#FwWyV

Dwa lata temu w Dzień Matki zapomniałem złożyć mojej mamie życzeń. Było mi głupio, dlatego rok temu chciałem się zrehabilitować. Kupiłem kwiaty i prezent, a nawet ładny papier do zapakowania tego prezentu. Zadowolony z siebie siadłem przy kompie i zająłem się swoimi sprawami.

Pół godziny później z pracy wróciła moja mama. Wziąłem się do pakowania prezentu w ten papier, gdy usłyszałem, że puka do moich drzwi “Czy mogę wejść?”. Nie byłem jeszcze przygotowany, a musiałem ją szybko powstrzymać przed wejściem, tym bardziej że często w takich sytuacjach wchodziła bez czekania na odpowiedź. Co wymyśliłem? “NIE WCHODŹ MAMO, BO WALĘ KONIA!”.

Reszta dnia upłynęła w wyjątkowo niezręcznej atmosferze...
Kindzax33 Odpowiedz

Mogłeś darować sobie trzy ostatnie słowa. :p

kolka001 Odpowiedz

:')

keddar Odpowiedz

:)

PL966 Odpowiedz

trzeba było powiedzieć mamie by weszła to by był dla niej najlepszy prezent gdyby się dowiedziała że synuś dorasta

redbull Odpowiedz

Trzeba miec z glowa

Dodaj anonimowe wyznanie