#FrBRo

Wśród rodziny i znajomych mam opinię speca komputerowego. Zawsze jak ktoś ma problem z komputerem to uderza do mnie. Ta sytuacja miała miejsce ponad rok temu, ale do dzisiaj często o tym myślę.

Zadzwonił do mnie jeden znajomy, którego znam wiele lat, od czasów liceum. Pytał czy mógłbym popatrzeć na jego laptopa, bo ostatnio bardzo wolno chodzi, wiesza się i co chwilę wyskakują dziwne reklamy. Akurat miałem czas więc się zgodziłem. Przyszedł do mnie ze sprzętem, wziąłem się za niego i jednocześnie pogadaliśmy co tam nowego. Komputer był mocno zachwaszczony, powiedziałem mu żeby lepiej mi go zostawił i przyszedł wieczorem, bo trochę zejdzie. Tak też zrobił.

W trakcie skanowania dysku zwróciłem uwagę, że mnóstwo zdjęć i filmów miał “poukrywanych” w rozbudowanych ciągach folderów w folderach. Zaśmiałem się i pomyślałem, że pewnie jakieś pornuski tam ukrywa. Byłem ciekaw w czym to gustuje, więc zajrzałem. Szczerze przyznam, że sam wiele rzeczy w sieci widziałem i lubię szperać po różnych zakątkach internetu. Ale to co tam było dosłownie zwaliło mnie z nóg. Jakbym dostał cegłą w głowę. Okazało się, że mój kumpel jest pedofilem. Było tego mnóstwo i były to poważnie chore rzeczy.

Wieczorem gdy przyszedł po laptopa oddałem mu go i zaraz się pożegnałem, tłumacząc się że właśnie wychodzę i nie mam czasu gadać. Przez kolejne dni chodziłem jak struty, nie wiedziałem co powinienem zrobić w tej sytuacji. Nie mogłem spać, nie miałem apetytu.

Jakoś tydzień później wychodząc z klatki zobaczyłem zapłakaną córkę sąsiada jak wracała do domu (miała rozwalone kolano) i normalnie coś we mnie pękło, uznałem że nie mogę tego tak zostawić. Zgłosiłem sprawę na policję i w efekcie koleś został aresztowany. Wychodzi, że jestem kapusiem, ale chyba dobrze, że jednego chwasta mniej.
Pavuloff Odpowiedz

W sprawie pedofilii nigdy się nie jest kapusiem.

senator Odpowiedz

Bardzo dobrze :-D ewidentnie był to chwast... Tak samo jak z pijanym za kierownicą, gdy takiego widzisz nic nie zrobisz, a później jak to się skończy tragicznie nagle każdy by powstrzymał go.

KOles Odpowiedz

Ja bym na Twoim miejscu od razu zadzwonił na policję, żeby "kumpel" miał niezłą niespodziankę jak wróci.

wporzo Odpowiedz

prawidłowo!

gingertea Odpowiedz

well done!

Dodaj anonimowe wyznanie