#ItMcm
Byłam dzisiaj na zakupach w sklepie z ciocią i kuzynką, moją kuzynkę przykuło coś w dziale z kosmetykami. Sama nie wiem co, ale... w którymś momencie mnie, czterolatkę i jej mamę zadziwił pewien widok. Kobieta na oko 40 lat malująca się czerwoną szminką, tuszem do rzęs itp... Zorientowała się, że stoimy obok niej i każda z nas ma w sobie myśli "WTF ? Co ona robi ?''. Ona natomiast bez żadnych skrupułów podeszła do nas, złapała moją ciocię za ramię i powiedziała "Proszę pani, ja zawsze gdy mam jakieś wyjście do wnuków, na randkę etc., to zawszę tu przychodzę, pomaluję się, wyperfumuję i z głowy. Po co mam wydawać na jedną szminkę i mieć tylko jeden kolor? Przyjdę tutaj, pomaluję się jaką tylko mi się podoba i do tego za darmo !''.
Po wypowiedzeniu tych słów odeszła od nas i ślad po niej zaginął.
Ja się tylko pytam: czy to jest normalne?
Mi się zdarzy psiknąć w drogerii dziesięcioma perfumami, ale malować się testerami? Masakra, hodowla bakterii na twarzy.
Ja tylko sprawdzam odcień podkładu, bo nie trzymam się jednego tylko za każdym razem kupuję inny, a do mojej cery ciężko jest dobrać odcień "na czuja"
@trvskawkaNaTorcie najlepiej wziąć odrobine do domu i przejechać twarzy po szyję i w naturalnym świetle sprawdzić. ;)
@TruskawkaNaTorcie
Nigdy się nie sprawdza na dłoni. Zawsze się sprawdza na żuchwie.
lubieseler właśnie, w drogeryjnym świetle wszystko wygląda dobrze...
O ile użyła testerów to jest dopuszczalne.
Ale bardzo niehigieniczne.
No nie powiedziałbym. Testery są od tego, żeby sprawdzić jak np. szminka na nas wygląda, a nie przychodzenie sobie i malowanie, bo akurat mam jakieś spotkanie/wydarzenie.
Wirus opryszczki NIE jest w stanie przeżyć poza organizmem.
Mimo to też uważam, że używanie testerów jest niehigieniczne
Sama bym tak nie zrobiła, w ogóle nie używam testerów, ale czym się na logikę różni pomalowanie się szminką żeby zobaczyć jak się w niej wygląda od pomalowania się szminką żeby ładnie wyglądać? Jak się wygląda ładnie w pierwszym przypadku to trzeba ją koniecznie zmyć? Jest jakiś regulamin? xD
P.S. ostatnio pani w drogerii zaproponowała mi odkażenie testera jak nie chciałam spróbować. Dalej nie spróbowałam, ale ciekawe, że jest taka możliwość. Było to w Golden rose.
A jednak opisałaś.
Grażyna ekonomii.
W sklepach szanujących się marek można pomalować usta testerem. Panie które tam pracują dezynfekują szminkę przed użyciem i wszystko działa jak należy :D
Słyszałam trochę od osób pracujących w tych lepszych drogeriach. Prawda jest taka, że nie zawsze pomadki są dezynfekowane. Nie raz ekspedientki nie mają na to czasu. Najlepiej poprosić osoby tam pracujące, by zrobiły to, zanim nałoży się taki produkt na usta.
@ xxyyzz chodziło mi właśnie o taką dezunfekcję bezpośrednio przed użyciem
Jak cię obcy człowiek łapie za ramię to trochę nie.
Grażyna Cebula
Cóż, ja tak robię w księgarniach. Idę, wezmę książkę, usiądę na przygotowanych stolikach, po czasie ściągnę kurtkę, czasem mam ze sobą kawę na wynos. No po co mam kupować, skoro mogę poczytać na miejscu, za darmo. Ale fakt faktem - nie roznoszę bakterii, nie niszczę produktów.
Od tego są biblioteki.
Technicznie okradasz autora z jego twórczości.
Aż mi się przypomniało jak kiedyś w trakcie buszowania po Empiku natknęłam się na kolesia siedzącego cicho w kącie między regałami czytającego książke :D
Jasne, po co kupować książkę skoro można jak Grażyna/Janusz usiąść i czytać w księgarni. Postaw się na miejscu autora, na pewno jest zachwycony....I jak tu ktoś wspomniał, od tego są czytelnie i wypożyczalnie.
Faktycznie straszne, skoro nie do opisania to jakim cudem odpisałaś??
Znam pewną kobietę, która (dowiedziałam się przypadkiem będąc z nią w drogerii) odlewa podkład z testeru do starego pudełka plastikowego po kliszy. Powód? Szkoda jej kasy (której ma mało) na kupowanie podkładu, a po co "stare baby" mają się tym paćkać po rękach jak ona może tego użyć w słusznym celu. Ma 45 lat.