest to miłe. Pisząc taki komentarz pod czyimś wyznaniem możecie pogorszyć jego stan psychiczny, lub zniwelować dystans do siebie. Nawet nie wiecie jaki macie na to wpływ.
Może autor chciał się "wygadać"? Może po prostu było mu ciężko?
Postawcie się na jego miejscu.
I nie mówię tu o ortografii. Trzeba poprawiać ludzi, aby nie kaleczyli języka.
Przemyślcie to. Czy nie lepsza byłaby ta strona, gdyby nie było niepotrzebnego "hejtu"? Nie wiem czy mogę to nazwać konstruktywną krytyką.
Mam wrażenie, że wcześniej wchodziłam na "anonimowe" a teraz wchodzę na "anonimowy hejt".
Proszę. Pomyślcie co możecie zrobić drugiemu człowiekowi, zanim napiszecie taki raniący komentarz.
Cześć.
Ja postawił bym jeszcze dodatkowy zarzut. Teraz duża część wyznań jest po prostu zmyślona i to jeszcze tak perfidnie, że czuć na 3 kilometry. Zwykłe pchanie się na główną
Dokladnie! A w 'regulaminie' pierwsza uwaga dotyczy tego, żeby wyznanie bylo prawdziwe..
Niestety tak jest, ale zastanawia mnie co jest z ludzmi, ktorzy zmyslaja te wyznania? Cieszy ich "anonimowa popularnosc?" Przeciez i tak nikt nie wie kto to napisal... o.O
Moze satysfakcjonuje ich, ze ludzie in wierzą, że własnie dążą współczuciem, służą pocieszeniem i radą... I to jest dopiero krzywdzenie uczuć innych i szydzenie z nich, kiedy takie wyznanie się napisze i pewnie tylko czeka na komentarze...
Ale większość jest prawdziwa, a wy od razu oceniacie. Pod każdym wyznaniem jest co najmniej jeden komentarz "zmyślone wyznanie". Czy wy jesteście jacyś wszechwiedzący?
Dla niektórych jedynym osiągnięciem życiowym jest wymyślenie i dodanie zmyślonej historii.
Teraz to co chwile jakaś creepypasta, czy paranormalne zdolności. Może i wierzę w takie rzeczy ale zaraz z anonimowych wychodzi że co druga osoba widziała ducha/przyszłość, w wymyślaniu doszło już do tego, że gdyby ktoś wymodził historię jak to go UFO porwało i jakimś cudem dostałoby się to na główną, to zaraz co chwile by się pojawiały historię o tym jak im źle bo kiedyś porwało ich UFO.
A zmyśloną można poznać łatwo, chociażby ile już było historii typu "Mam 15 lat, a historia wydarzyła się w 2001 roku, miałam wtedy 5 lat"
Czy historie ewidentnie naciągane bo przedstawiona jest jakaś historia np. w urzędzie, a jest całkowicie sprzeczna z przepisami prawa.
Efekt wymyślania historii bez znajomości tematu i wyobraźnia ponosi.
Dodatkowo te branie na litość tylko by zdobywać plusy, jesteś chory, w życiu ci nie wyszło, ktoś zrobił ci przykrość to leć na anonimowe i to opisz, hak coś to trochę podkręć, wkoncu od czego masz wyobraźnię. Wyznanie na głównej gwarantowane
Ale wiecie, jak boli, gdy pod prawdziwym wyznaniem pełno jest komentarzy typu "niemożliwe", "zmyslone", "było gdzieśtam"?
Człowiek się otwiera, omija bariery psychiczne, tylko po to, aby usłyszeć, że zmyslil historie swojego życia.
Nosz k-r-w!
Dużo ostatnio wyznań "rakowych". Sama siedzę w temacie głęboko (zbyt...) i wyczuwam fałsz na odległość dwóch galaktyk. Ale nie piszę "KLAMSTWO". Zwyczajnie proszę o sprostowanie zawiłości.
Można po ludzku? Można.
Okazcie trochę empatii...
@grzejniczek Przez to przestałam oceniać wyznania (najwyżej na minus jak mi się nie podoba). Jak dla mnie to nie ma sensu, bo po co komu chwilowy fejm? Ja nie mam bladego pojęcia jakie wyznanie czytałam wczoraj. Owszem, zdarzają się użytkownicy, którzy pamiętają jakie było tydzień temu, ale raczej dlatego, że je skomentowali i mogą do niego wrócić. A tak to nie.
Albo na mistrzów
Kiedys napisalam swoje wyznanie, bardzo dla mnie bolesne (moze pisałam dość chaotycznie z tego powodu... ?) i zostałam oskarżona o zmyślenie historii... to tylko głupia strona internetowa, ale było mi bardzo przykro, bo pisałam je ze łzami w oczach, nie mogąc nikomu innemu o tym opowiedzieć. Było mi cieżko, bo potrzebowałam anonimowego wyznania.
nie każda historia, która wydaje sie wam nieprawdopodobna jest zmyślona.
A skoro ktoś je pisze to widocznie ma jakis cel.
Fajnie, że ktoś ujął to w wyznaniu, bo to co się tutaj czasem dzieje to po prostu kpiny.
Dokładnie, od kilku dni zbierałam się żeby napisać takie wyznanie...
Tak na przykład wyznania żywcem wzięte z jakiegoś taniego czasopisma. Mnie denerwuje kiedy ktoś ciągle czepia się ortografii zamiast pisać komentarz z treścią.
Chyba, ze ortografia itp. naprawdę są na takim poziomie, że przeszkadzają w zrozumieniu wyznania.
Nie wiem, dlaczego zminusowaliście GallaAnonima, przecież powiedział prawdę. Ja też jakiś czas temu (myślę, że nie jedyna) chciałam to tutaj napisać.
zwyczajnie pisanie o tym w komentarzach nie dawało skutków, fajnie że ktoś napisał co myśli wiele z nas.
Wreszcie doczekałam się cudu na anonimowych!
Podobne wyznanie napisałam msc temu,ale odrzucono.
No cóż autorko/autorze zrobiłaś\eś to co należy i za to jestem cholernie wdzięczna. Pozdrawiam..
Tak. Tylko od problemów psychologicznych, czy jak to autor powiedział, że osoba chce się wygadać. Są odpowiednie fora internetowe, gdzie można uzyskać o wile lepszą pomoc. Anonimowe stało się zbiorem wszystkiego. Można powiedzieć, że minęło się z powołaniem.
@pepefrog - ludzie, którzy czepiają się ortografii innych po prostu nie mają lepszych argumentów na dyskusję. Żenujące...
@WhereIsMyBrain - ja też nie wiem... siedzą tu chyba jakieś dzieciaki co minusują wszystko po złym dniu w szkole.
anakonda257, tak debilnego argumentu jeszcze nie słyszałam. Czyli co, cała Polska ma mówić i pisać: ,, wzionść" ,,włanczać" i ,, ubrać buty"? Będę poprawiać ludzi jak źle napiszą jakieś słowo, tak samo przyjmę poprawę od innych. Co najwyżej Twoja postawa jest tu żenująca. No błagam! W ogóle, co ma poprawianie ortografii do dyskusji? Ehh.
To prawda kiedyś nie było tu tyle hejtow, ale początkowe wyznania były śmieszne... Kompromitujące autora...Teraz większość to jest o chorobach psychicznych...śmierci i traumie...a prawda jest taka, że większość nie chce o tym czytać, bo po pierwsze chcą się posmiac a nie dolowac po drugie ludzie, którzy nie doświadczyli gwałtu, choroby psychicznej nie dopuszcza do siebie, że takie rzeczy dzieją się każdego dnia i mogą spotkać każdego... Ja rozumiem, że ktoś chce się wygadac, ale internet jest obszerny i mogą znaleźć strony odpowiednie do tego...Tu zaraz włącza się tryb każdy wie najlepiej co dana osoba ma zrobić... I każdy jest najmadrzejszy... A po za tym jeśli ktoś ma problemy to najlepszym rozwiązaniem jet rozmowa na żywo a nie wirtualnym świecie... Bo to doprowadzi do tego, że w wirtualnym świecie będzie cacy a real będzie bee... A to w żadnym wypadku nie rozwiąże problemów tylko je poglebi...
Jest również oficjalny regulamin anonimowych (gdzieś tu na stronie nie pamiętam już gdzie) i jest tam wyraźnie napisane, że nie jest to portal do wyżalania się.
...
...
...
...
...
Masz tu wielokropki do kolejnych wypowiedzi ;)
Ten regulamin jest tylko dla zasady. W FAQ pisze wszystko. Wymyślili coś czego, sami nie przestrzegają.
Zgadzm się z Xjazzix, dodam tylko, że każdy kto dodaje jakąkolwiek treść do internetu powinien być przygotowany na krytykę, a nawet na chamski hejt. Takie są jego prawa i standardy...
OH Roxana dziękuje..😍😍😍 jak mi e końcu przycisk kropki wysiadzie to będę mogła skopiować... Xd dziękuje..serio..najlepszy prezent jaki tu dostalam... Aż się lezka w oku kręci... Xdd
Xjazzix dobrze gada, polać jej
Wiadomo, każdy lubi się pośmiać. Ale też nigdzie nie jest napisane, że to jest strona do pośmieszkowania i trzeba dawać takie wyznania, które rozbawią innych. A mówienie o przykrych sytuacjach z życia niekoniecznie jest równoważne z wyżalaniem.
Dokładnie. Na anonimowych od dłuższego czasu są same smutne treści. Gwałty i nieszczęśliwe miłości. I traumy. Bez urazy, ale anonimowe czytam np podczas przerwy w pracy, chcę się odstresować, a tu znów litania żali. Dlatego ostatnio komentarze są negatywne.
Poza tym sorry- mam pisać coś na silę, żeby zupełnie nieznanej mi osobie było lepiej? A co ja jestem, niebieska linia? To naprawdę nie jest portal do rozwiązywania cudzych problemów.
Xjazzix po części się z Tobą zgadzam, ale chcę się odnieść do jednego zdania konkretnie. Jeśli chodzi o : "jeśli ktoś ma problemy to najlepszym rozwiązaniem jet rozmowa na żywo a nie wirtualnym świecie" - Oczywiście racja ale naprawdę są osoby, które nie potrafią rozmawiać o problemach, uczuciach z innymi. Napisanie czegoś anonimowo jest swego rodzaju przełamaniem się w drodze do poprawy swojego postępowania. Może nie każdy to zrozumie ale już samo opisanie swojego życia jest nie lada wyzwaniem dla kogoś całkowicie w sobie zamkniętego, no i dla kogoś kto nie ma bliskiej osoby.
Częściowo się zgadzam, ale jednocześnie warto zauważyć, że znaczna część wyznań jest tak naprawdę o niczym. Ani zabawne, ani w jakikolwiek sposób przejmujące, czy ciekawe. Nie można też traktować każdego megatywnego komentarza jako hejtu. Osoby dodające wyznania muszą być przygotowane, że nie każdy oczekuje na kolejne wyznanie jakiejkolwiek osoby z jakimkolwiek problemem, byleby tylko walnąć jakimś motywującym, czy po raz n-ty tym samym tekstem.
Wyznanie to wyznanie, nie ma spełniać jakiś konkretnych kryteriów. Są wyznania, które są nijakie i nie wiadomo jak się do nich odnieść.
Cytat z dzialu "najczęściej zadawane pytania" (stworzony przez twórców strony):
"Chcę się po prostu wyżalić, czy to dobre miejsce? - Niestety nie. Publikujemy wyznania, które mogą być interesujące dla czytelników. Każdy potrzebuje się czasami komuś wyżalić z tego co mu na sercu leży, ale niestety lektura narzekań typu "dziewczyna mnie rzuciła", "nie mam dziewczyny", "mam ochotę się zabić" nie jest ciekawa dla obcych ludzi w internecie.
Mam problemy, z którymi sobie nie radzę i chciałbym aby ktoś mi poradził, czy to dobre miejsce? - Niestety nie. Nie akceptujemy takich tekstów. Szukanie porad w poważnych sprawach u przypadkowych ludzi w serwisie rozrywkowym to kiepski pomysł, mogłoby z tego być więcej szkody niż pożytku".
A jednak ciągle zostają dodawane coraz to nudniejsze wyznania, w których autor pp prostu się żali. Ehh..
Jedna, mała uwaga. Ta strona to nie jest darmowa psychoterapia, jeśli czyjś stan psychiczny może pogorszyć się przez fakt, że nie wszyscy chcą go głaskać po główce to niech szuka innej strony. Albo wyżali się pamiętniczkowi.
Hejt jest zły, jednak krytyka - nie. Jeśli komuś przeszkadza, cóż, >^ jest x, proszę z niego skorzystać.
Przecież zależność jest prosta. Skoro wyznania są coraz bardziej gówniane, to ludzie mówią o tym w komentarzach. Wystarczy podnieść poziom wyznań i znikną pretensje od komentujących.
A co do poziomu wyznań - jeśli ktoś nie wie o czym mówię, niech poczyta sobie kilka stron zawierających pierwsze wyznania, które pojawiły się w tym serwisie. Sam tak zrobiłem jakiś czas temu i teraz całkowicie rozumiem czemu ludzie obecnie narzekają :-)
Żeby się wygadac można znaleźć stronę tej tematyki. No sorry ale mało kogo obchodzi to, że masz raka, jesteś chory psychicznie czy też, że zostałas zgwałcona. Wielu ludzi zadaje pytanie pod wyznaniem 'co w tym anonimowego?' Odpisuja mu ze autor... kiedy znalazłam ta stronę pod każdym wyznaniem były max 3 komentarze, wyznania były śmieszne, takie których autor nie opowiedział by najbliższym, wiec myślę, że taka też miała być tematyka tej strony. .. a ludzie którzy umieszczają tutaj wyznania powinni się spodziewać, że zawsze znajdzie się ktoś kto ich skrytykuje
Zgodzę się z tym że jest za dużo hejtow ale też ta strona nie jest po to żeby się żalić
W wyznaniu można się wyżalić, opisać trudną sytuację, problem, a takie "wypisanie" tego wszystkiego daje czasem ulgę. Pozdrawiam :)
@soryniedzisiaj powtórzę jak w innym komentarzu: istnieje oficjalny regulamin anonimowych (gdzieś tu na stronie nie pamiętam już gdzie) i jest tam wyraźnie napisane, że nie jest to portal do wyżalania się.
@SoryNieDzisiaj
Nie, ta strona nie jest od tego żeby się tu wyżalić czy opisać trudną sytuację. Nawet jest to wyraźnie napisane w regulaminie strony albo przed napisaniem wyznania, nie pamiętam dokładnie. Nie myśl że jestem jakaś bezduszna bo tak nie jest, sama zwykle wspieram osoby z problemem, wiem że pomaga wygadanie się ale to nie jest miejsce na to, nie wchodzimy na tą stronę żeby się użalać nad innymi.
Nie jest to portal do wyxalania się, ale tp nie znaczy przecież, że ktoś nie może opisać swojej smutnej historii. To nie musi być od razu wyzalanie się. Poza tym ja akurat lubię i smutne i wesołe historie, ale co kto lubi to już jego sprawa.
@Angua - LOL... serio? To, że ktoś chce się wyżalić to ma zaraz depresję i ma się leczyć? Zdrowi i szczęśliwi ludzie także się żalą.
@DODA
Zgodzę się że można opisywać też smutne historie a nie tylko wesołe ale też bez przesady
No dobra, ale to nie jest miejsce do wyzalania się. ..