Opiekowałam się niedawno moimi młodszymi braćmi ciotecznymi w ich domu. Mają obsesję na punkcie Narnii, więc w zabawie sprawdziliśmy wszystkie szafy w domu. W efekcie znaleźliśmy zero przejść do Narnii i spory arsenał seks-zabawek.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie chodzi się ludziom po szafach.
Można znaleźć trupy, nie?
Ale zwierzętom to można?!
Pfff! Dyskryminacja rasowa!
A tak z ciekawości, to jakie zwierzęta mają szafki? Może nie wiem, bo jestem nieogarnięta.
A co do trupów, to nie tylko
@HannibalLecter, to był żart...
No wiem i co z tego?
@HannibalLecter Waran z Komodo
ma komode
@Julia1802
Widzę dużo memów.
Jak bardzo młodszymi? może to ich?
Wtedy raczej by się ukrywali i chodzenia by nie było, ale kto wie :P
Może właśnie taki był plan, żeby znalazła
Myślę, że więcej osób ma w szafach seks-zabawki niż przejście do Narnii...
Nie powinnaś komuś w szafach grzebać. To niekulturalnie
To nie ta Łucja, którą pamiętam '-'
Mogłas z nimi do kościoła pójsc albo poczytac im Biblie a nie w wymyslone bajeczki se bawic
Ja wiem, że to troll, ale chciałam tylko zaznaczyć, że seria 'Opowieści z Narnii' posiada chrześcijańskie przesłania.
@MiejscowyFilozof mógłbyś coś przytoczyć? bo poza świętym Mikołajem to chrześcijaństwa tam za dużo nie ma
jezu wez ich nie pouczaj, wystarczy, że mi zrobiłaś siare, mamo
@Abq3002 W ostatniej części apokalipsa tam opisana jest identyczna jak ta według Św. Jana, to nie wszystko, jest jeszcze kilka innych znaczących rzeczy, ale nie potrafię ich przytoczyć. Pamiętam jedynie apokalipsę.
Lew oddał życie za chłopca- Jezus na krzyżu
Zmartwychwstanie Aslana- Zmartwychwstanie Jezusa
Bitwa- walka dobra ze złem
*przepraszam, powinno być zawiera, a nie posiada.
Uwaga, wypowiedź zawiera spoilery ostatniej części Narnii.
@Abq3002 Bardzo chętnie, jak powiedziała już @KawaAgentaCoopera na końcu ostatniej części jest przedstawiony koniec świata (niestety nie czytałam całego objawienia św. Jana, więc nie wiem czy taka sama), a kraina w której pojawili się bohaterowie po przejściu przez bramę, ta w której nie czuli zmęczenia była niebiem, do którego się dostali po wypadku kolejowym w swoim, prawdziwym świecie.
I tak jak już powiedziała @indianka w pierszej części również występują, mogę tylko dopowiedzieć, że pęknięty kamienny stół miał symbolizować rozdartą zasłonę z Biblii (ta, która była w tej najbardziej niedostępnej części kościoła, rozdarła się podczas ukrzyżowania Jezusa, symbolizując, że można teraz rozmawiać z Bogiem bezpośrednio).
1. Kto mądry chowa takie zabawki na wysokości karów?
2. Rodzice nie wiedzieli o wielkiej fascynacji swoich pociech i co w związku z tym może być obiektem ich zainteresowania?
Wkońcu dla kogoś to drugi świat :D
Najpierw trzeba wytworzyć specjalne pierścienie, które umożliwiają przejście do Narnii. Dlatego wam się nie udało :(
Nieprawda. Pierścienie w tej serii nie przeniosły do Narnii, a już na pewno nie były wymagane żeby się do niej dostać.
Pierścienie przeniosły Polę, Digory'ego, Jardis i jeszcze inne osoby do Narnii zanim ta jeszcze powstała. Żółty pierścień przenosił ich do innego świata a zielony to była droga powrotna. W lesie między światami mieli do wyboru sadzawki gdzie dzięki żółtemu pierścieniowi mogli przenieść się do swojego bądź innego świata. Co prawda pierwszy świat, który odwiedzili nie był Narnią a Charn gdzie spotkali Jadis.
Aż zachciało mi się jeszcze raz przeczytać książki. :I
Dlaczego ciągle piszą ludzie "brat/siostra cioteczna" a nie kuzyn/kuzynka? ._.
Bo to różne rodzaje spokrewnienia
@Nieznajomaa serio? Ja byłam przekonana, że to to samo O.o
@POWPOWPOW a dla mnie siostra/brat cioteczny brzmi źle;)
U nas sie mówi kuzyn/kuzynka, a z tą drugą forma spotkałam się tylko w internecie.
U górali na wszystkich spokrewnionych w jakimkolwiek stopniu ze sobą (oprócz pierwszej linii) mówi się 'kuzyn'.
a u mnie w rodzinie mowi sie i tak i tak, i nie rozumiem czemu nie mozecie przyjąć do wiadomosci ze kuzyn/brat cioteczny to to samo xd jak nie chcecie to nie musicie mowic jak wam sie nie podoba, ale po co zaczynac ta dyskusje pod kazdym tego typu wyznaniem
U mnie w bliższej i dalszej rodzinie(a rozrzucona jest po Polsce nieźle :D) przyjeło się, że rodzeństwo cioteczne odnosi się tylko do dzieci rodzeństwa rodziców(niezależnie od płci wujostwa). Natomiast wszyscy spokrewnieni dalej(czyli np. dzieci rodzeństwa ciotecznego rodziców) to już kuzyni.
I w sumie dalej wydaje mi się to logiczne. :p
A jak już pisali wyżej- piszcie jak wam wygodnie.