#9HbNz
Trzy lata po powrocie z tygodniowych wakacji także zabrałam się za ćwiczenia. Standardowo zaczęłam od rozśpiewania się, po czym płynnie przechodziłam od mniej skomplikowanych utworów do tych trudniejszych. Trwało to około dwóch godzin. Godzinę po tym, jak skończyłam, usłyszałam dzwonek do drzwi. Jak się okazało był to mój nowy sąsiad - Filip, który wprowadził się do domu obok dwa dni wcześniej, więc nie miałam jeszcze okazji go poznać. Wręczył mi wielki bukiet czerwonych róż i powiedział, że nigdy wcześniej nie słyszał tak pięknego głosu i zaprosił mnie na kawę.
Odkąd jesteśmy razem śpiewam mu codziennie. W tamtym roku, w rocznicę naszego pierwszego spotkania, wzięliśmy ślub, a niedługo urodzi nam się córeczka.
Pozdrawiamy bardzo gorąco anonimowe - Hania, Filip i ja. ;)
Jakbym ja zaczęła śpiewać to prawdopodobnie przyszłaby policja z psychiatrą a nie miłość mojego życia ;) szczęścia, Misie ❤
Może zakochałabyś się w policjancie ;)
Lepiej policjant niż psychiatra 😂
Do mnie to by jeszcze egzorcyste przysłali, tak dla towarzystwa :D
.
Kaszubka - jesteś może z Kościerzyny?;)
Szybunia, prawie :p
O, skoro o Kaszubach mowa, jest ktoś z Gołubia? Koło Kościerzyny.
Kaszubskie anonimy ❤
Hahaha mam to samo
Pjona ✋
Ja tez kiedys sobie spoewałam, tak z nudów. Przyszła sąsiadka i powiedziala żebym sie zamknęła bo nie moze spać =.=
Śpiewałam*
Mogłaś jej powiedzieć żeby się zamknęła bo nie możesz śpiewać.
@kittykatie39 rozśmieszył mnie twój komentarz 😂
Nie dziwię się sąsiadce. Nikt nie lubi, kiedy zakłóca się jego sen.
Ja tez sie jej nie dziwię, ALE JA MYSLALAM ZE NIKT MNIE NIE SŁYSZY, wiec chyba kazdy byłby wtedy na moim miejscu czerwony (ew trupio blady) ;-;
"Trzy lata po powrocie z tygodniowych wakacji "
O właśnie. Czyli miała 3 letnią przerwę w śpiewaniu czy to błąd? ;)
pewnie chodziło jej o "trzy lata temu, jak wróciła z tygodniowych wakacji" Ja tak to rozumiem ;)
Nawiązując do tego, że nikt nie słyszy.
Mieszkam w bloku, często sobie coś gram. Jakoś tak byłem przekonany, że nikt tego nie słyszy dopóki nie usłyszałem jak sąsiad z klatki w sklepie nucił utwory, które grałem. Teraz czasem odczuwam tremę, bo jak w trakcie ćwiczeń wychodzą różne "kiksy" to zastanawiam się co sobie myślą sąsiedzi :D
PS: Gratulację :P Obyś zaraziła córeczkę muzyką, bo to super sprawa!
Na czym grasz ,że sąsiedzi słyszą na tyle dokładnie żeby przynucać sobie twoje piosenki ? :D
didyoumissme - na pianinie :P
Studiuję na Akademii Muzycznej i również śpiewam codziennie. Jednak do mnie nigdy nie przyszła miłość życia. Jedyna wizyta to sąsiad z pretensjami, że więcej tego wycia nie zniesie, a to była tylko Królowa Nocy z Czarodziejskiego Fletu. :')
Operowe diwy, łączmy się. Współczuję sąsiadom, że muszą słuchać tych wyjców, szczególnie kiedy bawię się w Królową Nocy, a co gorsze- w dziką Walkirię.
Kiedyś śpiewałam na caly glos w słuchawkach. No darłam się konkretnie. I tańczyłam do tego jakiś dziki plemienny taniec. Miałam zamknięte oczy. Myślałam ze nikogo nie ma w domu. Nagle spostrzegłam w drzwiach mamę wiec szybko zdjęłam słuchawki i postawiłam się do pionu. Gapimy sie tak na Sb a ona: Co ty dziecko robisz? 👶 . . .
Jak ja zaczęłam sobie śpiewać w łazience to mój ojciec otworzył drzwi z wielkim chukiem bo myślał że się duszę czy coś ;_;
dobry nick ;_;
Dzięki 😎
Ryk godowy
To mnie tak rozśmieszyło, że siedzę i śmieję się w domu na cały głos!!!
maslo11 powstrzymaj te karuze.. blablablabla. serio? bawi cie to?
Jak ja śpiewam to przychodzi mama i mówi: dziecko zrób coś dla muzyki nie śpiewaj