Kiedyś ciężko mi się wstawało do szkoły, głównie dlatego, że miałam „sklejone” oczy i ciężko było mi je otworzyć. Tak więc zanim się porządnie rozbudziłam, wszystko robiłam z prawie zamkniętymi oczami.
Poszłam do toalety na poranną jedyneczkę. Szybko mi się „odkleiły”, jak się zorientowałam, że nie podniosłam klapy od sedesu... Niestety było już za późno.
Dodaj anonimowe wyznanie
I nie czułaś ze siadasz na zamkniętą deskę?
Może się brzydzi i na Małysza robi.
Swojego własnego kibla się brzydzi?
Są tacy, co się własnych klamek brzydzą.
Pamiętam że też mi się zdarzyło nasikać na zamkniętą deskę i do dziś się głowię, JAK mogłam nie poczuć, że jest zamknięta. W dodatku to było dwa razy :D Na swoje usprawiedliwienie powiem, że miałam wtedy jakieś 8 lat i wysoką gorączkę.
SheDevil, nie jest to chyba AŻ TAK nieprawdopodobne.
Również brzydzę się własnego kibla. I nikt nie musi przyjeżdżać.
Jak można mieć sklejone oczy? Rozumiem być półprzytomnym rano, ale nie widzieć co się robi?
Mogły być zaropiałe i posklejać się w rzęsach... Ale zdecydowanie nie jest to normalne i zdaje mi się, że świadczy o jakichś niemiłych problemach z oczami :/
Kiedy byłem mały też właśnie taki problem z zaropiałymi oczami i nie mogłem ich z rana otworzyć. Miałem na to jakieś krople i od tamtego czasu nie mam żadnych problemów.
Zaropiałe oczy często towarzyszą zapaleniu spojówek
może to metafora na problem z otwarciem oczu z przemęczenia
Tzn. Nie, że dosłownie ma się problem z ich otwarciem, tylko, że kosztuje to dużo siły, a po otwarciu oczy przez pewien czas lekko bolą (sam tak mam)
„Sklejenie oczu, czyli po prostu sklejenie wydzieliną rzęs występuje np. przy bakteryjnym zapaleniu spojówek, ale też przy alergicznym zapaleniu spojówek- dużo ludzi uczulonych na pyłki różnych roślin może tego doświadczyć.
Ja tak pociemku w toi toiu zrobilama na "malysza" co z tego ze chcialam kulturalnie jak i tak w mokrych spodniach na chate wracalam
Ja zawsze lizałam palce i przecierałam oczy xd
Jak można nie czuć srania na zamkniętej desce... Zmyślasz albo jesteś debilką. Albo obie opcje na raz... XD
south park mi się przypomniał