#IbN2w

To zdarzenie miało miejsce bodajże w 2 klasie podstawówki. Koło godziny 11, po lekcji, mieliśmy 20 minut na dotarcie do stołówki, zjedzenie obiadu i powrót. W tym dniu na obiad był kotlet schabowy z ziemniakami. Po szybkiej próbie wtłoczenia schaboszczaka do organizmu zostałam pogoniona przez koleżankę. Jako że byłam dzieckiem dość oszczędnym i nie lubiącym marnotrawstwa zanosząc talerz złapałam połowę kotleta w dłoń i wsadziłam go z boku w spodnie i w takim stanie poszłam na lekcję. 

Po jakiś 15 minutach od przybycia zostałam zawołana przez nauczycielkę do tablicy. W drodze ów kotlet wypadł mi przez nogawkę. Zapytana przez nauczycielkę o przyczyny wsadzenia kotleta w spodnie odpowiedziałam "To wolny kraj i mogę wsadzać sobie w spodnie, co tylko zechcę!". Miny nauczycielki nigdy nie zapomnę.
Kalbi Odpowiedz

Ja napisałem wyznanie o naleśniku w kieszeni, ale zostało usunięte :(
Ale chyba wiem dlaczego... kotlet przebił naleśnika...

takbywa

Zawsze możesz napisać tu :)
Miałem podobną sytuacja... Itd.

Patusia26 Odpowiedz

Mina nauczycielki pewnie bezcenna ;)

miska Odpowiedz

Hhhhah xd

Abu Odpowiedz

Ciekawe czy kluski z serem tez y tak w spodnie upchnela xD

Dodaj anonimowe wyznanie