#DttSe

Jakieś dwa lata temu okazało się, iż moje piękne i proste uzębienie może zostać zepsute przez ósemki, które jeszcze były w dziąsłach, ale rosły naciskając na siódemki. Dlatego musiałam mieć je usunięte. 

Gdy czekałam na swoją kolej przed gabinetem pana doktora, była tam również dziewczynka, na oko 10 lat, ze swoją mamą. Jej zachowanie mnie delikatnie irytowało. Pyskowała do mamy, krzyczała, a gdy jej mama próbowała jej wytłumaczyć, że powinna zachowywać się cicho, ta plunęła na nią i się śmiała. Zdziwiło mnie, że matka na to nie zareagowała. Bardzo lubię dzieci, ale to był wyjątkowo rozwydrzony bachor! 

Weszłam do gabinetu ze strachem, ale jakoś to poszło. Tak się złożyło, że gdy rozcięli mi dziąsło i wiercili kość, krew opryskała twarz pana doktora oraz moje ubranie. Po zabiegu mi się trochę zemdlało i położyli mnie z nogami w górze. Weszła jakaś pielęgniarka. Jak otworzyła drzwi, to wszyscy w poczekali mnie widzieli, łącznie z opisaną wyżej dziewczynką. Szyderczo się do niej uśmiechnęłam. Po wszystkim podziękowałam doktorowi i wyszłam. Tak, z ubraniem całym we krwi.

Twarz tej małej dziewczynki nie wyglądała już tak wesoło. Korzystając z okazji, że jej mama właśnie weszła o coś zapytać lekarza, podeszłam do niej i szepnęłam na ucho: "Jak nie będziesz szanować innych, a szczególnie swojej mamy, to załatwią cię tak, jak mnie..." i odeszłam z diabelskim uśmiechem. Nigdy nie zapomnę strachu w oczach tej małej jędzy!
szinigami Odpowiedz

To był chyba jakiś konował, a nie dentysta, więc czy ja wiem czy takie głupie ostrzeżenie. Jak można dopuścić do tego, żeby pacjent wyszedł z gabinetu ubabrany cały we krwi? Wcześniej doprowadzając go do zemdlenia po jej nadmiernej utracie przez jakieś dziwne zabiegi (wiercenie kości? wtf?).

Orava

Wiercenie kości przy ósemkach to nic niezwykłego.

szinigami

Przy ekstrakcji ósemek rozcina się dziąsło, żeby wyciągnąć zęba. Wiertło nie jest tu do niczego potrzebne, bo to nie borowanie, tylko zabieg chirurgiczny.

ohlala

Ale tak na logikę, zastanów się, gdyby zemdlała z powodu zbyt dużej utraty krwi, to by się tak szybko nie ogarnęła, a już na pewno nie wróciłaby do domu. Zemdlenie było prędzej wywołane stresem i wątpliwymi widokami.
Autorka na bank zastosowała hiperbolę, tryskanie krwi przy ekstrakcji ósemki się zdarza, ale to nie świniobicie, żeby mieć całe ubranie zalane. A jak zajrzysz do neta to dowiesz się, że czasami się wierci.

szinigami

Czasem tak, ale nie jest to standard przy tym zabiegu. On musiał wjechać jej tym wiertłem na dziąsło, skoro polało się aż tyle krwi.

Orava

Szinigami, jasne. A co ma dentysta zrobić, jeśli ząb jest wciąż w połowie osadzony w kości i ma zagięte korzenie? Co jak korona zęba się złamie? Przeteleportować pozostałą część zęba na zewnątrz, chwilowo zamienić kość w silikon, czy może jednak użyć wiertła i dłuta?
Wyjęcie moich górnych ósemek zajęło 10 sekund, a dolne wiercił i dłutował przez prawie 2 godziny, bo tak pięknie były zakorzenione.
Cieszę się, że najwyraźniej nie każdy musi przez to przechodzić.

szinigami

W takiej sytuacji robi się to precyzyjnie, a nie jedzie wiertłem po dziąśle, że krew tryska na wszystkie strony. Dlatego właśnie tak długo to trwa (bo zakładam, że obyło się u Ciebie bez takich sensacji, jak w wyznaniu).

Porywcza

@Szinigami ja miałam rozcinana ósemkę na kilka części, bo była głęboko wbita pod siódemkę. Więc jest to możliwe.

bazienka

szinigami, moja kolezanka miala rwanego gornego zeba, okazalo sie, ze mial korzenie w zatoce, krew chlusnela tak, ze pol godziny to tamowali
ja mialam wydlubywana dolna 8 po kawaleczku, z dlutowaniem i wierceniem, bo nie mozna zostawic ani kawaleczka, a zab byl oporny
kazdy przypadek jest inny, to, ze ciebie to nie spotkalo nie znaczy, ze nikogo

Viruseq

Miałem taki zabieg i też nie przypominam sobie żadnych wierteł.

szinigami

Moje ósemki mają się dobrze. Mam kilku znajomych, którzy zajmują się chirurgią i stąd wiem, że przy takich zabiegach używa się innych narzędzi. Jeśli krew chlusta, to zabezpiecza się przed tym pacjenta tak, żeby wyszedł z gabinetu jak człowiek, a nie jak rzeźnik po świniobiciu. Więc albo ktoś tu odwalił fuszerę albo ktoś przedobrzył z opisami.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Bakura Odpowiedz

Uwielbiam Cię

Przynajmniej Odpowiedz

Fajnie, tylko co Cię interesuje jakaś mała dziewczynka, której nie znasz? Psychopatyczne skłonności..?

Dragomir

Z rozwydrzonych dzieci wyrastają często chamscy dorośli.

bazienka

dokladnie Drago tez bym tak zrobila
niech sie bachor boi i opanuje zamiast zatruwac zycie innym

dnoiwodorosty

Niewiarygodne, szepnąć taki tekst rozwydrzonemu dziecku w asyscie rodzica (obie), ładne opowiadanko, wyssane z palca-grzebalca

Mateo007 Odpowiedz

Współczesne bezstresowe wychowanie.

anczeinok

Następny, który nie umie odróżnić bezstresowego wychowania od jego braku?

Dragomir

Ale jeśli dziecko by się stresowało przy ograniczeniach i nakazach/zakazach? To wtedy teoria bezstresowości bierze w łeb.

agathe

No tak, bo nigdy wcześniej nie było rozwydrzonych dzieci, tylko teraz są.

PiratTomi

Chodzi o stres spowodowany przemocą rodzica względem dziecka.

Jeny, jak można popierać przemoc "wychowawczą"...

pfyfka Odpowiedz

Biorąc pod uwagę, że to była "mała" dziewczynka zdanie które powiedziałaś mogło być dla niej po prostu semantycznie niezrozumiałe. Więc sorry, ale śmiechłam na taki efekt wychowawczy :D

anczeinok

Jeśli faktycznie miała 10 lat, to sorry, ale nie rób z dzieci niekumatych debili.

Dodaj anonimowe wyznanie