#DhFxC
Spodobało mi się do tego stopnia, że postanowiłam przeczytać je swojej rodzicielce. Wysłuchała, nie odrywając wzroku od papierów, nad którymi siedziała. Poczułam się zignorowana, więc zagadałam:
- Mamo, dlaczego nie śpisz w moim łóżku, jak mnie nie ma?
- A po co? Wystarczy mi, że czuję twój smród za każdym razem, jak wchodzę do pokoju.
Kocham Cię, mamo. :)
Ja miałam przez całą podstawówkę pokój z rodzicami. Gdy się siostra wyprowadziła to zajęłam jej pokój. Rodzice byli szczęśliwsi ode mnie :')
Do mnie mamą zawsze gada "no jak super ze wyjeżdżasz, w końcu będzie spokój i tym podobne", a ja już wyjade to dzwoni do mnie codziennie i dopytuje kiedy wrócę
Mam to samo, często jeżdżę do sanatorium, na początku mama się cieszy ze będzie miała spokój, a następnie dzwoni codziennie po parę razy ? i jak tu ich nie kochać ? ?
Jej*
Dla odmiany, to ja czasem śpię w łóżku mamy kiedy ona wyjeżdża, bo pachnie nią :)
To w sumie po prostu przykre :( ja swojej wolę nie czytać,choć nie spałaby w moim łóżku,wiem,że tęskni bo jak gdzieś jestem to dzwoni nawet kilka razy dziennie. :D ale to dlatego,że ja ciągle jeżdżę po swiecie sama jak palec. Ale doceniam w niej to. Twoja mama też na pewno Cię kocha,każdy tylko inaczej to pokazuje. Moja też potrafi mi taki tekst dowalić :P
Super mama ;)
ja z moją mamą mam mega przyjacielskie relacje, często rozmawiamy sarkastycznie, ale to już przesada, chamsko ?
chamsko? to chyba nie rozmawiasz z mamą sarkastycznie skoro dla Ciebie jest to chamskie...
Ja Tu chamstwa nie widze. Mama zazartowala sobie
właśnie rozmawiam, ale odróżnić sarkazm od chamstwa trzeb umieć :) życzę wam tego ✊
moim zdaniem to tez chamski tekst był :)
Często rozmawiam w ten sposób z mamą. Moi znajomi śmieją się, że w przewrotny sposób okazujemy sobie miłość, ale ja uważam, że to bardzo fajna relacja. Bardzo się kochamy i możemy na siebie liczyć, a to że dodatkowo rozmawiamy i ciśniemy się jak "gimbusowskie psiółki" sprawia, że moja mama jest nie tylko rodzicem, ale też przyjacielem. <3