Wychowałam się w małym mieszkaniu, w którym nie było toalety. Potrzeby fizjologiczne załatwialiśmy przy pomocy wiaderka. Ale co miało zrobić dziecko, kiedy chciało kupę, a w mieszkaniu akurat przebywali goście? Musiało wstrzymywać. Miałam taki patent, że chowałam się w kącie i przysiadałam na pięcie, żeby powstrzymać nieuchronną defekację. Czasami się udawało, a czasami kawałek kupy wielkości groszku wychodził na zewnątrz. W takim przypadku wyciągałam go z majtek i dyskretnie wyrzucałam przez okno. Potrzeba wypróżnienia na jakiś czas odchodziła.
Nie róbcie sobie dzieci, jeśli nie potraficie zapewnić im podstawowych wygód.
Dodaj anonimowe wyznanie
O mój Boże.. biedne dziecko
O mój dziecko… biedne Boże
Oja cie pierdzielę Grażyna Żarko ma wyznanie.
Przytul Nawet 5!
A co jesli goscie chcieliby isc do łazienki....
O matko, bardzo Ci współczuję autorko! :(
Mam nadzieję, że aktualnie Twoja sytuacja życiowa jest diametralnie lepsza.
Pierwsze mieszkanie moich rodzicow to byl maly pokoj, bez zadnej lazienki czy biezacej wody. Miescilo sie lozko ( dla mnie i rodzicow ) oraz lozeczko dla brata. Z opowiadan rodzicow wiem, ze mieszkalismy tam okolo 5 lat, zanim znalezli dom, gdzie mielismy duzo miejsca no i przede wszystkim podstawowe warunki do zycia. Odrobine pamietam z tego okresu, przede wszystkim, ze lazienka byla taka jak w 'Swiecie wedlug Kiepskich'. Jedna dla wszystkich w korytarzu.
Grunt, że była :)
Współczuję, pewnie miałaś bardzo ciężko...
O tak jest właśnie, biedna rodzina mieszkająca w drewnianym domku który nadaje się tylk odo rozbiórki ma np 12 dzieci.
Dobra, rozumiem brak łazienki w domu i wypróżnianie się do wiaderka, ale co mają do tego goście? Chyba i tak robiliście to w innym pomieszczeniu, prawda? Skoro mogłaś wyrzucić bobelka przez okno, to myślę, że zrobienie tego co trzeba do wiadra w innym pomieszczeniu też nie byłoby problemem.
@Anonwho Ty chyba nie rozumiesz. Kiedy była tylko z rodziną, bez problemu mogła wyrzucić swoje fekalia, a jak byli goście to co miała zrobić? Według ciebie miała ich minąć z kupą w wiadrze? Czy może zostawić ją w pokoju, tak aby śmierdziało?
Biedna...
A goście nigdy do toalety nie potrzebowali?
A co jak goście chcieli skorzystać z toalety. Ja bym Niee zapraszała gosci