#9h2zu
Doszło do tego, że nabawiłam się jakiejś nerwicy, no nie umiem z nim spać. Najpierw się stresuję pójściem do sypialni i w ogóle senność idzie precz ze strachu. A jak znajdę się w łóżku, to przy każdej próbie zaśnięcia jestem dźgana w plecy, on gwiżdże, szturcha, na koniec mam stracha zasnąć. Zasypiam teraz (bogu dzięki urlop), kiedy on po 8-9 godzinach snu wstaje, ok. 8.00. Ja śpię w sumie 4-4,5 godziny, a i tak po tym słyszę, że „śpię do południa“.
Jutro czeka nas rozmowa - mam dosyć mojej nerwicy sennej, chcę rozdzielności łóżkowej, chcę się wyspać. Wstyd mi, że tak chrapię...
Serio?
Kurcze, dorośli ludzie a nie potrafią sobie poradzić z tak błahą sprawą?
Na chrapanie są tysiące metod. Od leków, po zabiegi a kończąc na zatyczkach do uszu.
A jak już to nie pomoże to naprawdę nie widzę problemu w ogrzaniu pokoju.
Przeciez ten problem nie pojawił się wczoraj.
Moj mąż okropnie chrapie jak leży na plecach. Jak się kładzie na lewym boku - jest ok. Może wystarczy zmiana pozycji podczas snu? :)
Trzeba znaleźć jakiś kompromis. Mnie bardzo przeszkadza chrapanie, ale nie na tyle żeby spać osobno z ukochanym. Ja nauczyłam się korzystać z zatyczek- polecam wszystkim.
A co do reszty wyznania, no to cóż- w związku trzeba rozmawiać, znajdować kompromisy. Mój mąż zawsze spał przy włączanym tv, a ja przy włączonym nie mogłam zasnąć - więc jak kładziemy się spać to ustawiamy zegar wyłączania ;) powodzenia, i pamiętaj że zawsze znajdziecie jakieś wyjście z sytuacji- tylko bądźcie ze sobą szczerzy
Czemu masz nieogrzewany pokój?
Może mają kozę w sypialni? :P
Wyłączenie ogrzewania na noc w nieużywanych pomieszczeniach ma sens(chociaż z rozsądkiem, żeby nie wyziębi tak, by w dzień się nie dało ogrzać), ale jeśli wie, że będzie musiała spać po za wspólną sypialnią, jest to bez sensu.
Podejrzewam, że pierwszy raz uciekła że wspólnego łóżka, do pokoju (np. salonu) którego nie ogrzewa na noc, bo nikogo normalnie tam nie ma.
Nie dziwię się mu. Jak koło mnie ktoś chrapie, to dla zaspanego mózgu pomysł uduszenia delikwenta poduszką wydaje się szalenie kuszący.
Szkoda, że nie rozwiązaliście problemu wcześniej - czy to medycznie, czy faktycznie urządzając dwie sypialnie.
To odkręć kaloryfer w pokoju.
Moj maz tez chrapal. Zrobil zabieg u laryngologa. Zabieg trwa ok 10 min. Znieczulenie miejscowe. We Frankfurcie nad Odrą kosztowalo to 100 euro. Od 5 lat, spokój. Polecam.
Co to był za zabieg ? Daj mi jakiś namiar, kontakt. Błagam potrzebuje czegoś takiego na gwałt.
Jak żona chrapie i chcę ją uciszyć, to ją po pupie głaszczę :).
Kup mu zatyczki do uszu
Bo kupienie desnoranu to takie skomplikowane zadanie i nie dorosłas do takich poważnych decyzji.
@Sara1234567 desnoran nie działa ;p
@Sara1234567 tylko że przyczyn chrapania może być multum. czasami dopiero operacja pomaga
są aplikacje które nagrywają gdy ktoś mówi przez sen. na chrapanie też zadziała
@arnie Serio jest taka aplikacja? jak się nazywa? 😁
Ja też mam taką, nazywa się "dyktafon zainstalowany fabrycznie w telefonie". Nawet zazwyczaj nie trzeba niczego szukać i ściągać, zwykły dyktafon wszystko nagra.
@Serwatka31 - Owszem, nagra, ale chodzi raczej o to, żeby nagrywać tylko mówienie przez sen/ chrapanie, zamiast włączania dyktafonu na kilka godzin i zapisywanie kilkugodzinnego pliku. Prawda?
Jedną z takich aplikacji jest Sleepcycle.
współczuję męża 😥