#ESz25
Byłam dwa razy w szpitalu psychiatrycznym. Psycholog w jednym z nich powiedziała mi wprost, że ja po prostu nie nadaję się do terapii.
Przez swoje życie zostałam tak wyprana z emocji, że poddana badaniu, które miało sprawdzić prawidłowość reagowania mojego organizmu emocjonalnie, moje wykresy porównane z wykresami prawidłowymi wyglądały jakbym była uśpiona.
To śmieszne, ale od podstawówki słuchałam pewnego bardzo popularnego, kontrowersyjnego, amerykańskiego rapera - Eminema. Mimo niezbyt przychylnego odbioru przez większość społeczeństwa, ja wryłam się tak mocno w jego życiorys, że stał się moim autorytetem i pomógł mi bardziej niż rodzina czy psychologowie radzić sobie ze wszystkim, co się działo.
W zeszłym roku po wielu latach wpatrywania się w jego karierę dzięki mojemu starszemu bratu mogłam pojechać i zobaczyć go na żywo w Wielkiej Brytanii. Stałam bardzo blisko sceny, ale musiałam przeczekać 3h supportów nie ruszając się z miejsca przed gwiazdą wieczoru.
Następnego dnia wróciłam do Polski, kiedy doszło do mnie, że naprawdę go zobaczyłam, pierwszy raz w życiu płakałam ze szczęścia i to kilka godzin. Nie tylko spełniłam marzenie, ale też poczułam jak to jest faktycznie czuć, w dodatku pozytywne emocje, i to kolejna rzecz, za którą mogę być mu wdzięczna.
Eminem kontrowersyjny? I większość społeczeństwa chyba nie jest do niego negatywnie nastawiona.
To zależy, kiedy się urodziłeś. Kiedyś był kontrowersyjny, teraz są na amerykańskiej scenie muzycznej takie ewenementy, że Eminem to wręcz grzeczny chłopiec.
Jasne że kontrowersyjny. Teraz bardzo się uspokoił i poszedł w 'pop' ,ale w latach swietlnosci wypluwal z siebie wersy i mordowaniu swojej żony i matki. W teledyskach też się raczej nie hamowal. Poza tym : pierwszy biały raper,20 lat temu to robiło wrażenie.
Pierwszy znany biały raper to chyba Vanilla Ice.
Wreszcie jakiś człowiek, który równie mocno jak ja uwielbia Eminema! Zazdroszczę możliwości ujrzenia go na żywo, to musiało być fantastyczne przeżycie :)
Kobito ci Boga w sercu potrzeba to problemy znikno
Prawdę mówiąc czuje się podobnie. Moja rodzina nie należy do krezusów, ale też nigdy na nic nam nie brakowało. Moi rodzice to dobrzy ludzie, których bardzo kocham, ale momentami czuje do nich skrajną nienawiść. Denerwuje mnie to, że myślą, że jeżeli dają mi trochę pieniędzy, dach nad głową i swój pokój, to ja nie mam prawa niczego więcej wymagać, dawno już minęły czasy, gdy mogłem z nimi porozmawiać o swoich problemach. Codzienność jest dla mnie prawdziwym cierpieniem, bo wbrew temu, co ludzie widzą na co dzień czyli turbo-śmieszka, który wszystkim chętnie pomaga, zawsze znajduje jakieś rozwiązanie, to jak wracam do domu, to czuję jakbym tam wracał za karę, a jedyne co mi rodzice mówią, jak próbuje porozmawiać o tym, że jest problem, to słyszę, że "wszystkim jest ciężko", "żebym się nie unosił", wszystko byleby tylko nie poruszać jakichkolwiek trudnych tematów. Sam nie wiem, jak długo to wytrzymam, próbowałem chodzić do psychologa, ale to była rozmowa na zasadzie seans 90 minut terapii, 120 zł za wizytę i wyp***dalaj. O marzeniach już dawno zapomniałem, dla takich ludzi jak ja one już nie istnieją :)
A nie masz jakiejś bliskiej osoby z którą mógłbyś porozmawiać?
Ogólnie mam bardzo wielu znajomych i kolegów, a nawet mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jestem powszechnie lubiany, ale to nie są ludzie, z którymi mógłbym porozmawiać, nie jestem z nimi na tyle blisko. Dziewczyny nie mam, rodzice z wyżej wymienionych powodów odpadają, brat mieszka ze swoją rodziną, choć też nie jest osobą, do której zwróciłbym się po pomoc. To jest właśnie sedno problemu, brak takiej osoby, pozostaje jedynie ciąg dalszy "kiszenia" się w codziennym maraźmie, skupienie się na studiach, pracy i nie myślenie o braku marzeń i wsparcia psychicznego ze strony bliskich, którzy widzą tylko to, że znów narzekam "jak mi jest ciężko, a ola Boga jak im w moim wieku było ciężko" :)
Nie chcesz może porozmawiać? GG czy coś? ;)
Prawdę mówiąc rzadko korzystam z GG, bo ani nie mam z kim pisać, a dwa nie przepadam za tym komunikatorem, ale jeśli chcesz napisać to mój numer to 65068938 :)
To możesz porozmawiać przez internet, jak już Zaslepiona zaproponowała. :)
Napisałam. ;)
Dodaję do ulubionych! Jadę w lipcu na koncert, nie mogę się doczekać!
Witam Stana 😀
Głowa do góry, trzymaj się.! :) trzymam za Ciebie kciuki
Eminem jest super!
Eminem to geniusz, pomógł na prawdę wielu osobom tylko tym, że słuchały jego utworów. To magia *o*
Zazdro