#EU0gI
Okazało się, że to mama jego przyjaciela, która szukała syna. Kobieta w ogóle nie skrępowana wypytywała, czy nie wie gdzie jest jej syn. On jąkając odpowiadał, że nie. Myślałam, że na tym się skończy, ale nieee.
Kobieta doskoczyła do łóżka i zaczęła ściągać kołdrę krzycząc "Debilu spóźnisz się do kościoła. No wstawaj antychryście!". Sytuacja może i zabawna, na pewno krępująca. Tylko dlaczego kobieta widząc mojego chłopaka półnago od razu założyła, że jej syn jest w tym momencie w jego łóżku?
Co tam "syn" śpiący z przyjacielem, do kościoła trzeba! :D
Skoro to był "jego" dom to jak ona weszła do ich pokoju? :v
Chodzi mi o to, że nie zamknęli drzwi na klucz itp. @-@
może miała dorobiony klucz :)
Pewnie jej syn często zostawał na noc w domu chłopaka autorki, więc kobieta dorobiła sobie klucz, by szybciej móc budzić debila antychrysta do kościoła. Logiczne.
Przeczytałam: 'Tylko dlaczego kobieta widząc mojego chłopaka półnago od razu zauważyła, że jej syn jest w tym momencie w jego łóżku?'. Cóż, głównemu chleb na myśli.
EEEE, głodnemu *. Przepraszam za androidowski słownik.
U.. to mamusia zdradziła przez przypadek orientację swojego synusia?