Mieszkam w czteropiętrowym bloku na ostatnim piętrze. Wracałem mocno pijany z urodzin koleżanki. Wchodzę do klatki i próbuję się wspiąć na sam szczyt po schodach. Pewnie minęło kilka dobrych minut zanim dotarłem po drzwi. Wchodząc do mieszkania od razu wpadłem do toalety. Sikam, sikam i tak kątem oka patrzę a tu wanna, a ja mam prysznic. Lekko zdziwiony, bo jeszcze rano był prysznic.
A tu nagle ojciec wchodzi, za łeb mnie i do domu. Okazało się że byłem piętro niżej u sąsiada. Do tej pory sąsiedzi patrzą na mnie dziwnie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Sąsiedzi nie zamykają drzwi późnym wieczorem? :)
Ciekawe czy ulotki nie dostał :D
Mnie jeszcze zastanawia to, jak tata go znalzał. Czyżby sąsid zadzwonił i powiedzia "pański syn sika mi w mieszkaniu:"?;P
Spokojnie... Teraz już BD ;)
Ich mina musiała być bezcenna xDD
Ja byłabym bardziej niż "lekko zdziwiona", ale widać jesteś wprawiony w bojach ;D
Moze bylo juz rano :D moze niezle kolega nam zabalował :D