#C1bqt
Mój facet niestety często wyjeżdża, bo pracuje w Szwecji, a ja nie potrafię się bez tego obyć choć raz w tygodniu, więc najczęściej jak go nie ma piekę kurczaka i tą skórką spieczoną smaruję sobie nogi, a później wołam psa.
Wilk syty i owca... zadowolona.
To już zoofilia czy nie? W końcu to tylko piszczele...
Zoofilia, bo wykorzystuje psa do osiągnięcia zadowolenia erotycznego.
"Zoofilia – rodzaj parafilii seksualnej: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest wykonywanie czynności seksualnych przy udziale zwierząt" ani nie jest to jedyny, ani preferowany sposób, więc raczej nie jest to zoofilia. (oczywiście Wikipedi, więc ręki nie dam sobie uciąć)
Chyba nie, bo jej nie podnieca ze to pies lize jej te piszczele- moglby to byc ktokolwiek lub cokolwiek, takze raczej sie nie zalicza do zofilii,jesli juz to do czynnosci zoofilskich.
bardziej parafilia na piszczele
Gdyby kazała lizać piszczele dziecku to usłyszałaby zarzut pedofilia+molestowanie, więc myślę, że może to być zoofilia.
Dziwnie tak... lizać komuś piszczel...
A co jak ktoś cię kopnie?
To taka wersja BDSM jej fetyszu. Pewnie dostaje orgazmu.
Pewnie zostanę zminusowana, ale uważam, że to obrzydliwe. Nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego mojemu psu.
Obleśne... Ale anonimowe xD
A w równoległym świecie kurczakowi pies liże piszczele, aby człowiek przyszedł się przy nim smarować?
Nie wiem o co sie tak czepiacie, pies i właścicielka są zadowoleni
Wrazliwe piszczele? Bylabys idealna zawodniczka w pilce noznej xD wszystkie ,,tragiczne,,faule dla ciebie i twoja pilka xD
Podobno o gustach sie nie dyskutuje, ale te piszczele i ten pies....
nie można psu dawać przypraw!