Gdy byłem mały, miałem 5-6 lat, udałem się z tatą na spacer do parku. Po chwili krzyczę: "Tato patrz gówno!". Ojciec lekko zmieszany śmieszkami ludzi postanowił mi grzecznie wytłumaczyć, że nie wolno tak mówić w miejscu publicznym i że nie mówi się gówno tylko kupa. Ja lekko zaskoczony odparłem: "Taak? A wygląda jak gówno...".
Dodaj anonimowe wyznanie
Z serii "mina taty bezcenna" :)
Jak rodzice tak w domu mowią,to potem się muszą wstydzić ;)
Cale zycie myslalem, ze sraka ?
Całe życie w błędzie ?
"Tatoo!! Tatoo kupaa!!! " :D