#EGHdi

Moja mama codziennie się upija. Nie ma dnia, kiedy by tego nie zrobiła. Już nie raz próbowałam zmusić ją, żeby przestała. Krzyczałam, płakałam, błagałam. Niestety to wszystko na nic. Kiedyś to mojego ojca uważałam za potwora. Mama była dla mnie bohaterką. Jeszcze wtedy nie rozumiałam dlaczego rodzice moich koleżanek nie pozwalają im do mnie przychodzić. Było mi przykro. Myślałam, że mnie nie lubią. Po tym, jak ojciec znalazł sobie inną i się wyprowadził gdy miałam 12 lat, poczułam ulgę. Ale zaczęłam dostrzegać drugie oblicze mojej matki.

Już nie była idealną matulą z okładki miesięcznika dla dorosłych. Zaczęła przyprowadzać coraz to nowszych mężczyzn, którzy różnie nas z młodszą siostrą traktowali. Nie wiem, czy chciała się pocieszyć, czy też było jej tak łatwiej. W szkole też mi się nie układa. Nauczyciele karzą mnie za to, że mama nie przychodzi na zebrania, że nie ma skąd wziąć pieniędzy na ubezpieczenie, składki. W międzyczasie urodziła mi się kolejna siostra. Od razu ją pokochałam. Obiecałam sobie, że będzie to najszczęśliwsze dziecko na świecie. Że nic jej nigdy nie zabraknie, a zwłaszcza miłości, jak to było w moim wypadku.

Laura stała się moim oczkiem w głowie. To bardzo dobra i inteligentna dziewczynka, ale rozrabiaka. Czasami brak do niej cierpliwości, ale zawsze zachowuję zimną krew. Mamie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ją uderzyć czy szarpnąć, a ja zastanawiam się jak można coś takiego zrobić 3-letniej kruszynce. W sumie to do niedawna się zastanawiałam. Ostatnio miałam bardzo zły dzień. Kilka jedynek w szkole, młodsza siostra (nie najmłodsza) jest w trudnym wieku i dała mi w kość, no i Laura miała jeden z tych swoich humorków. i stało się to czego obawiałam się najbardziej. Szarpnęłam ją. Co prawda nie było to mocno. Po 5 minutach już nic nie pamiętała, ale za to ja tak.

Boję się, że stanę się takim potworem jak mama. Co jeżeli to nie był ostatni raz? Za rok stanę się pełnoletnia. Chciałabym zabrać mamie prawa do opieki nad siostrami i dać im dom taki, jakiego ja nigdy nie doświadczyłam. Jednak wiem, że zamiast dać im dom, mogę im go zabrać. Kto w końcu da pod opiekę samotnej 18-latce dwójkę dzieci? Nie mam żadnej pracy, mieszkania ani wykształcenia. Nie wiadomo nawet, czy liceum skończę planowo. Siostry zamiast tego mogą skończyć w domu dziecka, a to by oznaczało rozłąkę. Naprawdę nie wiem już co mam robić. Piszę to wyznanie pod wpływem impulsu. Nie chcę się wyżalać, ale komuś musiałam o tym opowiedzieć. Nie mam na tym świecie nikogo, z kim mogłabym o tym pogadać. Jedyną osobą, której ufam jest moja babcia, ale nie chcę jej niepotrzebnie zamartwiać. Ma dość swoich problemów.

Jeśli to czytasz oznacza to, że dotrwałeś do końca. Chciałam ci tylko powiedzieć: Dziękuję. To wiele dla mnie znaczy, że zechciałeś tego posłuchać. Jeszcze raz dziękuję.
HeisenbergBrBa Odpowiedz

Opowiedz o tym babci :) dobra babcia pomimo własnych problemów troszczy się o swoje wnuki, jeśli jej nie powiesz i coś się stanie, może mieć pózniej wyrzuty sumienia, że nie zdążyła zareagować

MamHoromMadke

Zgadzam się z tym. Babcia napewno znajdzie dla was czas i się wami zajmie. Dacie sobie razem radę.

xsmutnax

Ale babcia może nie żyć

Klawiaturiusz Odpowiedz

idź do babci, zawsze pomoże!

Przytulmnie

Zgadzam się z tobą w 100%

Misiaaaa

Część babci to zimne, złośliwe staruchy, ona nie pomagają. :)

KEpISz

Tak, ale druga część pomaga jak może

ZawirowanaAurelie

A jak coś będzie marudziła, to powiedz, że jesteście głodne. To zawsze działa na babcie ;)

Poroniec Odpowiedz

A co z Twoim ojcem? Nie płaci alimentów? Ja mimo wszystko chyba powiedziałabym babci. Sama nie dasz rady. A babcia może choć trochę pomóc. Może jak odezwiesz się do ojca to też coś zrobi? Chociaż nie wiem jaki to człowiek i jaka jest dokładnie sytuacja.
Bardzo to trudne. Ale patrz w przyszłość. Bez skończonej szkoły ciężko znaleźć pracę, bez matury nie pójdziesz na studia jeżeli chcesz na nie iść. Ciężko będzie Ci znaleźć pracę.
Tak poza tym Twój ojciec ma obowiązek płacić alimenty do końca Twojej edukacji - no i alimenty na Twoją siostrę + alimenty na tą, która się urodziła od tamtego faceta. To skomplikowane. Zdecydowanie musisz powiedzieć babci no i dowiedz się czy alimenty są płacone. Z babcią możecie się starać o to by to ona była prawnym opiekunem, a potem zacząć myśleć o alimentach, no chyba, że są płacone.
W niektórych miastach są darmowe porady prawne. W każdym razie - sama tego nie ogarniesz. Powiedz babci. Oczywiście rozumiem, że nie chcesz jej męczyć, ale jeżeli jest to dobra osoba i naprawdę Was kocha to pomoże. Nie wiem skąd jesteś, ale poszukaj może jakiś fundacji/organizacji społecznych/kobiecych - może oni coś doradzą.

PannaK

I jeżeli ojciec nie płaci alimentów to z miejsca to zgłaszaj, bo za kilka lat może nagle sobie o was przypomni i będziecie musiały płacić np. za jego leczenie(a jeżeli wcześniej byl ścigany za niepłacenie alimentów to jest to podstawa- w sumie najmocniejsza- do unieważnienia przymusu płacenia za niego). To samo zresztą z matką, skoro się nad wami zneca.

Poroniec

Dokładnie. Autorka może też nagrywać zachowanie matki czy też robić zdjęcia. Może też udać się do MOPSu, by było później wiadomo, że była taka informacja, że 'coś' jest nie tak w domu.

aeliza Odpowiedz

Poczekaj do ukończenia 18 lat. Nie czekaj biernie - w tym czasie ucz się aby nie mieć problemów w szkole (nie tłumacz się sama przed sobą, że musisz się opiekować małą i nie ma czasu na naukę - wierz mi, da się, jak będziesz bardzo chcieć to dasz radę :) - aby w momencie uzyskania pełnoletności mieć status osoby odpowiedzialnej. Dużo rozmawiaj ze średnią siostrą, tłumacz ale i służ swoim przykładem; proś ją o opiekę nad małą w czasie, kiedy będziesz chciała się pouczyć.(Ważne - proś - nie nakazuj, zobaczysz, że zmiana formy przekazania działa, może i zdarzy się, że odmówi ale będzie jej głupio - po wydaniu nakazu będzie się wściekać że ją zmuszasz. Tak naprawdę taką opiekę powinna w tym czasie zapewnić mama i to jej właśnie powiedz, że skoro nie możecie na nią liczyć, to dobrze byłoby żebyście mogły liczyć na siebie. Nie licz, że będzie łatwo i zawsze zadziała, ale konsekwentnie próbuj).
Poszukaj w swoim otoczeniu życzliwej osoby, z którą będziesz mogła porozmawiać, nawet się po prostu wyżalić czy też powiedzieć o tym co planujesz (może dyrekcja, pedagog, katecheta, wychowawca czy inny nauczyciel albo ktoś z rodziny, a może po prostu ojciec?). Tak z miesiąc przed 18-ką zgłoś mamę do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (procedury trochę potrwają) i dzień po urodzinach złóż wniosek o ustanowienie Cię rodziną zastępczą dla młodszych sióstr. Jako rodzina zastępcza będziesz mieć z tego tytułu dodatkowe pieniądze, spokojnie z nich się utrzymacie (pewnie do tego też 500+).
Nie myśl, ze to niemożliwe - historia autentyczna: dziewczynka w podobnej sytuacji, po osiągnięciu pełnoletności, została rodziną zastępczą dla 16-letniej siostry (kłóciły się niemiłosiernie, młodsza nie mogła "strawić", że starsza ją kontroluje i wydziela pieniądze :) i 5-letniego brata (którym się opiekowały dzielnie razem).
A może Twoja mama po podjęciu leczenia - dobrowolnie lub przymusowego (a Komisja ją do tego zmusi) przestanie pić i będzie OK? Życzę Ci wytrwałości!

Kaolinite Odpowiedz

Matka z miesięcznika DLA DOROSŁYCH? To chyba nie tak miało brzmieć...

maddvv

Ja myślę, że chodziło o miesięcznik typu perfekcyjna pani domu. Dzieci zazwyczaj nie zaczytują się w takich gazetach.

Kaolinite

Na pewno o to chodzi. Tylko wydźwięk pozostał.

Gothic9065 Odpowiedz

Jak byłam młodsza, mojemu bratu nie raz zdarzyło się mnie walnąć, kopnąć, itp. Myślałam wtedy, że zawsze taki będzie, ale wyrósł i od wielu lat nie zdarzyło mu się podnieść na mnie ręki. O ile zdajesz sobie sprawę z tego, że to co zrobiłaś było nie właściwe, to nie zamienisz się w swoją mamę, mówię ci.

Kiwii Odpowiedz

I nie przejmuj się tym szarpnięciem, każdemu się zdarza. Nie sprawi to,że bedziesz jak twoja matka.

Ruda9027 Odpowiedz

Ja też uważam, że powinnaś porozmawiać z babcią a potem może z opieką społeczną, może z prawnikiem? Czasami są porady za darmo :) Jesteś wspaniałą dziewczyną :)

HardToLove Odpowiedz

Dokładnie, babcia na pewno w jakiś sposób Ci pomoże :) Trzymaj się :)

adzie0 Odpowiedz

To nie twoja wina. Nie bierz za dużo na swoje barki, musisz trochę o siebie zadbać, bo jeśli odpuścisz sobie siebie, to niestety, ale twoje siostry zostaną bez nikogo.

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie