Wszyscy się mnie pytają, jak udaje mi się operować noworodki, skoro jestem kobietą. Nikomu nie mówię, że po stracie własnego przed zrobieniem specjalizacji przestałam odczuwać emocje w stosunku do dzieci i to pchnęło mnie w tym kierunku. Ręka nigdy mi nie drgnęła. Zawsze zimna i opanowana. Dla mnie to tylko ciało i przedmiot mojej pracy.
PS Nie mogę więcej mieć dzieci.
Dodaj anonimowe wyznanie
A co ma płeć do chirurgii dziecięcej?
Że mężczyzna traktuje małe dzieci jak mięso?
Razi mnie to stwierdzenie.
Wiadomo, facet rżnie co się da.
Autorka zacytowała innych ludzi.
Inaczej wyglądają relacje kobiet z dziećmi, a inaczej mężczyzn. Kobiety z natury wyczulone są na dziecięcy płacz, słyszą każde ich piśnięcie, ciężej przychodzi im zignorowanie krzyku. To biologia, natura. Kompletnie inny wymiar ma relacja kobiet z dziećmi. Uważam, że trochę przesadne wnioski wyciągasz. Aczkolwiek rozumiem nerwa, zapewne dobry ojciec z Ciebie
Toro
Przesadnym jest zakładać, że mężczyzn mniej dotyka los/zdrowie/cierpienie dziecka.
Kobiety bywają wrażliwsze, ale nie generalizujmy.
Taki trochę skrajny przykład, ale chyba nikt nie ma bardziej przeje@ane w więzieniu jak pedofil.
To że kobiety częściej kierują się emocjami stawia je w niekorzystnym świetle jesli chodzi o wysokie stanowiska decyzyjne. Dlatego ciągle walczą o równość i parytety, szkoda że nie biją się tak samo o stanowiska np. szambonurkini :)))
Hans reszta to tylko Twoje dopowiedzenie. Kobiety bez względu na to czy mają swoje dzieci, czy ich nie mają, mocniej reagują na bodźce wysyłane przez dziecko. Mówię tu o samej biologii, a nie trosce i miłości.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3618419/
Choćby te badanie na to wskazuje.
Mogłabym też odszukać badanie na temat reakcji kobiet i mężczyzn na hałasy dobiegające zza okna, chodziło o czujność na zagrożenie. Kobiety śpią normalnie nic nie słysząc, mężczyźni się wybudzają.
Więcej wywodów nie poczynię.
Wydaje mi się, że dobrze jest wykonywać pracę na zimno. Dla wielu ludzi tego typu operacje mogą być trudne, być może właśnie dzięki Tobie uratowane zostaje życie. Kto wie, czy inni lekarze tak dobrze by sobie radzili w operacjach z noworodkami, które trafiły do Ciebie.
Ściskam Cię mocno ♥️
Jakie to ma znaczenie? Jesteś lekarzem. Jakoś wątpię w prawdziwość tego wyznania, choć może się mylę
Przestańcie zmyślać te historie o chirurgach.
Właśnie, chirurdzy nie istnieją. Nie są też ludźmi, a nawet jak są to nie przytrafiają im się przykre sytuację.
W którym momencie ludziom zaczęło się wydawać, że podejrzliwość i brak ufności na każdym kroku to powinna być domyślna postawa?
Samo życie go tego nauczyło.