Jestem w ciąży. Przeglądając dziś anonimowe, wpadłam na historię dziewczyny, która była na randce i musiała lecieć na dwójeczkę, a że kupa była oporna to musiała użyć przepychacza. Bardzo rozbawiło mnie sformułowanie, że autorka próbowała spuścić kupę do "lochu kanalizacyjnego".
Zaczęłam się śmiać, ale z racji tego, że mąż spał przed pracą i nie chciałam go budzić, to zaczęłam tłumić śmiech zatykając nos i energicznie się trzęsłam. Wyglądałam wtedy jak zapowietrzona i upośledzona foka. Wtem mój mąż zerwał się na równe nogi, bo myślał, że zaczęłam rodzić :D
Dodaj anonimowe wyznanie
"Zapowietrzona i upośledzona foka" - dobre.
Życzę szybkiego rozwiązania i tłustego dzidziusia!
...bo kiedy dzieci są małe, człowiek ma ochotę je schrupać. A kiedy urosną - żałuje, że tego nie zrobił.
Współczuje autorce, dzieci to szkodniki. Szczególnie te małe
To sobie wspułczuj. Kogo to obchodzi? Poza tym lepiej, żeby dziecko było zdrowe, a nie tluste, takie sie ciezko rodzi.
Właśnie małe dzieci są fajne, takie w wieku 2-3 lata robią się nie do wytrzymania i tak im zostaje przynajmniej do 15 lat, kiedy to zmieniają się w rozwydrzonych nastolatków
Jedna z moich siostrzenic ma 3 (niedługo 4) latka i grzeczniejszego dziecka nie widziałam. :D Zależy to od wychowania. Córka kuzyna jest jedynaczką i w sumie chyba od zawsze mnie irytowała, bo była okropnie rozpieszczona.
Każdy tym nastolatkiem był :)
A jeśli myśli że nie, to ma wyidealizowane pojęcie o sobie
Łochoho, śmiechom nie było końca, a loch kanalizacyjny dokazywał razem z wami.
Nie rozumiem sensu tego wyznania...
Aha. :)
..xdsd
Cały dzień byłam jakąś przygnębiona, a to wyznanie niesamowicie poprawiło mi humor :D
Skisłam
Foczka