Za granicę wyjechałam jeszcze jako dziecko. Co za tym idzie, nie czytałam wielu polskich lektur. Niedawno jednak zakupiłam całkiem sporo książek, które omawia się w gimnazjum i liceum. Rodzice są zadowoleni, że chcę się zanurzyć w polskiej literaturze, a prawda jest taka, że chcę w końcu zrozumieć memy, np. o Łęckiej i Wokulskim. Tak że "Lalka" pójdzie na pierwszy ogień. Życzcie mi powodzenia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Serio? Wystarczyłoby przeczytać streszczenia.
Nie zniechęcaj jej, niech przeczyta oryginał :)
Jakbym cofnął się w czasie, to bym przeczytał streszczenie lalki, dwa tygodnie męczyłem się z tym gownem, 4 godziny 50 stron, bo czytałem ze zrozumieniem, a treść często była nudna i wkurzająca, zwłaszcza opisy tej dziwki głównego bohatera, może ktoś to lubi, ale ja nie polecam, a niestety to jest koronny tytuł maturalny
Fajnie, że chcesz czytać, choć akurat uważam że jest wiele lepszych polskich książek, niż lektury (z małymi wyjątkami - Czarne stopy, Kamienie na szaniec). Mam nadzieję, że się nie zniechęcisz Lalką, a co gorsza Nad Niemnem:)
Ja przeczytałam Lalkę w 4. klasie podstawówki i tyle co zrozumiałam to mi się bardzo podobała. W ogóle bardzo lubię lektury szkolne. Przecież to nie są książki pisane przez ministrów oświaty. W swoim czasie to były po prostu normalne książki :)
W tych memach chodzi o to, że stary dziad stalkował młodą dziewczynę i współczesne incele nie mogą przeboleć, że go odrzuciła
O, raz się z tobą zgadzam :) chciał mieć zabawkę, a zdanie tej dziewczyny uznał za mało istotne, czy jej się to podoba czy nie. Potraktował ją przedmiotowo - bardzo się staram, więc mi się należy. Pytanie czy on by chciał być z pierwszą lepszą dziewczyną, która bardzo się o niego stara.
No ale była niestety idiotka, bo mocno piekliła się o tytuł szlachcica, mimo, że bohater miał w ciul kasy, a ponadto ta sprawa z metalem lżejszym niż powietrze, który zwyczajnie zgubiła, a z tego też by miała sporo kasy, nie dziwię się, że na końcu przestała dawać Starskiemu, a poszła dawać księżom
No to widzisz, była jaka była, może nie za bystra. Ale kobiety w tamtych czasach trzymano z dala od ważnych tematów, miała prawo nie wiedzieć na czym świat stoi. Natomiast śmieszne jest, robienie z Wokulskiego niepoprawnego romantyka, ze złamanym serduszkiem, podczas gdy on po prostu zakochał się w młodej, ładnej lasce, która jak sam twierdzisz była pustą idiotka. I zrobił sobie z niej bożka. Ewidentnie go nie chciała, a on się pchał. Traktował ją mega przedmiotowo, jak trofeum, żeby mieć pannę z wyższych sfer i już totalnie uszczęśliwić swoje ego.
@MaryL4 Trochę masz racji, ale był to celowy zabieg Prusa, chciał obnażyć wady romantyzmu, jako przestarzałej, szkodliwej ideologii, to były czasy pozytywizmu, uwazano romantyczne zrywy narodowe za skrajna głupotę, bo po wojnie i odzyskaniu przez Polskę wolności będą potrzebni ludzie do odbudowania społeczeństwa, cała Lalka jest propaganda pozytywizmu. Sam Wokulski był postacią skrajna, wahał się właśnie między romantyzmem i pozytywizmem, gość lubił innowacje i spełniał hasła pozytywizmu, ale jednocześnie wyniszczal go romantyzm, który został mu wpojony, stąd scena jak ciśnie romantycznymi książkami w kąt. Ta miłość miała być nieodpowiednia i miała go niszczyć, żeby ukazać słuszność przeminiecia epoki romantyzmu, wymownym symbolem jest śmierć Rzeckiego, jako ostatniego romantyka.
Czyli kupiłaś jedną książkę. Opracowanie wszystko by ci wyjaśniło.