Zawsze, gdy żuję gumę, to nigdy nie wyrzucam jej byle gdzie (na ziemię, chodnik, w środkach komunikacji publicznej, nie przyklejam jej na ławki). ZAWSZE ląduje w koszu, bo boję się, że zostanie popełnione tam jakieś morderstwo albo przestępstwo i będą mnie podejrzewać, albo zrobią testy genetyczne i wyjdzie na to, że to ja jestem sprawcą :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Najbardziej mnie wkurza jak są pod ławkami gumy a ja je przez przypadek dotykam. Serio ludzie. Nie każdy chce dotykać waszej śliny. Jesteście obrzydliwi.
No, każdy powinien tak myśleć! :D Lub podobnie - byle nie śmiecić.
Albo że zje ją jakiś ptak i przez Ciebie zdechnie.
Jakby zjadł ją gołąb to nawet by mi go nie było żal :D
epinefryna ej gołębie fajne są, znaczy chodzą śmiesznie i robią inne dziwne gołębiowe rzeczy
Wiecie że wypluwając gume na ziemie zabijamy ptaki? Taki ptak skleja sobie nią dziób i zdycha.
Każda motywacja jest dobra, żeby nie śmiecić :D
Przydałoby się jeszcze tak 1500zł grzywny dla dodatkowej motywacji...
Jene jakie to dziwne mysli klembio se w glowach grzesznych
Policja z kosza gumę też wyciągnie
Gumy tylko do kosza.Są przypadki zjedzenia przez ptaki a to dla nich oznacza śmierć...
Ja zawsze wyrzucam gumę do kosza, bo kiedyś przeczytałam, że ptaszki się nimi krztuszą. :(
Co za bzdury.