#CImzg
Zorientowałam się dopiero kiedy chwycił mnie mocno za ramię i wciągnął do jednej z bram w mijanej przeze mnie kamienicy. Odwróciłam się i zobaczyłam wielkiego, pozbawionego szyi gościa w bluzie z dużym „pe” z kotwicą i dresowych spodniach z kilkoma paskami. Najbardziej zaskakujące było to, że facet miał na głowie plastikową maskę… kota. Bandyta nie ukradł mi portmonetki, naszyjnika czy telefonu. Nie. On mi zabrał parasolkę i trzymając ją nad swoją łysą głową, wielce ukontentowany oddalił się rzucając na odchodne: „Kotecki nie lubią deszczu”.
Żołnierze zmoknięci w koty zaklęci
parasolem osłonięci
Szczegółowa informacja o nadruku na parasolu była niezbędna, bez niej to wyznanie nie byłoby tak fascynujące.
pewnie jakby nie był z Sailor Moon to nie byłoby jej szkoda:v
No właśnie o to chodzi, że to był jakiś chory weeboo, a jak wiemy, oni lubią słodkie dziewczątka, tak więc myślę że nie ukradł jej bo "Kotecki nie lubią deszczu" ale właśnie ze względu na nadruk.
a smoki tam były?
Pomijając absurdalność całej sytuacji, jedno mnie zastanawia - skąd Ty wytrzasnęłaś parasolkę z Sailor Moon???
Cóż....widać tego Pana też to zainteresowało, ale zapomniał zapytać, jak wyrywał parasolkę 😂
Są na AliExpress.
I brak najważniejszego, jak zwykle. :/
Gdzie można kupić taki parasol!?
Mam tyko jedno pytanie...
Gdzie można kupić parasol z nadrukiem sailor moon? Błagam niech ktoś mi powie!
Ile masz lat, 10?
Najlepsze ze wydruk na jego koszulce oznacza Polskę walczącą...
NAPRAWDE???
Walczył. O to żeby kotecki deszczu nie dotykały, bo kotecki deszczu nie lubią.
Niezgubka
.