#A5KyW
Pewnego dnia kosiłem trawę kosą spalinową za zakładem. Zawsze do moich rąk trafia największą kosa z dostępnych, bo ma najwyższe obroty, tnie wszystko bardzo dobrze i jest wydajna.
Z tematem lecę ostro, lecę jak szalony i nagle wkosiłem się w reklamówkę, zdarza się. Wyłączam tę kosę, żeby wyciągnąć reklamówkę. W tym samym momencie poczułem bardzo nieprzyjemny zapach i wydawało mi się, jakby coś mnie opryskało.
Tak...
Wkosiłem się w reklamówkę, do którejś ktoś nasrał...
Cały kombinezon roboczy, maska, nauszniki, czapka i moje długie włosy... w gównie!
Pozdrawiam.
Czekamy na wyznanie Janusza, który nasrał do torby ... :(
Nie widział ten Janusz gdzieś jakegos śmietnika?? :(
Jakiś czas temu było wyznanie chłopaka którego "przyszpiliło" i załatwił się w reklamówkę. Zostawił ją w krzakach razem z majtkami. Niestety nie mogę znaleźć tego wyznania, może ktoś inny pomoże.
Może jakiś właściciel psa posprzątał po swoim pupilu- co się ceni- tylko porzucił i gówno i reklamówkę...
Chyba bym zwymiotowała na Twoim miejscu
Nawet nie chcę sobie wyobrażać takiego combo.
Zauważ tylko, że on jest facetem xD
No i co z tego?
Hermiono, przecie my, faceci, to odrębna rasa. Lecimy tylko na cycki i tyłek kobiet, jesteśmy tępi i uważamy że wypróżniają się tęczą i motylkami, a okres to czas, kiedy trzeba się ulotnić i nie przychodzić przez tydzień, bo nie można się pieprzyć. I, oczywiście, nie ma u nas miejsca na rzeczy ludzkie typu: wymioty, płacz, ból; bo jesteśmy wtedy męską ci*ą. Fajnie, nie?
Matko ja to rzyg na miejscu
Przykre że w XXI wieku ludzie za przeproszeniem srają do reklamówek i wyrzucają je w pierwsze lepsze krzaki...
Równie dobrze mogła to być psia kupa. Marne pocieszenie ale zawsze :D
Chyba lepiej psia niż ludzka ale co ja się tam znam xd
Rzadkie doświadczenie 😂
Niekoniecznie musiało to być ludzkie gowno xD może ktoś posprzatal kupę po swoim psie do reklamowi i reklamówkę wywalił nie do kosza?
Jem ; (
Zasada Anonimowych: nie jedz czytając wyznania! 😂
Mój dziadek kiedyś kosił trawę u siebie na podwórku, na którym mój piesek zostawił mu ,,małą" niespodziankę.. Jak się domyślacie trafił na tą niespodziankę i wyglądał tak samo jak chłopak, który opisał to w swoim wyznaniu wyżej, tyle tylko, że resztki znalazły się na jego twarzy :/ A obiad, który wcześniej zjadł, znalazł się na trawniku XD Do tej pory obwinia za to swojego psa i mojej babci... biedaczek :/
Jak mialam 7 lat to nasralam do reklamowki bo lazienka byla zajeta..
Gowniana sprawa