#9aqH3

Dziś rano jechałem sobie spokojnie tramwajem do pracy. Wokół sporo osób zajętych swoimi sprawami, wśród nich ona. Kobieta w okolicach trzydziestki, śliczna, blond włosy, elegancko ubrana. Jechała zamyślona, patrząc gdzieś w przestrzeń. Trzymała w rękach okazały wieniec z napisem "Ostatnie Pożegnanie".

Pomyślałem, że to smutne. Środa rano, a dziewczyna jedzie na pogrzeb. Oboje wysiadaliśmy na przystanku Rynek. Tam czekał na nią starszy gość w garniturze. Spojrzał na nią, na wieniec, znów na nią i powiedział: "Ostatnie Pożegnanie... ty kur*a idiotko! Ona odchodzi z pracy a nie z tego świata!".
polka Odpowiedz

Myślałam że byli parą a ona chciała mu w ten sposób "pokazać" że to koniec.

Inu

ja tez xd

Lorenzo Odpowiedz

A my z ekipą kupiliśmy wieniec z "Ostatnie pożegnanie" na zakończenie szkoły. To było naprawdę ostatnie pożegnanie, nie zjawiliśmy się nawet po latach na spotkanie klasowe.

anonimowy

Hahaha ! Dobre ! :)

proanonimlulus

Lol zrobię tak

TakaOna Odpowiedz

Musiała lubić tą koleżankę ;)

Dodaj anonimowe wyznanie