Jak byliśmy z bratem mali, to dziadkowie kupili nam kubki z naszymi imionami. Później wiele razy śmiali się z innymi dorosłymi, że jesteśmy tacy rozkoszni, bo wymieniamy się swoimi kubkami. Tak naprawdę to my po prostu nie umieliśmy jeszcze czytać.
Dodaj anonimowe wyznanie
A śmiechom nie było końca.
"To ja i mój brat"
Chwila dla ciebie! ;D
wszyscy smiali sie i dokazywali
A kierowca klaskał talerzami
A listonosz pokładał się ze śmiechu
Dziwne że dziadkowie na to nie wpadli
ja zostalam przylapana na czytaniu przez mame gdy mialam ok 5 lat