Po dokonaniu właściwego aktu mój chłopak chwycił go w swoją dłoń i wymachując nim powiedział "ja jestem dyrygentem tej orkiestry, a to jest moja batuta". Po chwili puścił bąka i dodał "Pora na instrumenty dęte!".
Z kim ja żyję? :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Z wybitnym muzykiem
Tylko że to parafraza starej anegdoty i kawału.
To chyba poradnik jak zniechęcić kobietę do seksu w 10 sekund
Albo raczej jak być parą z poczuciem humoru.
Skoro Cię śmieszą cudze pierdy. O gustach się nie dyskutuje, więc życzę owocnego wąchania.
Po dokonaniu CZEGO?
Co chwycił i czym wymachiwał? Krzesłem, długopisem, butem?
Tak ciężko napisać "penis"? To jest normalne słowo, a bez niego to pierwsze zdanie wygląda koślawo.
Z tego zdania wynika, że wymachiwał aktem.
W sumie, masz rację. Nie potrzebnie się czepiam ;)
Jakiego aktu? Zabójstwa?
Uwaga słowo seks i penis to normalne słowa.
A kim Ty jesteś w tej orkiestrze?
Myślę, że gra na fujarce :3
Flute master
Jest sie czym chwalic... masakra
Z dzieckiem. Ale z tego co widzę po tym wyznaniu to do siebie pasujecie.
Ze zjebem.
Wątpię że masz jakiekolwiek szanse na związek…
Może nie jest od razu zjebem, ale pierdzenie mógłby sobie odpuścić. No chyba, że nie mają z tym problemu to luz :D
Niby dlaczego, Grażyna?