#COWfF

Wkurzyłem rodzinę swoją, ale tą dalszą, 90% znajomych i księdza.

Pochodzę z małej miejscowości, ale wybiłem się i posiadam obecnie bardzo dobrą posadę i jednocześnie własną działalność. Pieniądze duże, no zdradzę, że specjalista w szeroko rozumianym IT. Mam także już żonę, z którą jeszcze jako dziewczyną chodziłem od końca liceum.
No i kiedyś postanowiliśmy w końcu zalegalizować związek...

Wizyta pierwsza - ksiądz:
- Oj nauki, potem co łaska, przystrojenie kościoła, muzyka z 10 tysięcy będzie (no tak, wiedział czym się zajmuję to mnie będzie stać).
Kuzynki: "Oj pewnie wesele w pałacu zrobią bo musi być wystawnie:. Znajomi tak samo: "musi być wystawnie".

Wyliczyliśmy, że całość - sala, kapela i alko dają około 250 zł na osobę, a pcha się około 90 par, to plus jakieś wydatki wychodzi około 50 tysięcy złotych. No i doszliśmy do wniosku iż lepiej tylko cywilny i tylko najbliżsi. Rodzice żony trochę oponowali, ale jak usłyszeli iż wolę tę kasę dać na dom to zgodzili się iż chyba lepiej. No w końcu córka zamieszka w domu, a nie mieszkaniu.
No i poszło. Na ślubie byliśmy my, nasi rodzice i 6 osób. Tyle. Poszliśmy potem na wykwintny obiad i koniec.

Gówno burza zaczęła się potem. Bo wszyscy liczyli na imprezę za free. A jedna kuzynka uznała to za niekatolickie i że już kieckę miała.
Velasco Odpowiedz

I bardzo dobrze. To że zarabiasz dobrze, to nie znaczy że musisz szastać tą kasą na lewo i prawo. To wasze życie, wasze wesele i tzeba było to zorganizować tak jak wam to odpowiada, a nie rodzinie. A oni albo zrozumieją, albo są takimi ludźmi, że lepiej ograniczyć z nimi kontakty do minimum.

rocanon

Jak się ma taką rodzinę, która patrzy na lepiej sytuowanych krewnych, jak na bankomaty, to się nie dziwie.

Vito857 Odpowiedz

W sumie bardzo dobrze, przynajmniej wiesz na kogo możesz liczyć. Ja nigdy nie zrozumiem sensu organizowania wesela w stylu "zastaw się a postaw się".

honey100

A i tak Ci doope obronią..

KajKoLukx Odpowiedz

Ale to naprawdę nie katolickie. Z punktu widzenia religii katolickiej żyjecie bez ślubu. Gdybyście wzięli ślub kościelny, też mógłby być w małym gronie, ale skoro nie chcecie, a jesteście katolikami(jak rozumiem) to żyjecie w grzechu.

radiant

Ale zgodnie z prawem ślub cywilny jest prawnie ważny, a prawo państwowe powinno stać wyżej, niż prawo religijne (chyba nie jesteśmy jeszcze państwem wyznaniowym).

MarzycielSpodZiemi

jestem katolem. to ich sprawa, niestety ludzie teraz biorą śluby zbyt pochopnie ( bo się zauroczyli a po 2 latach się okazuje, ze nie znają człowieka, zafascynowali się seksem, czy fizycznością a nie mieli doświadczenia trudności, bądź nie zaprosili Boga do swojego życia) Ślub to sakrament.
oczywiście ja nie zachęcam do brania slubuw cywilnych jeden po drugim i zaraz rozwodów, tylko zaczęcia znajomosci na innym poziomie (polecam czystość:P serio pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na człowieka)
Są tez śluby naturalne. może i jestem adwokatem diabła, ale wiara to łaska, a polska "katolicka" jest bardzo fałszywa i opiera się o pozorach i 'co ludzie pomyślo'.
być może za pare lat poznają Boga i wtedy się nawrócą, lepsze to niż wchodzenie w ślub kościelny 'bo rodzina każe'. problem małych miejscowości jest to, ze ludzie czynią nie to co maja w serca tylko to aby ludzie 'dobrze o nich mysleli'
Dlatego jest tyle hipokryzji.
ja Wam życzę zdrowia i szczęścia, a jeśli będziecie czuli, ze brakuje czegoś w sercu, polecam różaniec, to dobry początek do relacji z Panem, a On was wesprze trudnościach i problemach.

drunkensailor

dlaczego uważasz, że żyją w grzechu? przecież wystarczy się wyspowiadać. odmówią zadany paciorek i są czyści.

Alban

@KajKoLukx za to bardzo katolickie jest branie parę tysięcy za udzielenie ślubu, bo ma to niech daje

honey100

No i bardzo dobrze zrobili, nierobowi kasa przeszła koło nosa...

Domandativa

Raczej nie: "jeśli są katolikami, to żyją w grzechu", ale: "według zasad katolicyzmu żyją w grzechu".

A na ile te zasady są logiczne, dobre i uczciwe, to każdy sobie sam odpowiada.

Niemniej nie polecam brania ślubu katolickiego niekatolikom: jeśli z jakichś powodów małżeństwo zakończy się inaczej niż śmiercią i będą chcieli związać się z kolejną osobą, która jest wyznania katolickiego lub też sami staną się katolikami, to mają przechlapane.

Domandativa

I przy tym wyborze sugerowałabym odpuszczenie sobie ślubu kościelnego także takim katolikom, dla których religia/wiara nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Szkoda sobie robić kłopoty niepotrzebnie i jeszcze wkurzać się na opłaty.

KajKoLukx

radiant: Ale to nie prawo decyduje kto popełnia grzech. Prawu nic do tego.
MarzycielSpodZiemi: Błąd, jako brat w wierze powinieneś ich upominać. Hipokryzją jest bycie katolikiem i grzeszenie, bo tak jest taniej. Nie mówiąc już o tym, że mogli znaleźć innego księdza.
Alban: Cudzy grzech nie usprawiedliwia ich grzechu.

TrzyPingwiny

Ale głupie katolskie pie*dolenie.
Może są niewierzący, więc żadnego grzechu nie popełniają. Nie muszą wierzyć w katolickiego boga, ale w jakiegokolwiek innego lub żadnego.

Jeśli wiara w innego boga, to wg was grzech, to spójrzcie jak wy grzeszycie względem buddy, allaha i innych bożków, którzy mogą skierować na was swój gniew boży. No i skąd macie pewność która opowieść jest prawdziwa? Może to starożytni grecy mieli rację i to ich bogowie są tymi prawdziwymi?

Dragomir

"Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie" - kto to mógł powiedzieć...

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
militarisch Odpowiedz

Bogaci ludzie często są bogaci dlatego, że nie rzucają pieniędzmi na co popadnie

bazienka Odpowiedz

wasz slub, wasz hajs- wasze zasady
nie ogarniam, co mniej lub bardziej obcych ludzi obchodza cudze sluby/wesela

Kartagina1 Odpowiedz

Pomijając rezygnację z wesela (co rozumiem, zrobiłabym to samo), dlaczego nie wzięliście ślubu kościelnego? Dla chcącego nic trudnego, co łaska mielibyście ślub w innym kościele czy zakonie, skoro ksiądz wam nie pasował.

TrzyPingwiny

Jeśli dobrze kojarzę, ten ksiądz musiałby wyrazić zgodę na to, by wzięli ślub w innej parafii niż parafia ich miejsca zamieszkania.

CarolinaReaper Odpowiedz

No cóż, doskonale rozumiem takie podejście :) musiałabym na głowę upaść bardzo konkretnie żeby wydać 50tys na wesele. Ba, nawet jakbym miała wydać 10tys to bym sobie dała spokój. I bardzo się dziwię tym, którzy wydają na tą jedną noc oszczędności życia bądź biorą pożyczki. Byłam na kilku weselach i pamiętam dwa - z jednego wyszłam przed 23 głodna (nie, nie chciałam pożreć tyle co średniej wielkości prosię, po prostu półmiski wielkie, a na nich wielkie nic), a na drugim było tak gorąco, że z paczką znajomych porwalismy jakieś wino i wyszliśmy na taras, gdzie spędziliśmy większość wesela. I przypuszczam, że wielu gości pamięta to, co było kiepskie, więc robienie wesela "bo co ludzie powiedzą" albo po prostu "dla gosci" to jak dla mnie bezsensowny pomysł.

ifikles Odpowiedz

Liczyli na imprezę za darmo? To koperty ani prezentu już nie trzeba dawać?

TrzyPingwiny

Tak w zasadzie to nie ma przymusu, bo ta koperta to prezent, a nie opłata za wstęp na wesele. Wielu ludzi daje śmieszne kwoty (np. 50 zł za osobę) albo jakieś niepotrzebne, nierozpakowane graty z domu lub z wyprzedaży (mikser, czajnik, żelazko). Niektórzy wręczają puste koperty (nawet bez kartki) lub w ogóle nie dają nic.

KiloCukru Odpowiedz

Ogólnie rozumiem Wasze racje, z tym że jest jedno pytanie : czy Wy chodziliście wcześniej na wesela do innych? Bo jeśli tak, to wcześniej to właśnie Wy bawiliście się za darmo na cudzych imprezach. A Ci u których byliście mogli liczyć na swego rodzaju rewanż

DeMonica69 Odpowiedz

Świetnie, również miałam taki ślub, razem ze mną i mężem 8 osób :) a kasa wydana na wakacje i inne przyjemności :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie