#BNxjy

Bardzo nie lubię mentalności starych bab w kościele w pierwszej ławce klepią różaniec, a w domu uprzykrzają życie rodzinie. 
Moja koleżanka miała właśnie taką cudowną mamusię. Nie akceptowała jej jako synowej i na każdym kroku uprzykrzała życie. A, że zamieszkali razem po ślubie to było tego spoto. Zrobili remont domu i wybudowali łazienkę, żeby nie musieć kąpać się w miednicy i chodzić do wychodka - źle. 

Gotowała i dbała o dom - źle. Z zaciśniętymi zębami przeżyła nawet fakt, że kobieta przyprowadziła dla swojego synusia lepszą kandydatkę na żonę (rozwódkę) tylko po to, żeby sprawić synowej przykrość. Złota dziewczyna znosiła to wszytko tłumacząc wiek mamusi. No a mamusia po tygodniu robienia świństw leciała do kościoła, modliła się gorliwie i przyjmowała komunie jakby nigdy nic. 

Po mszy zaś z koleżankami z kółka różańcowego obrabiała tyłek synowej jaka to zła jest, nie dba o dom, nie dba o męża i teściową. Nie mam szacunku do takich ludzi za grosz.
anonimu5 Odpowiedz

A ja się dziwię, że widząc, że ma taką "cudowną" teściową chciała nadal tam mieszkać i w ogóle cokolwiek w tym domu robić. Już lepiej się dusić w wynajętej kawalerce niż z własnej woli dzielić przestrzeń prywatną z kimś takim i patrzeć na nią każdego dnia...

Kurina3

Dokładnie. Kiedyś byłam o krok od zakupu domu na współę z teściową. W ostatniej chwili i my i teściowa się ogarneliśmy i zrezygnowaliśmy z tego cudownego pomysłu. Ufff... Do dziś czuję ulgę, że poszliśmy po rozum do głowy :)

anonimu5

Mój brat z żoną niestety kilka lat mieszkali u jego teściowej i po tych latach oboje tego żałowali, że tak późno się obudzili. Tyle kasy co włożyli w ten dom, to już by mieli pół mieszkania spłacone. Bo teściowa stale wymyslała, że a to okna trzeba wymienić, to dach nowy, a to pralka by się nowa przydała... I co? I tak musieli się wynieść, bo atmosfera tym była chora...

Shadowcat7 Odpowiedz

Rozbawiła mnie ta rozwódka w nawiasie :)

fckgworld Odpowiedz

Ej, ej, rozwódki nie zawsze są złe :P

Sara1234567 Odpowiedz

Twoja koleżanka to idiotka. I tyle w temacie.
Dawała robić z siebie szmatę, to tylko głupi by nie skorzystał.
Co to za problem iść na swoje i mieć spokój? A... już wiem z jak się lubi być traktowanym jak ścierwo, to może być problem.

bazienka Odpowiedz

wyprowadzka i niech sobie mamusia myje dupsko w misce i sama caly dom utrzymuje
a maz ani be ani me na to wszystko?
w zyciu nie zgodze sie na mieszkanie z ktorymikolwiek rodzicami, dziewczyna i tak dlugo wytrzymala

PurpleLila Odpowiedz

Ktoś tu lubi nadstawiać drugi policzek. Wolałabym już mieszkać na 20m2 w średnim stanie niż patrzeć na taką mamusie

ProstowOczy Odpowiedz

no nie bez powodu mówi się, że największe diabły siedzą w pierwszej ławce w kościele. I w dodatku jest nawet takie powiedzenie, "kto się modli pod figurą, ten ma diabła za skórą" - chodzi tu o takie modlitwy na pokaz, z pierwszych ławek, a w normalnym życiu złe postępowanie. Już w dawnych czasach zauważano ten rodzaj hipokryzji

Mikser

Przysłowie brzmi "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą". W Twojej interpretacji brzmi to, jakby każdy modlący się pod tą figurą, był zły.

ProstowOczy

bo teoretycznie o to mi chodziło - o te osoby z przednich ławek, które gnają na siłę do przodu, przepychając się przez innych, żeby ksiądz i każdy lepiej ich widział. A po wyjściu z kościoła urządzają piekło innym itd. A to powiedzenie podane przeze mnie, trochę zmienione, faktycznie funkcjonuje, wiele razy je słyszałam, i jest właśnie odpowiedzią na tego typu wyżej opisaną hipokryzję.

KoszmarekOpalek Odpowiedz

Ale od kiedy to każdy kto uczestniczy we mszy musi być świętym? Ludzie chodzą do kościoła właśnie przez to, że nie są świętymi.
A stosunek teściowa-synowa nie ma nic wspólnego z chodzeniem do kościoła, więc przykład słaby.

Psyduck

Skoro wyznaje zasady chrześcijaństwa, to niech pamięta też o miłosierdziu, a nie tylko obnosi się swoją "religijnością"

brainiac141 Odpowiedz

Może to mentalność na zasadzie "robię totalne gówno wokół siebie, bo Bóg i tak wybaczy, w końcu jest litościwy, chodzę do kościoła i się modlę, więc miejsce w niebie zaklepane". Trzeba być naprawdę zepsutym i ślepym.

cmsjvpx Odpowiedz

Ale Wy jesteście okropni, dorosłe życie nie wygląda tak, że jak cokolwiek idzie źle to się zabiera zabawki i przenosi, poza tym zostało w wyznaniu wspomniane o tym, że wydali trochę kasy na remont więc wydaje mi się że lepiej się przemęczyć niż praktycznie wyrzucić kasę w błoto i się przeprowadzać bo teściowa ma coś z głową.

cmsjvpx

I oczywiście nie mówię, że ta koleżanka postępowała super, bo gdybym ja robiła cokolwiek a i tak byłoby źle to bym przestała i miała święty spokój, ale no mimo wszystko-nie każdego stać od razu i czasem zwyczajnie jest szkoda kasy, ale pożalić się chyba jeszcze można?

Pomarancza007

cmsjvpx.
Powiem jedno - to co napisałaś daje mi jasno do zrozumienia, że nie masz pojęcia z czym dziewczyna ma do czynienia. Uwierz mi, że życie z osobą, która ma coś z głową nie jest kolorowe. Nie da się - ot tak - robić nic. Osoba 'chora' będzie gnębić, obserwować, oczerniać. Bez względu na to, czy robisz cokolwiek, czy robisz nic.

lotos53

@Pomarancza007 Właśnie. Nie ważne co zrobi. Więc nie musi nic robić. To jak z moją matką. Wolałam nic nie robić i mieć więcej czasu dla siebie, a ochrzan ten sam.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie