#AoHOL

Wyznanie nawiązuje do coraz większej ilości pojawiających się zrzutek pieniężnych organizowanych przez osoby prywatne na rzecz leczenie ludzi lub zwierząt i konsekwencji z nich wynikających.

Coraz więcej pojawia się informacji o próbach wyłudzenia pieniędzy przez fałszywe zbiórki. Jakiś czas temu zostało zebrane paręset tysięcy na leczenie chłopca, który nie istnieje. Zagłębiając się w wiadomości, takich drobnych przekrętów jest niemało. I tutaj pojawia się problem dla osób, które naprawdę potrzebują pomocy. Dalsza część wyznania jest już całkiem anonimowa.

Od pięciu lat leczę się - zaczęło się od depresji i anoreksji po gwałcie, potem uraz kręgosłupa w wypadku (przy RTG wyszło, że i zwapnienie tkanek miękkich), uszkodzenie słuchu i błędnika (które były skutkiem przesuniętych w wypadku kręgów na poziomie C4/C5). Przez większość tych wydarzeń przeszedł ze mną mój obecny mąż (wypadek samochodowy miał miejsce podczas naszej pierwszej wspólnej wycieczki - kierowca jadący za nami nie zareagował na to, że jest awaryjne hamowanie przed zjazdem na autostradę i skasował nam cały tył). Jako, że moja mama zawsze na mnie krzyczała, gdy się żaliłam, to o swoim zdrowiu czy sytuacji materialnej ani jej, ani nikomu innemu nie mówiłam. Jakoś z mężem dawaliśmy sobie radę, może nie było nas stać na wakacje czy wyjście do restauracji, ale było ok.

Niestety w tym roku to mój mąż trafił do szpitala. Podejrzenie wylewu, na szczęście niepotwierdzone badaniami, za to wyszło sporo innych komplikacji zdrowotnych. Jego dochodzenie do siebie trwało ponad 2 miesiące, a to on jest główną osobą utrzymującą rodzinę (ja pracuję u niego, on jest szefem małej firmy, generującej niewielki zysk, ale po prostu kocha to, co robi i sprawia mu to ogromną radość).

Mieliśmy w te wakacje chociaż załatać dach. Sytuację mamy fatalną, przecieka, na suficie, ścianach i w szafkach grzyb, na korytarzu odpada sufit. Odłożone pieniądze, które zbieraliśmy na ten cel trzy lata, musieliśmy przeznaczyć na życie, leki, rehabilitacje.
Więc założyłam zbiórkę, opisując w niej moje choroby, bo na to mam pełną dokumentację. Próba proszenia obcych ludzi o udostępnienie (i dodanie, że mam dokumentację, a poza tym za każdy grosz się odwdzięczę) kończy się wyzwiskami o oszustach, k*rwach i szmatach, które za*ranej d*py do pracy nie ruszą.

Pozostało tylko wierzyć, że przez kilka najbliższych lat przetrwamy, bo kredytu nikt nam nie da.
Antarees Odpowiedz

Autorko, podaj nam adres zbiórki. Postaram się coś dorzucić po wypłacie.

Niveam

Podpisuje się, też chętnie pomogę.

Oromi

Też pomogę!

@Antarees nic z tego :) Anonimowi to serwis, na którym linków publikować się nie da :) Za to gdyby ktoś z Was chciał, można skontaktować się ze mną przez Instagram (bo do niego nie trzeba podawać linku...). Chyba, że i to zaraz zniknie :)
kari_ra93
Pozdrawiam wszystkich gorąco i dziękuję za każdy komentarz podnoszący na duchu.
Jesteście wspaniali! ❤

NieMamLoginuFak Odpowiedz

Jest tyle zbiórek, że ludzie juz nie reagują. Sama mam w znajomych osoby, które dziennie po kilkanaście zbiórek udostępniają i chociaż wstyd to zauważyłam, że coraz częściej przesuwam w dół widząc te posty nawet nie czytając :/ ostatnio poruszyła mnie tylko zbiórka na detektywa dla siostry pewnego chłopaka który zaginął i którego dziewczyna jest prawdopodobnie zamieszana w to zaginięcie. I tobie autorko prześlę jak podasz adres.

Kurina3

Ja chyba jestem gorsza, bo usuwam za znajomych osoby, które notorycznie zaśmiecają mi tablicę takimi postami.
W przeszłości chciałam wspomóc jakiś szczytny cel, ale okazało się, że nie mogłam użyć ani PayPala ani zagranicznej karty bankowej :/

zakretas123 Odpowiedz

Bo to powinno pójść drogą pantoflową: przez znajomych. Wtedy ich znajomi też udostępnią i pójdzie. Pomysł z księdzem również z uważam za dobry.

Droga pantoflową też nic nie dała. Moi bliscy znajomi podawali dalej. Nie mam nikomu za złe, że nie reaguje. Mamy XXI wiek, teraz sporo akcji budzi naszą podejrzliwość 🙂

HerbatkaMalinowaa Odpowiedz

Może masz w okolicy dobrego księdza, który by wam pomógł finansowo?

pacynkazeszmatek

I tak okłamie, ze jest biednym księdzem i utrzymuje sie z datków bezdomnych

gustav199020

Ksiądz i pomoc finansowa? to raczej nie idzie w parze.

PurpleLila

Wybacz, ale strasznie śmiechłam po przeczytaniu tego komentarza

PlayingTheAngel

Są też dobrzy księża

veriki

A niby dlaczego śmiechłaś? Bo media wykreowały obraz pazernego księdza w najnowszym audi? Uważam, że to bardzo dobry pomysł! W mojej parafii już któryś ksiądz z rzędu bardzo wspiera potrzebujących i przeznacza na nich mnóstwo, nawet swoich prywatnych funduszy.

PurpleLila

Naprawdę myślisz, że wszystko jest kreacją mediów?

gorzkakawa

Przecież Kościół jako wspólnota ma duży zasięg działania, a ksiądz jako pewnego rodzaju autorytet będzie nadawał wiarygodności sprawie i ludzie chętniej zdecydują się pomóc. Myślę, że to jest naprawdę dobry pomysł. Nie wiem po co tu się rozwodzić nad moralnością księży.

@HerbatkaMalinowaa tak prawdę powiedziawszy nawet nie wzięłam tego pod uwagę. I w sumie nie zaszkodzi mi podejść do proboszcza z całą dokumentacją 😊

bobylon89

Jestem ateistą, ale wierzę w dobrych księży. Warto szukać pomocy wszędzie, więc powodzenia autorko.

HerbatkaMalinowaa

Ja wierzę, że są dobrzy księża. Cieszę się, że pomysł się spodobał. :)

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
ScottHoying Odpowiedz

To ja z drugiej strony - byłam wolontariuszką w Szlachetnej Paczce. Darczyńca jednej z rodzin wypiął się na ich potrzeby, wobec czego w dzień Finału (dostarczania paczek) wolontariusze zbierali potrzebne rzeczy. Ogłaszaliśmy listę artykułów wszędzie, jak szaleni bombardowaliśmy social media. AZ w końcu... Udało się. Rowerek do rehabilitacji dla niepełnosprawnej dziewczynki, kilogramy proszków do prania...

Ale to nie wszystko. Drugiego dnia finału jedna rodzina miała dostać 0,5t węgla.
Nie, nikt nie ma tego na stanie.
Dlatego założyłam zbiórkę pieniędzy, potrzebne było ok. 500 zł z tego co pamiętam.
W kilka godzin - tak, kilka godzin - uzbierało się dokładnie tyle. A nawet więcej. Łącznie na węgiel przeznaczone było 700 zł. Wolontariuszka oddalona do tej rodziny płakała, jak jej o tym powiedziałam (przez telefon).
Nadmiar pieniędzy przeznaczony został na wzbogacenie paczki o kilka "bonusów" takich jak ubrania i żywność.

Nigdy nie przestanę być wdzięczna anonimowemu panu z Twittera, który wpłacił 200 zł na zbiórkę zorganizowaną przez nieznaną nikomu osobę.

Nalli

Mieliśmy bardzo podbną sytuację w SzP. Paczka, która dał darczyńca delikatnie mówiąc nie nadawała się dla rodziny. W kilka godzin udało się zebrać sumę na nową paczkę, w tym na wózek inwalidzki dla starszej pani.

Nineth Odpowiedz

Komentarz Trelellele jest obrzydliwy! Czy Ty człowieku odróżniasz żebranie od prośby o wsparcie?
Popieram natomiast prośbę o udostępnienie danych zbiórki. Myślę, że więcej osób postara się coś dorzucić.

MalaMiUk Odpowiedz

Podaj linka do zbiorki prosze x dorzuce cos od siebie x

Lewkonja

Nie można linku :( Ktoś może napisać komentarz z linkiem, dodać go, ale nikt inny tego nie zauważy. Tak jest w serwisie Anonimowych, w sumie nie wiem, dlaczego.
Można za to dodać link ze spacjami w środku, wtedy się da :)

Peters Odpowiedz

Moim zdaniem powinnaś załatwić sprawę zbiórki pieniędzy w kancelarii parafialnej. W mojej parafii ostatnio udało się ubierać aż 100 tys złotych na leczenie pewnej kobitki,
a nikt do końca nie miał pewności czy ona była naprawdę chora. Z tego co wiem większość pieniędzy została uzbierana od łatwo wiernych emerytek.

fenomenc Odpowiedz

Pilnie podaj tu link

Demonik Odpowiedz

Poproszę o Twoje namiary, link do strony,fejsa itd. Udostępnię to w gronie znajomych na pewno nikt nie będzie.cie wyzywal
I życzę dużo.zdrowia i cierpliwości! :)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie