#AOpSz

Moi rodzice to typowi „wygrańcy”. Zawodowo się ustawili (prawnik i lekarka), do tego wszyscy ich lubią. A ja? A ja jestem nieudacznikiem. Nauka nie szła za dobrze, zdarzyła się powtórka klasy. Nie mam nawet pojęcia, co chcę robić w życiu. I zwyczajnie mi wstyd. Oni twierdzą, że mam się nie przejmować, że coś dla siebie znajdę, że wcale się mnie nie wstydzą - ale ja wiem, że to tylko słowa, a jest inaczej.
PinkiPig Odpowiedz

Większość autorów tutejszych wyznać dali by się pociachać za takich rodziców.

samezboki

zgadza się - ale widzisz, i tak jest źle, bo są nieszczerzy, a gdyby byli szczerzy, to też źle, bo chodzą w koszulach w kratkę :F

Smiejzeleczka

A może oni są szczerzy i nie wstydzą się dziecka? Tylko autor ma takie wrażenie.

jankostanko33

Jakoś strasznie dumni pewnie nie są, ale akceptują swoje dziecko takie, jakim jest, z wszystkimi jego słabościami i nie mają wobec niego nierealnych oczekiwań. Autor zamiast narzekać powinien się cieszyć, że ma rodziców, którzy kochają go bezwarunkowo.

szinigami Odpowiedz

Ogarnięcie życiowe naprawdę dużo daje. Nie trzeba kończyć prestiżowych studiów, (ani w ogóle studiów), żeby osiągnąć sukces. Czasem wystarczy zwykły pomysł na siebie.

Jessepinkman

Dokładnie, jakaś własna działalność, biznes. Tym lepiej, że ma wsparcie rodziców, bo na pewno wspomogliby go finansowo na początek.

sinusoidazemniejest

Pomysł na siebie albo elastyczność - w sensie gotowość szukania poza swoim zawodem, doszkalania się, ciekawości, głodu wiedzy ;) no i trochę wytrwałości :p

GravityFalls Odpowiedz

Oj tam, wydaje mi się że masz kochanych rodziców. Oni są zawsze dumni ze swoich dzieci. Może po prostu droga naukowa to nie twoja droga? Albo np lubisz ściśle jeden przedmiot?
Trzymam kciuki!

nacomi13 Odpowiedz

A wiesz że w większośc ludzi którzy cos wygrali to osiągneli to ciężka pracą i wieloma godzinami spędzonymi nad książkami? Nauka nie kazdemu przychodzi łatwo.Ile masz lat?Idź do dobrego liceum i poproś rodziców o korepetycje skoro ich stać.Ja byłam przeciętną uczennicą, a dzięki temu się dostałam na medycyne i ją skończyłam.

livanir

W gimnazjum korepetycje z języków. Codziennie z godzina nad książkami( nawet w wakacje), a często więcej niż godzina. Niewiele to dało, bo jestem w tym słaba. Na gimnazjalnych miałam ok 60% angielski i 70% rosyjski... Ciężka praca nic nie da, jak się do czegoś nie ma predyspozycji. Wtedy zamiast na siłe tracić bezproduktywnie czas, lepiej nauczyć się tego w podstawach i skupić na czymś, co przysłoni daną wadę.

Chopparini

Sama nauka to nie klucz do sukcesu co juz kilka osob tu pisze. Ba nawet ogarniecie nie gwarantuje zatrudnienia/kariery w wybranym kierunku. Do tego dochodzi szczęście/znajomości, wyczucie rynku itd. Niektórzy potrafią mieć strasznego pecha w tych sprawch. Tym bardziej że autor sam nie wie w jakim kierunku chce iść.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Ciesz się, że masz takich rodziców. Jak nie idzie Ci nauka, to pomyśl o jakimś zawodzie, ale takim co sprawia Ci przyjemność. Dziś dobre zawody to: fryzjer, sprzątaczka, kosmetyczka, elektryk, i w zasadzie wszystko co związane z remontami. Jeśli coś z tego idzie Ci dobrze, to naucz się porządnie fachu, różnych sztuczek związanych z zawodem i załóż działalność z tym związaną. Zawsze możesz przecież poprosić o pomoc rodziców w wystartowaniu działalności. Mam znajomą w podobnej sytuacji. Ojciec prawnik, matka urzędniczka. Córka, no bez zdolności do nauki, ale bardzo lubiła zajmować się włosami. Rodzice wysłali ją na zagraniczne kursy i pomogli otworzyć własny salon.

PaniDyrektor Odpowiedz

Większość ludzi nie ma pojęcia co ze sobą robić w życiu. Po prostu z czasem przyzwyczaja się na danej sytuacji. Co nie oznacza, ze nie warto mierzyć wyżej i stale podnosić swoich kwalifikacji. Trzeba się jednak pogodzić z faktem, że ten pomysł na siebie może nigdy nie nadejść - i też będzie okej 😉

bazienka Odpowiedz

przecież nie każdy musi być genialny i w wieku 18 lat wiedzieć, co chce robic w zyciu
nie wiem na jakim etapie edukacji ejstes, ale może jeszcze masz czas poprobowac roznych rzecyz w ramach pracy wakacyjnej, kursow?

ohlala Odpowiedz

A może jednak warto zaufać rodzicom? Mam znajomych, którzy również są świetnie ustawieni (oboje siedzą w prawie, a do tego ich rodzice też prawnicy), jakiś czas temu dorobili się dziecka i faktycznie dalsza rodzina już przebąkuje, żeby dziecko kierować na prawnika/lekarza (dzieciak jeszcze nie mówi...), ale oni mają to w nosie. Jak o tym rozmawialiśmy, to oni szczerze powiedzieli, że najważniejsze dla nich jest szczęście dziecka.
To, że jeszcze nie wiesz, co chcesz robić, nie czyni z Ciebie nieudacznika. Nawet, jeśli nie będziesz zarabiać grubego hajsu, to możesz spełniać się w innej dziedzinie życia i będzie to równie wartościowe.

Ekslencja Odpowiedz

Jeśli faktycznie cię jakoś wspierają, to na pewno robią to szczerze, nie każdy prawnik czy lekarz jest taki, jak ci się wydaje. Na pewno wierzą, że pomimo takich a nie innnych ocen odnajdziesz szczęście i odniesiesz sukces

5tgbvfr4 Odpowiedz

To zależy jakiego typu jesteś człowiekiem.
Są tacy co maja dobrą pojemność umysłu i do tego są pracowici, tacy kończą jak się w marę poszczęści tak jak twoi rodzice.
Są też tacy co nie mają wielkich zdolności umysłowych ale są pracowici, ci z kolei jeżeli odkryją swoje predyspozycje i będą je rozwijać to zostają inżynierami, technikami itd.
Na końcu są tacy co nie są ani rozgarnięci ani pracowici, w tej grupie rzadko który prowadzi "normalne" życie.

Ja na przykład nalezę do tej drugiej grupy, a jak moja kobieta zobaczyła moje oceny z młodości to nie uwierzyła że są takie kiepskie.

Jeżeli masz takie przemyślenia to raczej nie należysz do tej trzeciej grupy, więc rozwijaj swoje predyspozycje (nie musisz ich lubić) a na pewno ci się to opłaci.

Ps. Wygląda na to że masz zaniżoną samoocenę, ja z tego powodu przez wiele lat zarabiałem o wiele mniej niż powinienem, bo myślałem że moja praca jest mało warta tylko dla tego że z taką łatwością ją wykonywałem. Najprościej się tego pozbyć w konfrontacji, na przykład załatwiając różne sprawy w urzędach czy sklepach, na pewno twoi rodzice się pozbędą paru takich ze swoich barków. Żadna szkoła nie nauczy cię walczyć o swoje (posiadać siłę przebicia), a jest to równie ważne co posiadanie wiedzy oraz umiejętność jej wykorzystywania.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie