Mi osrał nogę. Dopiero po jakimś czasie przeklinania losu doszło do mnie jakie to było szczęście.
koniczynka
Ostatnio byłam na biwaku i jedliśmy pod gołym niebem. Sekundę wcześniej a trafiłby mi do miski z obiadem, na szczęście akurat przesunęłam miskę kolana na drugie xD
Mi nasrał na czubek głowy 10 minut przed ślubem wujka... Leciałam z mamą do łazienki i spłukiwałyśmy mi głowę pod kranem byle wszystkiego nie zamoczyć i żeby dało się wytrzeć chusteczkami...
Jak ja bym miala pisać wyznanie z każdej sytuacji, ktora mi się wydarzy to chyba bym musiała poemat napisać, ale nie będę nikogo zanudzac sytuacjami, które mogą zdarzyć się każdemu i ktore wcale nie są anonimowe.
Mi osrał nogę. Dopiero po jakimś czasie przeklinania losu doszło do mnie jakie to było szczęście.
Ostatnio byłam na biwaku i jedliśmy pod gołym niebem. Sekundę wcześniej a trafiłby mi do miski z obiadem, na szczęście akurat przesunęłam miskę kolana na drugie xD
Takie oszukać przeznaczenie wersja gołębiowa xD
One często wlatują do środka i fruwają pod dachem.
chyba na podlasiu...
A nie wiem, nie byłam tam. Pozdrawiam z Wrocławia!
Potwierdzam. Ostatnio w Tesco, w moim mieście, fruwał sobie wróbelek 😁
nie tylko fruwają , maja tam nawet gniazda.
Mi nasrał na czubek głowy 10 minut przed ślubem wujka... Leciałam z mamą do łazienki i spłukiwałyśmy mi głowę pod kranem byle wszystkiego nie zamoczyć i żeby dało się wytrzeć chusteczkami...
Aha..
shit happens
To na szczęście.
Mam nadzieję, że nie miałeś daleko do działu z chusteczkami xD
Jak ja bym miala pisać wyznanie z każdej sytuacji, ktora mi się wydarzy to chyba bym musiała poemat napisać, ale nie będę nikogo zanudzac sytuacjami, które mogą zdarzyć się każdemu i ktore wcale nie są anonimowe.
Gówniane szczęście.
To jest najbardziej nieśmieszna rzecz, jaką można wymyślić.
Nie martw się, będziesz miał(a) szczęście w kartach :D