Opowiem wam historię, która przydarzyła się w moim dzieciństwie a dokładnie w przedszkolu. Pewne wydarzenie utkwiło mi w pamięci, było to rozdanie nagród w konkursie plastycznym. Wzięło w nim udział parę osób w tym ja i pewien kolega. Gdy jury zaczęło czytać wyniki, wszystkie dzieci zgromadziły się w kręgu i czekały ze zniecierpliwieniem na nagrody.
Po wyczytaniu trzeciego i drugiego miejsca przyszła kolej na pierwsze. Mój kolega zajął pierwsze miejsce i jego nagrodą była deskorolka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że po nagrodę podjechał na wózku inwalidzkim.
Dzisiaj wydawać się wam może to smutne, lecz ja piszę to z uśmiechem na twarzy wiedząc, że kolega jest pełnosprawny ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
"opowiem wam historię z mego życia
mały epizod wyjdzie dziś z ukrycia...' zawsze z tym kojarzą mi się takie wstępy :')
Z czego to? Bo coś mi świta :)
amnestia- piosenka disco polo "4 osiemnastki "
Cztery osiemnastki :D :D :D
dzięki. 😂😂😂
cztery osiemnastki tylko w moim samochodzie :D
Czytając anonimowe mam wrażenie że to spisek i oni zawsze tak dobierają nagrody ;)
Czyli to było tak na żarty? -.-
Ale był pełnoprawny od początku czy dzięki deskorolce zmotywowal się do ciężkiej pracy nad sobą i już nie potrzebuje wózka?
Hahaha :D
Wydłuż ten tekst...
XD
W sensie, że nie można już dawać kropek niezgubek
Skąd jury miało wiedzieć że jest niepełnosprawny ? Dobrze że chodzi deska się przydała :D
I w taki oto sposób została zapoczątkowana era na te głupie ped*ły w rurkach udające że coś potrafią na równie ped*lskich deskorolkach.
POZDRO
nie wydaje mi się :/
@Bochen zabłysnąłeś 👍
Musisz być bardzo sfrustrowanym człowiekiem.
you must be fun at parties
No idiota