#GSuGt

Ostatnio przewija się tutaj sporo wyznań ofiar molestowania, i w związku z tym chciałabym podzielić swoją historią, która ciąży mi na sumieniu i właściwie sama nie wiem co o tym sądzić.

Miałam wtedy około 9-10 lat, i w moim domu przeprowadzany był generalny remont. Robotnicy kręcili się po domu cały dzień, i spali w pokojach gościnnych naszego domu. Ponieważ były wakacje, jako znudzona dziewczynka chętnie „pomagałam” im podając młotek czy nalewając wodę do wiaderka z zaprawą. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, udawali, ze moja pomoc jest nieoceniona co sprawiało, ze tym bardziej chciałam z nimi przebywać. Szczególnie jeden, M. zlecał mi wiele „zadań” i mówił o tym jak jestem fantastycznym budowlańcem i widzi dla mnie przyszłość w tej branży.

W nocy przed dniem zakończenia prac i ich wyprowadzki M. przyszedł do mojego pokoju i wsunął rękę w moje majtki. Byłam tak przestraszona, że nie mogłam się ruszyć, więc udawałam, że śpię. Serce waliło mi jak młotem, a on dalej mnie dotykał. W końcu zebrałam się w sobie i nadal udając, ze śpię przekręciłam się na bok i wyciągnęłam przed siebie nogi, żeby go odepchnąć. Poskutkowało. Wyszedł z pokoju, a ja zostałam tam sama ze swoimi myślami i walącym sercem.

Do dzisiaj nikt nie wie, co zaszło w tej nocy. I sama ta historia jest jest tym anonimowym elementem.
Anonimowe jest to, ze jego wcześniejsze zainteresowanie mi imponowało, więc sama często chciałam zwrócić jego uwagę. Na swój dziecięcy sposób podrywałam go uśmiechając się do niego, siadając mu na kolanach, głaszcząc go po głowie. Wiedziałam już wtedy mniej więcej co to flirt, seks itp. Byłam mocno uświadomionymi dzieckiem i w moim ówczesnym mniemaniu, na znane mi jako dziecku sposoby staram się wzbudzić w nim zainteresowanie.

Podobno nic nie tłumaczy aktów pedofilii, bo tym właśnie było jego zachowanie, ale gdzieś w środku mam poczucie, ze to naprawdę ja go sprowokowałam i dostałam do czego chciałam.
WillaWianki Odpowiedz

A choćbyś i miała lat 19, albo 29, albo 39 - żadna forma flirtu nie usprawiedliwia obmacywania śpiącej osoby. Natomiast jeśli dziecko próbuje "flirtować" z dorosłym, to psim obowiązkiem tego dorosłego jest natychmiastowe i zdecydowane ukrócenie tej sytuacji - czy to przez zwrócenie dziecku uwagi, czy przez ograniczenie z nim kontaktu.

jankostanko33 Odpowiedz

Dorosły facet macający dziewięciolatkę zasługuje na amputacje jaj. Nic go nie usprawiedliwia. Nawet jakbyś tam z gołym tyłkiem latała po tej budowie i otwarcie proponowała mu seks, to i tak nie byłoby to dla niego wytłumaczenie.

GoMiNam Odpowiedz

Pomimo bycia uświadomioną w pewnych kwestiach, chciałaś wzbudzić jego zainteresowanie - dzieci jak coś robią, to z reguły chcą być chwalone. Panowie robotnicy Cię chwalili, podobało Ci się to (a jakiemu dziecku by się nie podobało?), ale nie myślałam o tym w ten sposób.
Dorosły facet (i nie ważne, czy miał ledwo 19, czy 30, czy 60 lat) nie miał prawa Cię dotknąć. A co by było, gdybyś krzyknęła? W sumie szkoda, że tego nie zrobił, ale miałaś 9/10 lat, więc może się bałaś, może nie wiedziałaś do końca jak reagować.

Ale jedna rzecz mnie zastanawia... Od kiedy robotnicy śpią w domu, który remontują, gdy przebywają również w nim właściciele? Nie raz miałam remont w domu i nie przypominam sobie takiej sytuacji (a były to lata 90).

QQryQ

Tutaj autorka - podczas całego remontu mieszkaliśmy u moich dziadków, a na budowę jeździłam z tatą, który doglądał postępów prac. To była ostatnia noc przed końcem prac i być może dlatego akurat tej nocy zostaliśmy już na miejscu. Prawdę powiedziawszy nie pamietam powodu dla którego akurat tej nocy byliśmy w domu.

bazienka Odpowiedz

koles byl dorosly, umizgi dziecka nie powinny robic na nim wrazenia, tym bardziej erotycznego
a gdyby nawet, to cokolwiek bys nie robila, powinien trzymac lapska przy sobie

KiedyKulturalnie Odpowiedz

Twoje zachowanie względem starszej osoby było normalne. Pełne sympatii i może odbierałaś go jako autorytet. Delikatne zadłużenie u dziewczynki, też się może zdarzyć. Nie daje to absolutnie żadnego prawa do takiego zachowania dorosłego wobec dziecka, nawet, jeżeli bylibyście ostatnimi ludźmi na ziemi.

Selevan1

No pewnie. Prowokowanie I podniecanie to zupełnie normalne zachowanie.

Pazuromaniaczka

@Selevan1 dałbyś się "sprowokować" dziesięcioletniej dziewczynce? Mogłoby Cie dziecko "podniecić"? Serio?

Feniks06

Pazuromaniaczka... kolega często farmazony pisze ale wydaje mi się że tym razem ma rację. To nie jest normalne by dziecko prowokowalo czy chciało podniecić dorosłego. I to nie znaczy automatycznie że tłumaczy to zachowanie dorosłego. To dwie osobne sprawy i obie są nienormalne.

Karolado

Dziecko uczy sie przez naśladowanie, odgrywanie ról. Na pewno nje myślała o jego penisie i o tym czy jest twardy. Jesteście chorzy.

Kurkuma Odpowiedz

Nie wyobrażam sobie jak można przyjść i dotykać dziecko w nocy. Że tez nie bał się co zrobią twoi rodzice inni budowlańcy jak się dowiedzą, co jakbyś zaczęła krzyczeć.

SheDevil Odpowiedz

Właśnie przez te bzdury, które prawią ci bezmózgowcy pojawiają się takie wyznania. Mogłabyś mu nawet gołą dupą kręcić przed nosem, nie ma prawa cię dotknąć. Koniec tematu.

zsmnz Odpowiedz

nie możesz się obwiniać za to że chciałaś pomagać a jakiś gość się do Ciebie dobierał... byłaś dzieckiem i szukalas tylko zajęcia a on szukał okazji i ofiary....

Inna00 Odpowiedz

A gdzie wtedy byli Twoi rodzice?

Karolado Odpowiedz

Jezu. Podziękuj kościołowi za te obrzydliwe i chore wnioski. Mogłaś coś sobie wyobrażać, ale jeśli nie chciałaś mieć jego łapy w swoich majtkach w nocy i jjexzasugerowalas tego to nie, nie sprowokowałaś

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie