#DlB5b

Zapytałem mojej dziewczyny, czy ma jakieś fantazje seksualne. Odpowiedziała, że tak. Chciałaby mieć kiedyś orgazm...
XX2411 Odpowiedz

To pracuj na sobą, a nie się na anonimowych żalisz.

Igraszka

Nie nad sobą, tylko nad nią pracuj

Shido

Etanolansodu ma jednak trochę racji.
Niezależnie jak bardzo facet będzie się starał to bez komunikacji między partnerami ciężko będzie osiągnąć orgazm jeżeli ma się z tym problem.

rebeka13

Etanolansodu autor niestety podał dość mało szczegółów więc nie wiemy czy brak satysfakcji seksualnej wynika z braku komunikacji, ignorancji autora, bierność partnerki czy też zbyt szybkiego wytrysku. Druga sprawa, dla wielu kobiet orgazm pochwowy jest trudny do osiągnięcia lecz potężniejszy niż np. orgazm łechtaczkowy. Na orgazm pochwowy potrzeba tak z 10-20 minut a ok 40% mężczyzn szczytuje po mniej niż 5 minutach.

XX2411

@DwaNastroje, tak to moja wina. W związku trzeba rozmawiać. Podkreślam to nie raz w moich komentarzach.

JanekSnieg Odpowiedz

Jeżeli chodzi jej o brak orgazmu pochwowego podczas stosunku to niestety jest to dość często spotykane i istnieje szansa że się nie uda. Jednak jeśli nigdy nie miała żadnego orgazmu, nawet sama ze sobą, to brzmi trochę dziwnie. Wiesz czym jest łechtaczka, prawda?

Lucyfereu Odpowiedz

Boże, wszyscy od razu zakładają że to autor jest beznadziejny, nikomu nie przyszło do głowy że może jeszcze po prostu tego nie robili a autor zapytał przed seksem? Jeśli jest tak jak zakładacie to oczywiście cofam, ale czemu nikt nie założył jakiejś innej opcji? Plucie jadem, mimo wszystko. Może pomijając komentarze z jakimiś radami.

Szalonyumysl Odpowiedz

To niestety o czymś świadczy... ale to też nie musi buc Twoja wina. Niech dziewczę przejmie inicjatywę, nie zgrywa cnotki i mówi Ci co sprawia jej przyjemność 😉

colombianaa Odpowiedz

Przecież to niekoniecznie musi być wina autora. Jest wysoce prawdopodobne, że partnerka ma zaburzenia hormonalne/blokadę psychiczną/suchość pochwy (+niedostateczna gra wstępna)/inne problemy zakodowane w głowie. Ja miałam podobnie. Mój były chłopak był fantastycznym facetem, w łóżku starał się jak mógł, a mimo to ja nie potrafiłam osiągnąć pełnej satysfakcji. Nie miałam orgazmu. Wszystko zmieniło się kiedy zaczęłam sypiać z moją ukochaną dziewczyną. Wychodzi na to, że miałam blokadę psychiczną, ponieważ podświadomie wzbraniałam się przed własną orientacją i co za tym idzie, potrzebami seksualnymi. A te były jasne: chciałam kochać się z kobietą. Związek z moim byłym chłopakiem nie przetrwał, choć facet jest po prostu wspaniały i życzę mu równie wspaniałej kobiety, z którą będą prócz miłości dzielić niesamowite chwile w łóżku. Ja osobiście poznałam miłość życia i doznałam wreszcie spełnienia w sferze intymnej. Nie hejtujcie chłopaka, bo może to nie być jego wina.

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Jak bezslubnie grzeszyta to se nie dziw

Emilsa Odpowiedz

Trzeba było odpowiedzieć : Ja też.

LeelaTuranga Odpowiedz

Prawdopodobnie to tylko i wyłącznie jej wina. Ja mam prawie zawsze orgazm, to kwestia skupienia na tym co się robi, jak się robi itp. Wybij jej z głowy mit, o tym ze musi się rozluźnić i "dać ponieść" bo zacznie myśleć o przemeblowaniu mieszkania.

PS: Miewam też orgazmy wielokrotne... wystarczy mi kwadrans, a dłuższy seks mnie po prostu męczy.

Mufka Odpowiedz

Czasami lepiej nie pytać...

anonim770 Odpowiedz

Facet nie potrafiący doprowadzić swojej kobiety do orgazmu jest dla mnie facetem tylko z nazwy. To tak, jakby być czarodziejem ze złamaną różdżką.

AmziToIzma

No tak, bo podczas seksu ma się wysilać wyłącznie facet, a kobieta najlepiej niech leży jak kłoda, a potem narzeka, że z partnera dupa nie facet.

Żeby nie było, po tak krótkim wyznaniu nie twierdzę, że dziewczyna Autora nic nie robi, ale dla wiadomości @anonim770, kobieta też powinna być aktywna, bo w przypadku kobiety-kłody, facet może nawet na rzęsach stanąć, a jej nie zadowoli, bo jak? Brak satysfakcji podczas seksu to nie zawsze wina kiepskiego kochanka, ale również kiepskiej kochanki. A po drugie, każda kobieta do osiągnięcia tej satysfakcji potrzebuje czegoś innego, konkretną grę wstępną lub konkretną pozycję, a przede wszystkim ROZMOWY z partnerem i wspólne próbowanie różnych opcji. Jeśli Twoim zdaniem winny jest zawsze wyłącznie facet, to aż mi Cię szkoda.

anonim770

Akurat to inicjatywa powinna wychodzić od faceta, nie od nas kobiet. To facet powinien się starać by kobiecie było przyjemnie. Sami nawet o tym mówią! Ze dla nich udany seks jest wtedy, kiedy i kobiecie się podoba. Więc więcej obserwacji i poznawania swojego ciała. A nie zwykłego wkladania i wyjmowania z myślą że doprowadzi to kobietę do spazmów. W większości są to chłopcy, którzy czerpią swoją wiedzę tylko z pornosów i idiotycznych porad rodem z bravo.
A w tym przypadku nie wiemy jak zachowuje się jego dziewczyna. Ale skoro powiedziała mu że chciałaby mieć w końcu orgazm to wygląda na to, że jednak nasz kolega kompletnie nie wie jak się za to zabrać. A jej odpowiedź to był krzyk rozpaczy.

AmziToIzma

Nie, to nie sam facet ma wychodzić z inicjatywą, skąd w ogóle taki pogląd? Żyjemy w czasach, w których seks przestał być tematem tabu i kobiety same mogą przejąć tę nicjatywę, a nie tylko rozłożyć nogi i czekać na cud. Żeby to facet się namęczył, natrudził, wydziwiał, byle księżniczce było dobrze, a jak nie jest, to ma odpokutować, klęcząc na grochu i przepraszać za bycie kiepskim kochankiem. W seksie powinny się starać dwie osoby, a nie jedna, w końcu dwie biorą w tym udział. Kiepski jest zarówno facet, który wysila się wyłącznie na "dwa ruchy, worek suchy" i ma gdzieś kobietę i jej potrzeby, jak również kiepska jest kobieta, która nawet nie próbuje się zaangażować, tylko leży jak denatka, a potem marudzi, że jej źle było.
A z wyznania wcale nie wynika, kto jest winny braku orgazmu, więc to wcale nie z Autorem musi być koniecznie problem.

anonim770

Musicie wszędzie wciskać swoje poglądy jak to teraz jest nowocześnie a kiedyś to ciemnogród? Jestem tradycjonalistką i uważam, że to jednak mężczyzna uważając się za głowę rodziny powinien dbać o swoją kobietę, również w sferze intymnej.
I jeśli nie widzi, że kobieta nigdy nie osiąga orgazmów to coś chyba jest nie tak.
Oczywiście fajnie jakby kobieta również starała się czerpać przyjemność a nie leżeć i czekać na gotowe. Ale od tego są rozmowy. A tu widać, że pyta ja o jakieś fantazje, podczas gdy nie zauważa, że cały czas nie potrafi doprowadzić kobiety do spełnienia.

anonim770

Ale to nie ja rozpoczęłam kłótnię. Ja wyraziłam jedynie swoją opinię na temat facetów nie potrafiących doprowadzić kobiety do orgazmu.

AmziToIzma

Wrzucając wszystkich facetów, niepotrafiących doprowadzić partnerki do orgazmu, do jednego wora. Klasycznie.

uivi

Nie każda jest w stanie tego doświadczyć. Ot co! Nawet jeśli partner starałby się nie wiadomo jak...

Szalonyumysl

Padłam 😂😂 gdybym trzymała się Twojego toku myślenia, to żyłabym w prawie białym małżeństwie 😂😂 i też nie miałabym orgazmów... bo facet, jeta facetem i ma w majtach co innego niż my. Skąd ma widzieć co sprawi nam przyjemność? Tak samo mi przyjemność sprawia satysfakcja mojego męża, a od tego też czasem trzeba się wysilić. Co do Twojego tradycyjnego światopoglądu, pragnę tylko wspomnieć iż jeszcze niedawno kobiety służyły tylko do rozrodu i zapewniania swatysfakcji mężowi. Większość mężczyzn miała gdzieś to czy kobiecie seks sprawia przyjemność. Powiem więcej, wmawiano kobietom, że to grzech. Także ten... powodzenia 😉

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie