To się stało, jak byłam w 1 klasie gimnazjum. Było lato, a to oznacza krótkie spodenki. Założyłam wtedy białe i do tego czerwoną bluzkę. Pech chciał, że tego dnia dostałam okres i tego nie zauważyłam. Akurat szłam przed chłopakiem, który mi się bardzo podoba. Szedł wtedy z kolegą. Po chwili krzyknął do mnie: "Hej, fajny czerwony!" i zaczęli się śmiać. Ja byłam cała zadowolona z tego, że podoba mu się moja bluzka i może coś z tego będzie. Dopiero po powrocie do domu zorientowałam się, że nie o tym czerwonym mówił...
Dodaj anonimowe wyznanie
Najgorzej... :P
O lol, mi kiedy wypadła podpacha przez nogawkę w połowie miasta. Czy ją ktoś widział, nie wiem... xD
o kuuur..
O nie hahahahahaha xD
Śmiejesz się z własnego wyznania?
To nie pierwszy raz kiedy komentujesz swoje wyznania.